Lekarze z Ukrainy mają się nauczyć polskiego w 45 godzin. Medycy komentują

2022-04-14 8:18

Chętnych Ukraińców do pracy w polskiej służbie zdrowia przybywa. Do Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego, które oferuje naukę medycznego języka polskiego zgłosiło się już 3 tys. osób. Specjaliści twierdzą jednak, że kurs nauki naszego języka nie przygotuje wystarczająco Ukraińców do podjęcia pracy jako lekarz w Polsce.

Ukraińscy medycy rozpoczną pracę w Polsce
Autor: ART SERVICE / SUPER EXPRESS

Lekarze, pielęgniarki oraz pracownicy medyczni z Ukrainy mogą podjąć w Polsce pracę w zawodzie. Warunkiem jest jednak znajomość języka polskiego na poziomie co najmniej B2.

Według zapewnień resortu zdrowia, ukraińcy będą mogli bez podjąć pracę w zawodzie lekarza, ratownika medycznego czy pielęgniarki już po trzech tygodniach i 45 godzinach lekcyjnych.

Chętnych przybywa

Do CMPK w celu nauki języka zgłosiło się już 3 tysiące chętnych. Jednak eksperci zgodnie twierdzą, że jest to stanowczo za mało, by w pełni opanować język polski, niezbędny do przeprowadzania wywiadu lekarskiego czy wypisywania recept czy skierowań na badania.

Według Centrum Nauczania i Certyfikacji Języków Obcych Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, na osiągnięcie najniższego poziomu znajomości języka, czyli A1, potrzeba ok. 80-120 godzin nauki, natomiast aby porozumiewać się w języku polskim na poziomie B2, trzeba poświęcić na naukę co najmniej 500 godzin.

"Jak to ma się do marnych 45 godzin? Nie mówiąc o przeszkoleniu w języku branżowym medycznym" - pyta jeden z lekarzy.

Lekarze twierdzą, że 45 godzin to stanowczo za mało

Lekarze cieszą się, że Ministerstwo Zdrowia podjęło kroki w kierunku nauki ukraińców języka polskiego. Jednak uważają, że liczba godzin kursu językowego jest zbyt mała, by opanować język polski w stopniu zaawansowanym.

"Zorganizowanie kursów online to krok w dobrym kierunku, ale 45 godzin to zdecydowanie za mało" - twierdzi Jerzy Wielgolewski, dyrektor szpitala powiatowego w Makowie Mazowieckim.

Maria Libura, ekspert Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego ds. zdrowia, kierownik Zakładu Dydaktyki i Symulacji Medycznej Collegium Medicum Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, zadaje inne pytanie:

"Kto z nas nauczy się języka czeskiego w 45 godzin i będzie w stanie przeprowadzić wywiad medyczny, porozmawiać na wrażliwe tematy, które wymagają sprawności językowej" – pyta.

Słaba znajomość języka grozi nie tylko utrudnioną komunikacją między lekarzem a pacjentem, lecz także może być przeszkodą w prawidłowej diagnostyce. 

"Bariera językowa może skutkować trudnościami diagnostycznymi i terapeutycznymi, a w dalszej kolejności nawet popełnieniem błędu medycznego, za co grozi odpowiedzialność karna" - zaznacza prof. Andrzeja Matyja, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Nieznajomość języka może mieć konsekwencje prawne?

Według specjalistów, nieznajomość języka polskiego to nie jedyny problem, z którym trzeba będzie się zmierzyć. Przeszkodą może być także brak wiedzy dotyczące polskiego systemu prawnego.

"W zatrudnianiu ukraińskich lekarzy na mocy specustawy istotna nie jest tylko znajomość języka polskiego, ale również polskiego systemu prawnego w jakim funkcjonuje ochrona zdrowia w naszym kraju. Ministerstwo Zdrowia proponuje 45 godzin nauki języka polskiego dla lekarzy z Ukrainy. To zdecydowanie za mało, to nie zapewni bezpieczeństwa wykonywania zawodu i bezpieczeństwa pacjentom - podkreśla prezes Matyja. 

"Musimy lekarzy, ale też studentów z Ukrainy nauczyć języka. To podstawowe narzędzie do dalszej nauki i pracy" - mówi Piotr Winciunas, przewodniczący Komisji ds. Rejestracji i Prawa Wykonywania Zawodu Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie.