Spełniasz kryteria leczenia, ale… nie możesz go dostać

Nierzadko zdarza się, że pacjent, który spełnia kryteria programu lekowego, jest do niego zakwalifikowany, nie dostaje innowacyjnego leku. Problemem jest niestety brak ośrodka, który może go takim lekiem leczyć. Z takim dramatem mierzą się m.in. pacjenci z chorobami z obszaru gastroenterologii.

Dr hab. n. med. Michał Łodyga, konsultant krajowy w dziedzinie gastroenterologii | Karpacz 2026

Brak leczenia dodatkowo rujnuje ich zdrowie, pogłębia choroby i prowadzi do groźnych powikłań. Opóźnione leczenie może oznaczać kolejne hospitalizacje, zwolnienia lekarskie, utratę sprawności i zdolności do pracy. Jest to więc także kłopot dla systemu - oszczędność w jednym miejscu może więc oznaczać wydatek w innym – ponoszony przez NFZ, ZUS, pracodawców, gospodarkę i samych pacjentów.

- To leczenie jest niestety coraz droższe, a pacjentów jest coraz więcej, pojawia się więc problem dostępności do programów lekowych. Powyżej pewnego poziomy finansowanie tych programów jest niemożliwe i pacjenci muszą czekać – mówi dr. hab. n. med. Michał Łodyga, konsultant krajowy w dziedzinie gastroenterologii w rozmowie z Eweliną Celejewską, podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu.

Co w tej sytuacji może zrobić pacjent? Nierzadko odpowiedź nie jest optymistyczna – musi czekać na swoją kolej. Jak długo? W różnych regionach Polski ten czas oczekiwania jest inny.

- Są takie miejsca, gdzie nie ma jeszcze ograniczeń, podczas gdy w innych czas oczekiwania wynosi tygodnie albo miesiące - mówi dr. hab. n. med. Michał Łodyga.

Ewelina Celejewska pyta konsultanta krajowego także o to, czy pacjent spełniający kryteria programu lekowego powinien mieć gwarancję realnego dostępu do terapii i co można zrobić, by leczenie chorób przewlekłych było lepiej zorganizowane.