"Królowa życia" ma poważne problemy ze zdrowiem. "Zmagam się z permanentnym bólem, ledwo chodzę"

2022-11-09 9:21

Dagmara Kaźmierska ma poważne problemy ze zdrowiem. Celebrytka skarży się na potworny ból, a rehabilitanci rozkładają ręce. Kaźmierska boi się utraty sprawności, jednak wciąż ma nadzieję na nowe formy terapii.

Dagmara Kaźmierska ma poważne problemy zdrowotne. Od długiego czasu zmagam się z permanentnym bólem, ledwo chodzę
Autor: Instagram

Dolegliwości zdrowotne, z którymi zmaga się Kaźmierska, są konsekwencją fatalnego wypadku samochodowego, który miał miejsce w 2019. W wyniku zdarzenia, Kaźmierska doznała poważnych złamań nóg, m. in. zmiażdżenia stawów skokowych i pięt. Od tamtej pory celebrytka przeszła kilka operacji, a jedna z pięt została zrekonstruowana dzięki sztucznym więzadłom oraz implantom.

Jak dbać o stawy

Celebrytce grozi kalectwo?

Niestety, mimo starań lekarzy, gwiazda "Królowych życia" wciąż nie wróciła do sprawności. Jej nogi są opuchnięte, a chodzenie utrudnione. Z powodu problemów zdrowotnych zrezygnowała nawet z dalszej pracy na planie serialu. W rozmowie z tygodnikiem "Twoje Imperium", Dagmara przyznała, że zmaga się z ogromnymi trudnościami w chodzeniu. O założeniu szpilek może jedynie pomarzyć.

"Mam ogromny problem z nogami. Najgorsze jest to, że niewiele można z tym zrobić. Rehabilitanci rozkładają ręce"- powiedziała.

Oprócz trudności z chodzeniem celebrytka skarży się na silne dolegliwości bólowe.

"Od długiego czasu zmagam się z permanentnym bólem, ledwo chodzę, ale nie tracę nadziei" - mówi.

Jedyną nadzieją na powrót do sprawności jest wynalezienie nowych form leczenia chorych stawów i kości. Kaźmierska wspomniała, że czeka z niecierpliwością aż nowy lek opracowywany przez amerykańskich naukowców przejdzie wszystkie testy.

"Od przyszłego roku amerykańscy naukowcy będą testować specjalny żel, który ma zastąpić chrząstkę stawową. Jeśli to nie zadziała, dłużej z tym bólem nie pociągnę, dojdzie do całkowitego usztywnienia i przestanę chodzić" - przyznała.

Mimo trudnych chwil, Kaźmierska wciąż nie traci nadziei i optymizmu.

"Naprawdę wierzę w to, że jeszcze kiedyś założę szpilki na dwunastocentymetrowym obcasie" - powiedziała.