Nie stosuj leków ani płynu Lugola. Izba Aptekarska wydała komunikat ws. skażenia Odry

2022-08-13 15:16

Milion złotych nagrody wyznaczyła policja za wskazanie sprawców gigantycznego skażenia Odry, w efekcie którego w rzece pływają tony śniętych ryb. Sytuację wyjaśnia prokuratura i inspektoraty ochrony środowiska. Komunikat w tej sprawie wydała również Dolnośląska Izba Aptekarska. Eksperci radzą w nim, co robić w razie kontaktu ze skażoną wodą.

śnięte ryby skażona Odra
Autor: PATRICK PLEUL/DPA VIA AP

Póki co nie ma pewności, co jest przyczyną skażenia Odry. Zgodnie z informacjami, jakie w piątek przekazały niemieckie służby, wskaźniki pokazywały bardzo wysoką obecność związków rtęci.

Dziś z kolei minister środowiska Brandenburgii przekazał informację o wykryciu w Odrze dużych ilości rozpuszczonych w rzece różnych soli. Wyniki badań śniętych ryb znane będą w niedzielę lub w poniedziałek rano.

Co robić w przypadku zatrucia skażoną wodą?

W związku z sytuacją, dezinformacją w internecie, a także licznymi pytaniami od pacjentów zaniepokojonych możliwością zatrucia w wyniku kontaktu ze skażoną wodą z Odry Dolnośląska Izba Aptekarska wydała komunikat, w którym wyjaśnia, co należy robić, a czego nie w razie narażenia na skażenie. Zgodnie z informacjami zawartymi w tym komunikacie:

  • Jeżeli zaobserwujesz u siebie objawy zatrucia, pilnie udaj się do lekarza
  • NIE stosuj na własną rękę "leków na odtrucie" polecanych w mediach społecznościowych i internecie
  • W aptekach NIE są dostępne leki na silne zatrucie chemiczne
  • Płyn Lugola NIE jest lekiem na zatrucie chemiczne, w tym na zatrucie rtęcią.

"Należy zachować ostrożność"

Jakie mogą być konsekwencje kontaktu ze skażoną wodą z Odry? Wolontariusze i wędkarze z okolic Zielonej Góry pokazywali już kilka dni temu zdjęcia poparzonych wodą rąk, dodając, że "rzeka wypala gumowe rękawice". Wówczas jednak sądzono, że przyczyną skażenia, w efekcie którego w rzece pływały tysiące martwych ryb, była inna substancja: mezytylen, którego obecność stwierdzono w wodzie.

To silnie toksyczny związek, który wiele zakładów przemysłowych wykorzystuje jako rozpuszczalnik. Może gromadzić się w ciele ryby i zatruć tych, którzy zjedli skażone mięso. Wchłania się przez drogi oddechowe, skórę, przewód pokarmowy. Substancja ta jednak - jak stwierdzili następnie inspektorzy ochrony środowiska - "pojawia się i znika", to znaczy - jej obecność potwierdziły tylko niektóre badania.

"Jeśli potwierdzi się obecność związków rtęci w wodach Odry, to poważne zagrożenie dla ludzi. Rtęć jest toksyczna szczególnie dla dzieci i kobiet w ciąży, uszkadza mózg, nerki, jelita. Rtęć wchłania się przez skórę, drogi oddechowe, układ pokarmowy. Należy zachować ostrożność" - napisał na Twitterze dr Paweł Grzesiowski.

Kto zatruł Odrę? Trwają poszukiwania sprawcy ekologicznej katastrofy

Milion złotych nagrody za wskazanie sprawcy

Dla osoby, która pomoże ustalić sprawcę skażenia Odry, policja wyznaczyła milion złotych nagrody.  

Z kolei premier Mateusz Morawiecki odwołał w piątek 12 sierpnia szefa Wód Polskich Przemysława Dacę, a także szefa Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska Michała Mistrzaka. "Podzielam obawy i oburzenie związane z zatruciem Odry. Tej sytuacji w żaden sposób nie można było przewidzieć, ale reakcja odpowiednich służb mogła nastąpić szybciej" napisał premier na Twitterze.

Jak zapewnił: "Sprawę zatrucia Odry traktuję z najwyższym priorytetem i jestem w ciągłym kontakcie z Ministerstwem Infrastruktury, Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwem Klimatu i Środowiska, wojewodami i pozostałymi organami i służbami walczącymi ze skutkami skażenia".

Dodał: "W tej chwili działamy zgodnie z przyjętymi procedurami i zaleceniami ekspertów. Kolejne informacje spływają z godziny na godzinę i będziemy informować o rozwoju sytuacji oraz chronić wszystkich narażonych" - podkreślił szef rządu. "Nie spocznę, dopóki źródło i skutki skażenia nie zostaną jak najszybciej wykryte i usunięte, a cała sytuacja odpowiednio wyjaśniona".