WZW E długo nie daje objawów. Dla chorej wątroby może stać się zagrożeniem życia
Wirusowe zapalenie wątroby typu E (WZW E), wywoływane przez wirus HEV, u większości osób przebiega łagodnie lub bez wyraźnych objawów. Zakażenie często mija niezauważone. Zupełnie inaczej może wyglądać sytuacja u pacjentów z marskością wątroby, u których nawet pozornie niewielka infekcja może doprowadzić do gwałtownego pogorszenia stanu zdrowia.
Badanie naukowców z Hanowerskiej Szkoły Medycznej (MHH) pokazuje, że u połowy chorych z marskością wątroby zakażonych HEV rozwija się ostre zaostrzenie przewlekłej niewydolności wątroby (ACLF) – jedno z najcięższych powikłań tej choroby. W części przypadków konsekwencją jest zgon pacjenta lub konieczność przeszczepienia wątroby. Wyniki badania opublikowano w czasopiśmie „Liver International”.
Dlaczego HEV może być tak groźny dla osób z marskością? Zdrowa wątroba i sprawny układ odpornościowy zwykle radzą sobie z zakażeniem. U pacjentów z zaawansowanym uszkodzeniem tego narządu mechanizmy obronne są jednak osłabione, a dodatkowe obciążenie może uruchomić kaskadę poważnych powikłań.
Wirus HEV jest jedną z najczęstszych przyczyn ostrego wirusowego zapalenia wątroby na świecie. Każdego roku dochodzi do milionów zakażeń, a w samej Europie liczba przypadków przekracza 2 miliony. W Niemczech infekcję przechodzi nawet 400 tysięcy osób rocznie. Do zakażenia najczęściej dochodzi drogą pokarmową, m.in. po spożyciu niedogotowanej wieprzowiny zawierającej wirusa.
U osób bez wcześniejszych problemów z wątrobą WZW E zazwyczaj ustępuje samoistnie i nie powoduje trwałych następstw. U pacjentów z marskością lub innym przewlekłym uszkodzeniem tego narządu zakażenie HEV może jednak stać się czynnikiem, który przesądza o gwałtownym pogorszeniu stanu zdrowia.
Problem zaczyna się w gabinecie. Ten wirus wciąż umyka lekarzom
Naukowcy z Katedry Gastroenterologii, Hepatologii, Chorób Zakaźnych i Endokrynologii Szpitala Uniwersyteckiego MHH przeanalizowali 249 próbek krwi pobranych od pacjentów z marskością wątroby, którzy byli hospitalizowani. Chcieli sprawdzić, jak zakażenie HEV wpływa na przebieg choroby i czy może przyczyniać się do jej gwałtownego zaostrzenia.
Oprócz przypadków ostrego zaostrzenia przewlekłej niewydolności wątroby (ACLF) badacze zidentyfikowali także ostrą dekompensację wątroby – szybko postępujące powikłanie marskości. To moment, w którym uszkodzona wątroba przestaje radzić sobie ze swoimi zadaniami. W jamie brzusznej może gromadzić się płyn, rozwijają się żylaki przełyku, a toksyczne produkty przemiany materii zaczynają oddziaływać na mózg. Pojawiają się wtedy zaburzenia świadomości, splątanie i problemy z kontaktem z pacjentem. W najcięższych przypadkach dekompensacja prowadzi do ostrej niewydolności wątroby.
Jednym z największych problemów pozostaje późne rozpoznanie zakażenia HEV. Wirus wciąż zbyt rzadko jest brany pod uwagę przez lekarzy jako możliwa przyczyna nagłego pogorszenia stanu pacjenta.
„Niemniej jednak, nawet w szpitalach trzeciego stopnia referencyjności, często są one niedodiagnozowane i pozostają niewykryte” mówi dr Katja Dinkelborg, główna autorka badania.
Przyczyną problemu jest m.in. ograniczona dostępność testów diagnostycznych. Podejrzenie zakażenia HEV rzadko pojawia się na początku diagnostyki, mimo że u pacjentów z marskością może mieć poważne konsekwencje.
Część chorych trafia do szpitala dopiero wtedy, gdy RNA wirusa nie jest już wykrywalne we krwi, a objawy uszkodzenia wątroby stają się widoczne. Ujemny wynik badania nie oznacza więc, że do zakażenia wcześniej nie doszło. „Nasze obserwacje sugerują, że HEV może powodować pogorszenie stanu klinicznego u pacjentów z marskością wątroby” zauważa Dinkelborg. „Dlatego w MHH uważnie monitorujemy HEV i w przypadku podejrzenia infekcji badamy krew pod kątem obecności wirusowego RNA”.
Marskość osłabia odporność. Organizm trudniej walczy z HEV
Naukowcy sprawdzili także, jak układ odpornościowy pacjentów z marskością wątroby reaguje na zakażenie HEV. Przeanalizowali surowicę krwi pod kątem obecności przeciwciał swoistych dla wirusa.Okazało się, że tylko jedna trzecia badanych wytworzyła odpowiednią odpowiedź immunologiczną. Pozostałe dwie trzecie pacjentów nie miały we krwi żadnych przeciwciał przeciwko HEV.
„Pacjenci z zaawansowaną marskością wątroby pozostają podatni na infekcje” podkreśla Dinkelborg. Zdaniem badaczki potrzebna jest większa czujność zarówno wśród lekarzy prowadzących, jak i samych pacjentów. Wczesne rozpoznanie zakażenia mogłoby pomóc zapobiec części powikłań zagrażających życiu oraz ułatwić rozwój nowych metod profilaktyki i leczenia.
Na razie nie istnieje zatwierdzone leczenie wirusowego zapalenia wątroby typu E. Przewlekłe zakażenia można jednak skutecznie leczyć rybawiryną, lekiem przeciwwirusowym.
Naukowcy szukają ochrony przed ciężkimi zakażeniami HEV
Zespoły MHH i TWINCORE, Centrum Badań nad Zakażeniami Eksperymentalnymi i Klinicznymi, pracują nad nowym podejściem terapeutycznym. Wcześniejsze badania wykazały, że przeciwciała neutralizujące pozyskane z krwi ozdrowieńców mogą pomóc organizmowi w walce z wirusem.
W przyszłości mogłyby być wykorzystywane zarówno profilaktycznie, jak i terapeutycznie – aby chronić przed ciężkimi, zagrażającymi życiu przypadkami zapalenia wątroby wywołanego przez HEV.
„Wyniki naszych obecnych badań wskazują na potrzebę stosowania tej biernej immunizacji, aby lepiej chronić osoby dotknięte zakażeniem HEV” mówi Dinkelborg.
Zanim takie przeciwciała trafią do praktyki klinicznej, wymagają jednak dalszego opracowania i badań.
Źródło: Katja Dinkelborg et al, Acute HEV Infection Is a Relevant Cause of Decompensation and ACLF in Patients With Liver Cirrhosis, Liver International (2026). DOI: 10.1111/liv.70727