PORÓD RODZINNY - jak to wygląda

2007-05-07 13:50 Magdalena Moraszczyk - artykuł pochodzi z miesięcznika "Zdrowie" | Konsultacja: mgr Mariola Błachnio, położna

Chcesz, by podczas porodu był z tobą ktoś bliski – ojciec dziecka albo twoja mama? Osoba ta powinna wiedzieć, jak wygląda poród rodzinny. Wówczas nie będzie zagubiona i rzeczywiście ci pomoże w radzeniu sobie ze stresem i bólem.

Najlepszym przygotowaniem do porodu rodzinnego są zajęcia w szkole rodzenia. Dowiecie się tam, jak przebiega poród, ty nauczysz się technik oddychania, a twój partner masażu, który przyniesie ci ulgę podczas skurczów. Wybierając szpital, upewnijcie się, że przyjmuje się w nim porody rodzinne w salach jednoosobowych. Czasem położne godzą się na odebranie porodu rodzinnego w sali wieloosobowej, pod warunkiem, że w tym czasie nikt inny z niej nie korzysta.
Możecie zdecydować się na indywidualną opiekę, czyli wybrać konkretną położną. Wtedy przed porodem spiszecie się z nią umowę i ustala warunki. Koszt takiej opieki wynosi 600–1500 zł. Za wynajęcie sali porodowej w szpitalu publicznym trzeba zapłacić 300–1200 zł. W prywatnych klinikach kosztuje to więcej, nawet ponad 5000 zł. Dodatkowo płaci się tam za każdą dobę pobytu w szpitalu.

Poród rodzinny - mniejszy stres i ból

Kiedy nadejdzie „godzina zero”, osoba, która będzie z tobą przy porodzie, powinna dopilnować, by żadna z niezbędnych rzeczy nie została w domu (wyniki badań czy spakowana wcześniej torba). I jeśli wymaga tego szpital, swobodne ubranie, w które się przebierze na czas porodu (w niektórych szpitalach dostaje się jednorazowe spodnie i bluzę, w innych w ogóle nie trzeba zmieniać garderoby).
Od momentu, gdy przekroczycie próg szpitala, będziecie razem. Ale w każdej chwili twój partner czy mama może na jakiś czas wyjść z sali porodowej, żeby np. napić się herbaty lub gdy nie wytrzyma napięcia. Nad wszystkim będzie czuwała położna, lekarz włączy się do porodu, jeśli wystąpią komplikacje. Na sali porodowej możecie rozmawiać, oglądać film, słuchać muzyki, rozwiązywać krzyżówki... Bliska osoba nie tylko doda ci otuchy, ale też będzie bardzo pomocna. Poda ci coś do picia, pójdzie z tobą do toalety, zmierzy czas między skurczami i długość ich trwania. Jeśli położna zaleci ćwiczenia przyspieszające rozwarcie szyjki, podtrzyma cię podczas kucania przy drabinkach albo siedzenia na piłce. Podczas pierwszych skurczów może delikatnie masować ci brzuch, a gdy bóle staną się silne – zrobić masaż w dole pleców. Kiedy rozwarcie szyjki osiągnie 10 cm i zacznie się faza parcia, partner pomoże ci przyciągnąć głowę do klatki piersiowej i kontrolować tempo oddychania, np. licząc albo kładąc rękę na twoim brzuchu. Może też po prostu trzymać cię za rękę i wspierać ciepłymi słowami. Jeśli trzeba będzie zastosować znieczulenie zewnątrzoponowe, lekarz może poprosić towarzyszącą ci osobę o opuszczenie sali porodowej. A gdy dziecko będzie już na świecie, tata – jeśli tylko zechce i będzie się czuł na siłach – przetnie pępowinę. W czasie szycia krocza zazwyczaj pozostaje z maleństwem w wyznaczonym miejscu.

Poród rodzinny - we trójkę

Po 30–40 minutach od urodzenia dziecka położna pozostawi was samych. Będziesz zmęczona, obolała, więc partner pomoże ci przyjąć pozycję do karmienia i przystawić dziecko do piersi. Po dwóch godzinach noworodkiem zajmą się położna i pediatra (zmierzą je i zbadają), a potem cała wasza trójka przeniesie się na oddział położniczy. Tata dostanie zaświadczenie o urodzeniu dziecka, które uprawnia go do dni wolnych od pracy.
Poród jest wydarzeniem bardzo intymnym. Dlatego decyzji o tym, czy rodzić w pojedynkę czy razem, nie można narzucać – ani kobiecie, ani jej partnerowi.

miesięcznik "M jak mama"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

DLA CIEBIE ZA DARMO! Szykujesz się do porodu? Chcesz wiedzieć co cię czeka, jak sobie radzić? Co może Ci pomóc? Koniecznie pobierz nasz specjalny poradnik, stworzony przez ekspertów!

Czytaj więcej
Porodówka - przewodnik dla rodzącej mamy, okładka
KOMENTARZE
Jula
|

To narzycana przez niekochających i powierzchownych ludzi nieprawda. ONA daje zycie - co w tym jest brzydkiego? Pewnie pan gdzieś przeczytał ze to ma tak działać. No wtedy tak działać moze - ale nie bedzie to wina zony lub akcji.

MiastoKobiet
|

Redakcja Miasta Kobiet TVN Style, poszukuje kobiet i mężczyzn, którzy zechcą wciąć udział w dyskusji na temat tego, czy MĘŻCZYZNA POWINIEN BYĆ PRZY PORODZIE CZY TEŻ NIE.
Jeśli mocno opowiadasz się po którejś ze stron, proszę napisz do nas na miastokobiet@tvn.pl lub zadzwoń pod numer 502-555-156. Czekamy na Twoje zgłoszenie!!

przyszly ojciec
|

Z żoną podjęliśmy decyzję o porodzie rodzinnym - wiadomo że we dwójkę na pewno lepiej będzie dla kochanej żony, jednocześnie warto mieć oko na szanowny personel medyczny, który czasem szanowny nie jest, a że mam niewyparzoną gębę to lepiej niech doktorki się postarają. Mężowie, bądźcie ze swoimi żonami na porodówkach!!!

Edyta
|

Mój partner był przy porodzie od początku do końca i powiem szczerze, że nie dałabym chyba bez niego rady... Pomagał podawał picie, rozśmieszał, mogłam się o niego oprzeć podczas ćwiczeń a jak już nastąpił poród właściwy krzyczał do ucha NOO DAWAJ JUŻ JEST GŁÓWKA!!! JAKIE MA WŁOSY ITP Więc mnie to mocno motywowało ...

zbynio
|

namawia mnie troche zona na ten porod rodzinny ale widze tyle samo pozytywow co i negatywow w uczestnictwie, jestem calkowicie niezdecydowany ,nie boje sie byc przy tym,ale obawiam sie ,ze moze mi sie pozniej juz tak nie podobac kobiecosc mojej zony a jak do tej pory mam 32 lata i nic piekniejszego jeszcze w zyciu nie widzialem

Aneta
|

mój mąż początkowo kategorycznie odmawiał bycia przy porodzie, jednak teraz, tydzień przed terminem, doszliśmy do porozumienia w tej kwestii, otóż gdy stwierdził że może jednak będzie przy porodzie (namowy kolegów) zaproponowałam, żeby był ze mną tak długo jak da radę, jak stwierdzi, że dalszy pobyt na porodówce jest ponad jego siły to wyjdzie a ja nie będę miała mu tego za złe. Sądzę, że to dobre rozwiązanie - ja mam nadzieję, że wytrwa do końca a on nie czuje się przymuszany do niczego

kasia
|

witam, właśnie wkraczam w 31 tydzień ciąży .termin porodu mam wyznaczony na 12 września więc już lada moment. do tej pory nie przyjmowałam do siebie wiadomości o porodzie rodzinnym, choć mój partner od samego początku podkreślał że chciałby w nim uczestniczyć. jednak od jakiegoś czasu, po częstszych rozmowach z nim na ten temat coraz bardziej się przekonuje do tego choć nadal nie mam 100% pewności:)
wspomnę że mam zaledwie 19 lat, i to nasze 1 dziecko, dlatego wydaje mi się że czułabym się skrępowana jego obecnością. ale skoro tak mu na tym zależy, to chyba nie zamierzam mu tego odbierać :)

taa mloociana mama
|

ale teraz mam partnera i drugie dziecko ktore ma 2 latka chlopczyka
moja corka Kashmi, starsza ma 15 lat rocznikowo i probuje znalezc ojca zeby go wsadzic do wiezienia za to co mi zrobil
jestem z niej dumna
ale ojciec Kuby byl przy porodzie mojego drugiego dziecka

taa mloociana mama
|

ja mam dziecko chociaz mam 27 lat urodzilam gdy mialam 12 lat za sprawa gwaltu wiec nie chcialam by ojciec byl przy dziecku

Julka
|

staramy sie o dziecko, ale Moj partner, w rozmowie na temat porodu stwierdził, że kobieta powinna rodzić sama, bo facet nic i tak pomóc jej nie może a tylko przeszkadza, bo pzreciez kobieta sie strasznie wtedy męczy, i nawet nie zwróci uwagi na jego obecnośc. Kiedyś nie wybrażałam sobie rodzenia we dwojkę, ale teraz chyba mi się to zmienia, tylko że On raczej nie chce na to patrzec, a ja nie chcę go przekonywac ani zmuszac. jest mi tylko trochę przykro, że nie chce ze mna uczestnichyś w tym najwazniejszym dniu.