- Najnowsze polskie badanie z 2025 roku potwierdza, że skłonność do zaciskania zębów może być dziedziczna
- Zaciskanie szczęki w ciągu dnia ma zupełnie inne przyczyny niż nocne zgrzytanie zębami
- Analiza ekspertów ujawnia, jak czas przed ekranem pięciokrotnie zwiększa ryzyko bruksizmu u dzieci
- Nieleczony bruksizm jest częstą przyczyną przewlekłych bólów głowy i zaburzeń stawu skroniowo-żuchwowego
Zaciskanie szczęki w dzień a zgrzytanie w nocy. Na czym polega różnica?
Być może łapiesz się na tym w pracy lub podczas jazdy samochodem, nieświadomie zaciskając szczękę i czując charakterystyczne napięcie mięśni żuchwy. To zjawisko, nazywane bruksizmem jawnym, różni się od nocnego zgrzytania zębami, z którym potocznie kojarzymy ten problem. Ten dzienny nawyk jest cichy, często niezauważony, ale może być pierwszym sygnałem alarmowym, że twój organizm reaguje na ukryty stres.
Kluczowa różnica leży w przyczynach i mechanizmie, co potwierdza analiza „Psychological Features Associated With Awake Bruxism” z 2024 roku. Dzienne zaciskanie szczęki jest silnie powiązane ze stanami emocjonalnymi, takimi jak lęk i napięcie, podczas gdy nocne zgrzytanie zębami wiąże się głównie z architekturą snu i mimowolnymi wybudzeniami. Dlatego też sposoby radzenia sobie z każdym z tych problemów powinny być zupełnie inne i dopasowane do pory ich występowania.
Czy bruksizm jest dziedziczny? Co mówią polskie badania o roli genów?
Okazuje się, że tendencja do zaciskania zębów może być częściowo dziedziczna, co szczególnie widać w polskiej populacji. Badanie „Family history of bruxism” opublikowane w 2025 roku przyniosło zaskakujące wnioski na temat tego zjawiska w naszym kraju. Wykazało, że prawie połowa Polaków (dokładnie 48,7%) z rodzinną historią bruksizmu, sama znacznie częściej zaciska zęby w ciągu dnia.
Sugeruje to, że niektórzy z nas posiadają genetyczną predyspozycję, która uaktywnia się pod wpływem czynników zewnętrznych. Oznacza to, że jeśli twoi rodzice mieli ten problem, istnieje większe ryzyko, że zareagujesz zaciskaniem szczęki na codzienne, stresujące sytuacje. Geny stwarzają podatność, a to, jak radzimy sobie ze stresem, staje się zapalnikiem dla tego bolesnego nawyku.
Jak czas przed ekranem wpływa na zgrzytanie zębami u dzieci? Nowe dane
Współczesny styl życia stał się nowym, potężnym czynnikiem ryzyka, a na pierwszej linii frontu znajdują się wszechobecne ekrany. Badanie „Screen Time and Sleep Bruxism” z 2024 roku ujawniło niepokojący związek między czasem spędzanym przed urządzeniami cyfrowymi a bruksizmem, zwłaszcza u dzieci. Okazuje się, że maluchy zgrzytające zębami w nocy spędzają przed ekranami średnio o ponad pół godziny dziennie więcej niż ich rówieśnicy bez tej dolegliwości.
Co więcej, u dzieci, które patrzą w ekran ponad trzy godziny dziennie, problem ten występuje niemal dwukrotnie częściej (27,8% w porównaniu do 14,6%), a u tych przekraczających sześć godzin ryzyko rośnie aż pięciokrotnie. Mechanizm ten wiąże się z przyjmowaniem nienaturalnej postawy, przeciążeniem układu nerwowego i pogorszeniem jakości snu, co bezpośrednio wpływa na napięcie mięśni żuchwy.
Nieleczony bruksizm. Do jakich powikłań może prowadzić?
Ignorowanie nawyku zaciskania szczęki może prowadzić do prawdziwej kaskady problemów zdrowotnych, które z czasem stają się coraz poważniejsze. Do najczęstszych objawów bruksizmu należą nie tylko ścieranie szkliwa i pękanie zębów, ale także przewlekłe bóle głowy i karku. Jednym z poważniejszych powikłań są zaburzenia stawu skroniowo-żuchwowego (TMD), objawiające się bólem, trzaskaniem lub nawet blokowaniem szczęki.
Jak podają dane z publikacji „Dental and Medical Problems” z 2024 roku, w Polsce aż 55,9% osób doświadcza co najmniej jednego objawu TMD, co jest wynikiem znacznie wyższym niż globalna średnia (5-12%). Tak wysoki odsetek może być bezpośrednio powiązany z powszechnością tej dolegliwości i pokazuje, jak ważne jest wczesne rozpoznanie problemu i rozpoczęcie odpowiedniej terapii.