W rozmowie z PAP ekspert, który jest kierownikiem Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Autoimmunologicznych i Diabetologii Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Katowicach, podkreślił, że otyłość nie powinna być traktowana wyłącznie jako problem estetyczny.
Epidemia XXI wieku: 9 milionów chorych i zagrożone dzieci
– Nadwaga i otyłość dotyczą w Polsce około 60 proc. społeczeństwa, a jeżeli mówimy o samej otyłości, to rozmawiamy o około 9 milionach Polaków – powiedział prof. Holecki.
Z danych przywoływanych przez specjalistę wynika, że co piąte dziecko w Polsce ma otyłość. Szacuje się również, że pięcioletnie dziecko ma obecnie 60 proc. ryzyka, że w wieku 40 lat będzie chorowało na otyłość. Przewiduje się, że do 2035 roku częstość występowania otyłości zwiększy się z 14 proc. do 24 proc. populacji, dotykając prawie 2 miliardy dorosłych, dzieci i młodzieży.
– To epidemia XXI wieku. Problem narasta, a konsekwencje zdrowotne są bardzo poważne – zaznaczył lekarz.
Styl życia ważniejszy niż geny
Ekspert podkreślił, że choć czynniki genetyczne czy schorzenia endokrynologiczne mogą zwiększać podatność na otyłość, nie można nimi tłumaczyć skali zjawiska. Główną rolę odgrywają styl życia, w tym nieprawidłowe nawyki żywieniowe i mała aktywność fizyczna.
– Jemy wysoko przetworzoną żywność, spożywamy nadmiar kalorii, ruszamy się coraz mniej. Dzieci mają mniej zajęć ruchowych, więcej czasu spędzają przed ekranami. To przekłada się na ich zdrowie w dorosłości – wskazał.
Ponad 200 powikłań. Kluczowy związek z cukrzycą
Otyłość wiąże się z rozwojem ponad 200 schorzeń. Najczęstsze to cukrzyca typu 2, nadciśnienie tętnicze, choroba niedokrwienna serca, udar mózgu, choroba zwyrodnieniowa stawów oraz wybrane nowotwory.
– Gdyby nie było otyłości, praktycznie nie mielibyśmy problemu z cukrzycą typu 2 – ocenił prof. Holecki. Lekarz zwrócił uwagę, że redukcja masy ciała i szeroko pojęta zmiana stylu życia mogą zmniejszyć ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2 nawet o 80 proc.
Ciężar psychiczny i stygmatyzacja
Otyłość wpływa także na zdrowie psychiczne. Jak podkreślił ekspert, osoby chore częściej doświadczają depresji, obniżonego nastroju i wykluczenia społecznego. Są również narażone na stygmatyzację.
– W przestrzeni publicznej promuje się przede wszystkim atrakcyjny wygląd, a rzadziej zdrowie. Osoby z otyłością bywają postrzegane przez pryzmat stereotypów, co pogarsza ich funkcjonowanie społeczne i zawodowe – zaznaczył ekspert.
Jak lekarze rozpoznają chorobę?
Podstawowym narzędziem rozpoznawania otyłości pozostaje wskaźnik masy ciała (BMI). Klasycznie o otyłości mówimy przy BMI powyżej 30 kg/m². Niemniej jednak dodatkowo lekarze oceniają obwód talii, który pozwala rozpoznać otyłość trzewną – szczególnie niebezpieczną metabolicznie.
– Tkanka tłuszczowa trzewna wydziela wiele cytokin prozapalnych, które negatywnie wpływają na metabolizm i zwiększają ryzyko powikłań sercowo-naczyniowych – wyjaśnił specjalista.
Nowoczesne leczenie i chirurgia bariatryczna
Zdaniem prof. Holeckiego leczenie otyłości musi być kompleksowe i obejmować zmianę stylu życia, wsparcie dietetyczne i psychologiczne, farmakoterapię, a w wybranych przypadkach – chirurgię bariatryczną.
– Leki są wsparciem, a nie zastępstwem dla ruchu i właściwego odżywiania – podkreślił. Wśród nowoczesnych terapii wymienił leki inkretynowe (m.in. liraglutyd, semaglutyd oraz tirzepatyd), które poprawiają rokowanie i wydłużają życie chorych.
Jak dodał, chirurgia bariatryczna jest zarezerwowana dla wybranej grupy chorych, głównie z BMI powyżej 35 kg/m² lub pacjentów z cukrzycą typu 2 i BMI powyżej 30 kg/m², u których inne metody zawiodły. Zabiegi te prowadzą do znacznej utraty masy ciała poprzez zmianę anatomii przewodu pokarmowego.
Profilaktyka zaczyna się w domu
Ekspert zwrócił uwagę, że kluczowe znaczenie ma profilaktyka wśród dzieci. Pediatrzy oceniają ich rozwój na podstawie siatek centylowych.
– Najczęściej otyłość dziecka wiąże się z nawykami żywieniowymi całej rodziny. Rzadko zdarza się, by szczupłym rodzicom towarzyszyło dziecko z otyłością – powiedział lekarz. Według niego utrwalone w dzieciństwie wzorce trudno zmienić w dorosłości, dlatego działania profilaktyczne muszą obejmować całe rodziny.
– To, czym nasiąknie dziecko w młodości, rzutuje na jego zdrowie w przyszłości – podsumował prof. Holecki.