Masz kilka chorób, a system nie łączy leczenia. Co czwarty pacjent podupada na zdrowiu, czekając na pomoc

Cukrzyca, choroba serca i problemy z nerkami wymagają leczenia, które uwzględnia wszystkie schorzenia. Tymczasem pacjent często sam musi łączyć zalecenia specjalistów, organizować badania i szukać pomocy. Niemal połowa badanych finansuje część diagnostyki lub leczenia prywatnie, a 23 proc. doświadczyło pogorszenia zdrowia podczas oczekiwania na świadczenie. Eksperci wskazują, jak koordynacja opieki i wcześniejsza profilaktyka mogą ograniczyć to ryzyko.

Lekarz rozmawia z pacjentką przy biurku pełnym leków. O problemach z koordynacją leczenia przeczytasz na Poradnik Zdrowie.
Autor: undefined undefined/ Getty Images
  • Wielu Polaków zmaga się z kilkoma chorobami przewlekłymi jednocześnie, co sprawia, że poruszanie się po systemie ochrony zdrowia staje się dla nich prawdziwym wyzwaniem.
  • Eksperci alarmują, że obecny model leczenia, w którym opieka jest podzielona między różne specjalizacje, nie działa wystarczająco sprawnie i przyczynia się do pogorszenia stanu zdrowia pacjentów.
  • Konieczne jest stworzenie jednej, skoordynowanej ścieżki leczenia, uwzględniającej wszystkie schorzenia i pozwalającej znacząco poprawić jakość życia chorych.

Pacjent z wieloma chorobami potrzebuje skoordynowanego leczenia

Wyobraź sobie, że chorujesz na cukrzycę, chorobę serca i schorzenie nerek. Zamiast jednej, spójnej opieki musisz poruszać się między kilkoma ścieżkami leczenia i odwiedzać różnych specjalistów, którzy często nie wymieniają między sobą informacji. Tak wygląda codzienność wielu osób z wielochorobowością, czyli kilkoma chorobami przewlekłymi występującymi jednocześnie.

Eksperci alarmują, że obecny model leczenia, podzielonego między różne specjalizacje, wymaga zmian. Konieczne jest odejście od opieki funkcjonującej w odrębnych „silosach” na rzecz zintegrowanego systemu. Na problem ten zwraca uwagę badanie „Dostęp do diagnostyki i profilaktyki pacjentów z wielochorobowością”, którego wyniki oraz opinie ekspertów i pacjentów przedstawiono podczas niedawnej konferencji.

Wyniki pokazują, że choć 69 proc. badanych pozytywnie ocenia dostęp do diagnostyki w pobliżu miejsca zamieszkania, aż 66 proc. deklaruje trudności z uzyskaniem konsultacji specjalistycznej.

Ta rozbieżność ma konkretne konsekwencje. Niemal połowa ankietowanych finansuje część diagnostyki lub leczenia prywatnie, a 23 proc. pacjentów doświadczyło pogorszenia stanu zdrowia podczas oczekiwania na świadczenie.

Poradnik Zdrowie - Mity medyczne i zaufanie do lekarzy

Dlaczego pacjentom trudno odnaleźć się w systemie leczenia?

Problem nie ogranicza się do długiego oczekiwania na wizyty. Osoby z kilkoma powiązanymi chorobami muszą konsultować się z różnymi specjalistami, którzy często prowadzą leczenie niezależnie od siebie.

Tymczasem schorzenia takie jak cukrzyca typu 2, otyłość, przewlekła choroba nerek czy choroby sercowo-naczyniowe wymagają całościowego, zintegrowanego podejścia. – Wielochorobowość staje się coraz powszechniejsza także w młodszych grupach pacjentów. Potrzebujemy całościowego spojrzenia na chorego i koordynacji opieki – podkreśla dr hab. n. med. Marta Kałużna-Oleksy z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, prezes Polskiego Stowarzyszenia Osób z Niewydolnością Serca.

Przykładem rozwiązania, które pokazuje korzyści z zaplanowanej ścieżki wizyt i badań, jest program KOS-zawał. Kluczową rolę odgrywa w nim koordynator, który pomaga zapewnić pacjentowi ciągłość opieki.

Profilaktyka pozwala wykryć cukrzycę, zanim rozwinie się choroba

Na rozpoznanie cukrzycy typu 2 pacjenci często czekają latami. W 46 proc. przypadków od wystąpienia pierwszych objawów do diagnozy mijało od roku do trzech lat. Gdy jednak rozpoczynał się proces diagnostyczny, u 70 proc. badanych trwał nie dłużej niż trzy miesiące.

Dane te wskazują na potrzebę większego nacisku na profilaktykę i aktywne wykrywanie choroby na wczesnym etapie. – Cieszy, że u części pacjentów choroby zostały wykryte podczas badań profilaktycznych. Musimy jednak jeszcze mocniej postawić na edukację i aktywne poszukiwanie stanu przedcukrzycowego – podkreśla dr n. med. Alicja Milczarczyk z Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA w Warszawie, członkini Forum Ekspertów ds. Cukrzycy.

Lekarz rodzinny może objąć profilaktyką nie tylko pojedynczego pacjenta, lecz także całą rodzinę i kolejne pokolenia. Prof. Grzegorz Dzida zwraca uwagę, że podstawą profilaktyki jest znajomość podstawowych parametrów zdrowotnych, takich jak ciśnienie tętnicze, poziom glukozy i cholesterolu. Badania powinny służyć nie tylko diagnozowaniu problemów po wystąpieniu objawów, ale również ocenie stanu zdrowia i potwierdzeniu, że wszystko jest w porządku.

Eksperci podkreślają, że profilaktyka nie jest wyłącznie zadaniem lekarzy. Równie ważne są edukacja, samodzielna dbałość o zdrowie (self-care) i większa odpowiedzialność za własny stan zdrowia. Obejmują one regularne wykonywanie dostępnych badań oraz korzystanie z narzędzi cyfrowych wspierających profilaktykę.

POZ i opieka specjalistyczna muszą tworzyć spójny system

Jednym z najważniejszych postulatów ekspertów jest lepsza integracja podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) z ambulatoryjną opieką specjalistyczną (AOS). Pacjent z wielochorobowością nie powinien samodzielnie uzgadniać zaleceń diabetologa, kardiologa i nefrologa ani decydować, jak połączyć kilka planów leczenia. Marzanna Bieńkowska z Biura Rzecznika Praw Pacjenta podkreśla, że POZ odgrywa kluczową rolę jako pierwszy punkt kontaktu pacjenta z systemem ochrony zdrowia.

Zachęca do korzystania z porad lekarza rodzinnego lub internisty, a w przypadku trudności z uzyskaniem pilnej konsultacji specjalistycznej – do szukania wsparcia w Biurze Rzecznika Praw Pacjenta. Zwraca również uwagę na znaczenie edukacji i profilaktyki, które pomagają wcześnie wykrywać czynniki ryzyka.

Jednym z możliwych rozwiązań jest wzmocnienie roli lekarza rodzinnego w opiece nad osobami z wielochorobowością oraz rozwijanie funkcji koordynatora opieki. – Pacjent nie powinien sam łączyć zaleceń kolejnych specjalistów. Potrzebuje jednej osoby, która spojrzy na nie całościowo. Jednocześnie musimy lepiej dostosować AOS do realnego życia pacjentów – podkreśla dr hab. n. med. Karolina Kędzierska-Kapuza z Centrum Diabetologii Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA w Warszawie.

Na potrzebę wzmocnienia AOS zwracała uwagę również posłanka Ewa Kołodziej, przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Cukrzycy. Wskazywała na konieczność ograniczenia „białych plam” na mapie opieki diabetologicznej, stworzenia zachęt dla specjalistów do pozostawania w publicznym systemie ochrony zdrowia oraz lepszej koordynacji POZ i AOS. Takie działania pozwoliłyby uniknąć powielania badań i świadczeń.

Dodatkowym problemem jest dostępność poradni dla osób aktywnych zawodowo. Pacjenci często nie mogą skorzystać z konsultacji w godzinach pracy, dlatego finansują badania z własnej kieszeni – zaznacza dr hab. n. med. Karolina Kędzierska-Kapuza.

Wielochorobowość dotyka także osób aktywnych zawodowo

Wielochorobowość nie dotyczy wyłącznie seniorów. Wśród respondentów przed 40. rokiem życia aż 88 proc. zgłaszało trudności z dostępem do specjalistów, a 71 proc. korzystało z diagnostyki lub leczenia finansowanych prywatnie.

Marzanna Bieńkowska z Biura Rzecznika Praw Pacjenta zauważa, że wysoki odsetek prywatnego finansowania w tej grupie może wynikać również z pakietów medycznych oferowanych przez pracodawców. Nie zmienia to jednak problemu dostępności świadczeń dla osób aktywnych zawodowo. – Choroby przewlekłe, w tym cukrzyca oraz choroby sercowo-naczyniowe i nerek, mogą funkcjonować jako „niewidzialne niepełnosprawności” i prowadzić do wykluczania pracowników z rynku pracy – podkreśla.

Jednym ze sposobów wspierania profilaktyki może być dodatkowy dzień wolny na wykonanie badań. Niektóre instytucje już stosują takie rozwiązanie. Przynosi ono korzyści nie tylko pracownikom, lecz także pracodawcom – zaznacza Emilia Szczukowska, koordynatorka projektu „Każdy talent na wagę złota – Inkluzywni w zatrudnianiu” Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP).

Zapobiegać powikłaniom, zanim pojawią się ich kosztowne konsekwencje

Badanie pokazuje, że pacjenci w dużej mierze stosują się do zaleceń lekarskich. Aż 90 proc. osób, którym zalecono terapię zmniejszającą ryzyko powikłań, deklaruje jej stosowanie. Jednocześnie 25 proc. pacjentów zgłasza trudności z dostępem do takiego leczenia lub jego kontynuacją.

Eksperci podkreślają, że przestrzeganie zaleceń terapeutycznych, czyli tzw. adherencja, zależy nie tylko od dostępności leczenia. Ważne są również szczera rozmowa z pacjentem i wyjaśnienie celu terapii, którym jest zapobieganie powikłaniom oraz utrzymanie zdrowia na dłużej. Przy wielochorobowości istotne jest także zrozumienie, dlaczego konieczne może być jednoczesne stosowanie kilku leków.

– Nieprzestrzeganie zaleceń terapeutycznych (non-adherence) może mieć również przyczyny ekonomiczne. Dlatego potrzebujemy sprawnie działających mechanizmów refundacyjnych, które ograniczają bariery w dostępie do terapii. Im wcześniej podejmujemy skuteczną interwencję, tym większa szansa, że unikniemy znacznie droższych powikłań w przyszłości – komentuje prof. Marcin Czech, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Farmakoekonomicznego i Forum Ekspertów ds. Cukrzycy.

Prof. Czech podkreśla, że profilaktyka i leczenie wymagają szerokiego podejścia. Nie wystarczy kontrolować jednej choroby. Należy również uwzględnić:

  • redukcję masy ciała,
  • ograniczanie ryzyka sercowo-naczyniowego i nerkowego,
  • zdrowie psychiczne,
  • szczepienia.

Jedna ścieżka zamiast wielu „silosów”

Wnioski z badania i dyskusji ekspertów są jasne: problemu wielochorobowości nie da się rozwiązać jednym prostym działaniem. Potrzebne jest równoległe podejście do kilku obszarów:

  • wcześniejszego wykrywania chorób i czynników ryzyka,
  • edukacji zdrowotnej i wspierania pacjentów w samodzielnej dbałości o zdrowie,
  • wzmocnienia podstawowej opieki zdrowotnej i roli koordynatora opieki,
  • zapewnienia dostępności ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS),
  • sprawnego przepływu informacji między specjalistami,
  • ograniczania barier finansowych i geograficznych.

– Pacjent potrzebuje jasnej ścieżki, stabilności i ciągłości leczenia. Kod pocztowy czy zasobność portfela nie powinny decydować o tym, czy otrzyma właściwą diagnostykę i leczenie zgodne z aktualnymi standardami – podkreśla Monika Kaczmarek, prezes Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków.

Agnieszka Wołczenko, prezes EcoSerce, zwraca uwagę, że wielochorobowość wymaga spojrzenia wykraczającego poza samą organizację świadczeń. Osoba z wieloma schorzeniami nie choruje w oderwaniu od swojego otoczenia. Trzeba uwzględniać również jej bliskich, którzy mierzą się z obowiązkami opiekuńczymi oraz obciążeniem psychicznym i logistycznym. Organizm stanowi całość, dlatego także opieka nad pacjentem powinna uwzględniać jego potrzeby w sposób kompleksowy. 

Agnieszka Wołczenko podkreśla również, że samorządy lokalne mogą odgrywać większą rolę w ograniczaniu nierówności w dostępie do profilaktyki i opieki zdrowotnej.

Pacjent z wielochorobowością nie powinien samodzielnie koordynować całego procesu leczenia. To system powinien łączyć profilaktykę, podstawową opiekę zdrowotną, konsultacje specjalistyczne i terapię wokół potrzeb konkretnej osoby. Ważne jest także odpowiednio wczesne reagowanie, zanim rozwiną się powikłania, którym można było zapobiec.

SuperZdrowi
Walka z otyłością – od czego zacząć leczenie? SuperZdrowi

Źródło: Materiały prasowe