Bolą cię kolana, a leki przestają pomagać? Nowa metoda może przynieść ulgę bez wymiany stawu

Zwyrodnienie stawu kolanowego potrafi zamienić zwykły spacer w bolesny wysiłek. Gdy rehabilitacja, leki i zastrzyki przestają pomagać, często pozostaje perspektywa wszczepienia endoprotezy. Naukowcy przetestowali jednak małoinwazyjny zabieg, po którym większość badanych odczuwała wyraźną ulgę nawet po roku.

Dłonie starszej osoby obejmujące bolące kolano. O nowych metodach leczenia zwyrodnienia stawów przeczytasz na Poradnik Zdrowie.
Autor: GETTY/ Getty Images Bolą cię kolana, a leki przestają pomagać? Nowa metoda może przynieść ulgę bez wymiany stawu

Choroba zwyrodnieniowa stawów dotyka milionów ludzi i jest jedną z najczęstszych przyczyn ograniczenia sprawności ruchowej. Według Światowej Organizacji Zdrowia na zwyrodnienie stawów kolanowych cierpi ponad 365 milionów dorosłych na świecie. Z czasem uszkodzeniu ulega chrząstka, która chroni powierzchnie kości przed tarciem. Pojawiają się ból, sztywność i trudności z poruszaniem się. Nawet wejście po schodach czy dłuższe stanie może stać się poważnym problemem.

Poradnik zdrowie: Przewlekła choroba nerek

Dotychczasowe leczenie obejmuje przede wszystkim rehabilitację, leki przeciwzapalne i zastrzyki. Nie wszystkim chorym przynoszą one jednak wystarczającą ulgę. Jednocześnie część pacjentów nie kwalifikuje się do wszczepienia endoprotezy albo z różnych powodów chce odłożyć operację. Właśnie dla tej grupy poszukuje się metod, które pozwoliłyby ograniczyć dolegliwości bez wymiany stawu.

Nowa metoda leczenia zwyrodnienia kolana. Zamiast wymiany stawu zamyka się niewielkie naczynia

Jednym z takich rozwiązań jest embolizacja tętnic kolanowych, określana skrótem GAE (genicular artery embolization). Zabieg nie polega na naprawianiu uszkodzonej chrząstki. Jego celem są nieprawidłowe naczynia krwionośne, które rozwijają się w okolicy objętego stanem zapalnym stawu.

W przebiegu choroby zwyrodnieniowej znaczenie ma bowiem nie tylko stopniowe niszczenie chrząstki. W błonie maziowej otaczającej wnętrze stawu mogą powstawać dodatkowe naczynia krwionośne, którym towarzyszy rozwój włókien nerwowych przewodzących ból. Utrzymujący się stan zapalny i zwiększona wrażliwość tych nerwów nasilają dolegliwości.

Podczas embolizacji radiolog interwencyjny wprowadza do tętnicy cienki cewnik, a następnie, pod kontrolą obrazowania rentgenowskiego, kieruje go do wybranych naczyń w okolicy kolana. Przez cewnik podawane są mikroskopijne cząsteczki, które ograniczają przepływ krwi w nieprawidłowych naczyniach. Prawidłowe ukrwienie stawu ma przy tym zostać zachowane.

W najnowszym badaniu zastosowano specjalne mikrosfery żelatynowe, które rozpuszczają się w ciągu kilku godzin. Dzięki temu ich działanie jest czasowe, a jednocześnie precyzyjnie dobrany rozmiar umożliwia podanie ich do określonych naczyń.

– GAE to zupełnie nowa metoda leczenia, która oddziałuje na nieprawidłowe, nadmierne unaczynienie wokół stawu, a tym samym wpływa na zaburzone środowisko naczyń krwionośnych i nerwów – wyjaśnia dr Florian Nima Fleckenstein z Charité – Universitätsmedizin Berlin.

Ból kolana zmniejszył się u 80 proc. pacjentów. Efekt utrzymywał się przez rok

Wyniki badania opublikowanego w czasopiśmie „Radiology” dotyczą 194 pacjentów ze zwyrodnieniem stawu kolanowego. Wśród uczestników było 114 kobiet i 80 mężczyzn, a mediana wieku wynosiła 69 lat. Wszyscy od co najmniej trzech miesięcy zmagali się z dolegliwościami, których nie udało się wystarczająco złagodzić standardowym leczeniem.

U 45 osób choroba obejmowała oba kolana, dlatego zabiegi wykonywano osobno, w odstępie nieprzekraczającym czterech tygodni. Łącznie przeprowadzono 239 embolizacji. Wszystkie zakończyły się powodzeniem technicznym, co oznacza, że lekarzom udało się zamknąć zaplanowane naczynia.

Przed leczeniem mediana nasilenia bólu wynosiła 7 punktów w dziesięciostopniowej skali. Po sześciu tygodniach spadła do 4 punktów, a po sześciu miesiącach do 3. Taki sam wynik utrzymywał się podczas kontroli po roku.

Co szczególnie istotne, 80 proc. pacjentów, którzy ukończyli ocenę bólu po 12 miesiącach, uzyskało poprawę uznawaną za istotną klinicznie. Nie chodziło zatem wyłącznie o niewielką zmianę w wynikach pomiarów, lecz o zmniejszenie dolegliwości, które mogło być odczuwalne w codziennym życiu. Roczną kontrolę ukończyły 154 osoby, czyli 79 proc. uczestników.

Poprawiła się również sprawność ruchowa. W standaryzowanym kwestionariuszu oceniającym funkcjonowanie kolana mediana wyniku dotyczącego codziennych czynności wzrosła z 53 do 71,5 punktu. Pacjenci lepiej radzili sobie między innymi z chodzeniem i wchodzeniem po schodach. Korzystne zmiany odnotowano także w zakresie rekreacji, aktywności sportowej oraz jakości życia.

– W naszej grupie zaobserwowaliśmy znaczne zmniejszenie bólu i wyraźną poprawę sprawności, zarówno podczas codziennych czynności, jak i aktywności sportowej czy rekreacyjnej. Co najważniejsze, znacząco poprawiła się jakość życia pacjentów – podkreśla dr Fleckenstein.

Nie odnotowano umiarkowanych ani ciężkich zdarzeń niepożądanych. Łagodne, przemijające powikłania wystąpiły po 6,7 proc. zabiegów. Obejmowały między innymi krótkotrwałe przebarwienia skóry oraz jeden przypadek powierzchownego krwiaka w miejscu wprowadzenia cewnika. Wszystkie ustąpiły bez trwałych następstw.

Czy embolizacja tętnic kolanowych pozwoli uniknąć endoprotezy?

Choć najnowsze wyniki wyglądają obiecująco, skuteczność embolizacji nie została jeszcze jednoznacznie rozstrzygnięta. Badanie niemieckich naukowców nie obejmowało grupy kontrolnej, dlatego nie można ustalić, jaka część poprawy wynikała bezpośrednio z zabiegu.

Inne próby kliniczne przyniosły niejednolite rezultaty. W randomizowanym badaniu obejmującym 50 pacjentów, opublikowanym w 2026 roku w „Clinical Radiology”, połączenie embolizacji ze standardowym leczeniem dało większą poprawę niż samo leczenie zachowawcze. Po roku nasilenie bólu zmniejszyło się odpowiednio o 72,7 proc. i 24,2 proc.

Z kolei badanie z udziałem 58 osób, w którym zastosowano procedurę pozorowaną, nie wykazało statystycznie istotnej przewagi embolizacji. W obu grupach pacjenci odczuwali mniejszy ból, a badania rezonansem magnetycznym nie potwierdziły wyraźniejszego ograniczenia stanu zapalnego u osób poddanych właściwemu zabiegowi.

Podobne wątpliwości pojawiły się w przeglądach wcześniejszych badań. Choć u wielu pacjentów obserwowano poprawę, ogólną pewność dostępnych dowodów oceniono jako niską lub bardzo niską.Nadal nie wiadomo również, czy embolizacja może spowolnić postęp choroby zwyrodnieniowej. Dr Fleckenstein uważa, że ograniczenie nieprawidłowego unaczynienia i stanu zapalnego mogłoby wpływać na jej przebieg. Dotychczas nie wykazano jednak, aby zabieg hamował niszczenie chrząstki, odbudowywał uszkodzony staw lub zapobiegał konieczności wszczepienia endoprotezy w przyszłości.

Dla kogo może być odpowiednia nowa metoda leczenia bólu kolan?

W stanowisku opublikowanym w 2026 roku Society of Interventional Radiology poparło możliwość stosowania embolizacji u odpowiednio dobranych pacjentów, u których leczenie zachowawcze nie przynosi wystarczających rezultatów. Dotyczy to zwłaszcza osób, które nie mogą poddać się operacji wymiany stawu albo chciałyby ją odroczyć.

Kwalifikacja wymaga jednak indywidualnej oceny, a sam zabieg powinien być wykonywany przez odpowiednio przeszkolonych specjalistów. Potrzebne są również dalsze badania z grupami kontrolnymi, które pozwolą ustalić, u których chorych metoda przynosi największe korzyści i jak długo mogą się one utrzymywać.

Dla osób z zaawansowanymi dolegliwościami, którym nie pomagają już leki, rehabilitacja ani zastrzyki, embolizacja może w przyszłości stać się dodatkową możliwością leczenia pomiędzy terapią zachowawczą a wszczepieniem endoprotezy. Najważniejsze pozostaje ustalenie, czy poprawa obserwowana po zabiegu jest większa niż efekt uzyskiwany bez rzeczywistego zamykania naczyń.

https://pubs.rsna.org/doi/10.1148/radiol.253312