Kiedy iść na urlop

2007-05-24 13:44 Jacek Kaduczak

Kwestia wypoczynku jest coraz istotniejsza: pracujemy coraz intensywniej, więc  urlop warto przeznaczyć na zebranie sił na kolejne miesiące. Dlatego planowanie terminu i formy urlopu decyduje o naszej kondycji przez cały rok.

Do niedawna było oczywiste, że urlop oznacza dwa wolne tygodnie w lecie, spędzane nad polskim morzem lub w górach. Nieszczęśnicy zmuszeni do wzięcia urlopu w czerwcu lub wrześniu głośno narzekali na swoje nieszczęście. Czy jednak urlop w środku lata to najwłaściwsze rozwiązanie?

Zdaniem lekarzy niekoniecznie. Wspaniała letnia pogoda to dla naszego organizmu prawdziwe błogosławieństwo. Czujemy się świetnie, mamy chęć do życia i do pracy, wieczorami długo jest jasno, mamy więc czas na rozrywki na świeżym powietrzu. Jeśli ciężko pracujemy, trochę szkoda marnować ten czas na wypoczynek. O wiele bardziej urlop przyda się nam późną jesienią lub wczesną wiosną. Brak słońca, kiepska pogoda i niekorzystny „biomed” sprawiają, że trudno nam rano wstać i iść do pracy. To wymarzona pora na wyrwanie się z codziennego kieratu.

Urlop bierz wtedy, kiedy odczuwasz największe zmęczenie

Idealne byłyby oczywiście wakacje w słońcu. Jeśli jednak jest to z jakiś powodów niemożliwe, warto pamiętać, że równie dobroczynne skutki może mieć wyjazd dużo bliższy. O ile go właściwie zorganizujemy. Taka pora roku to doskonały moment na aktywny wypoczynek.
Długie spacery, wycieczki rowerowe, zwiedzanie ciekawych miejsc – każda zmiana dotychczasowego trybu życia i otoczenia może mieć zbawienny wpływ na naszą psychikę i organizm. Zadbaj o drobne przyjemności (jak na przykład nieco późniejsze wstawanie lub celebrowanie obiadów, na co zwykle nie mamy czasu), ale i o umiarkowaną choćby aktywność fizyczną na świeżym powietrzu. Tygodniowy choćby urlop w marcu lub listopadzie naprawdę może zdziałać cuda.

Jeśli taka pierwsza próba się uda, warto zaplanować przerwy urlopowe na cały rok. Oprócz zobowiązań rodzinnych (np. dzieci w wieku szkolnym), należy zastanowić się, kiedy najgorzej funkcjonujemy. Niektórzy bardzo źle czują się na przedwiośniu, zmęczeni długą zimą i brakiem światła dziennego, innych przygnębia krótki zimowy dzień i niskie temperatury, jeszcze inni nie znoszą upałów. Urlop najlepiej brać właśnie w takim momencie, by przez zmianę trybu życia złagodzić zmęczenie, złe samopoczucie i nabrać sił na kolejne miesiące.

Przy planowaniu urlopu warto także ustalić jego długość. Przynajmniej raz w roku należałoby wyjechać na dwa tygodnie (wymaga tego zresztą Kodeks Pracy), ale pozostałe przerwy mogą być po prostu przedłużonymi weekendami. Czasem nawet 2-3 dni wystarczą, by zregenerować siły.

Coraz więcej jest tez ofert biur podróży, hoteli i pensjonatów, proponujących weekendowe wyjazdy poprawiające kondycję i samopoczucie. I choć oczywiste jest, że wieloletnich zaniedbań nie zlikwidujemy przez jeden weekend, warto czasem poczuć się królem życia. Na nastrój robi to wręcz doskonale.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

Czytaj e-wydanie! Z kodem rabatowym: "wiosna" tylko 2,50 zł za 96 stron porad o zdrowiu! Dodatkowo otrzymasz dostęp do numerów archiwalnych. W nr 4/2020 „Zdrowia m.in.: poradnik alergika, choroby zakaźne pod lupą, „młody” zawał serca, mity o recyklingu.

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 4/2020
KOMENTARZE