Poród nie tylko na leżąco

2008-03-31 5:06

Minęły już czasy, gdy nogi rodzącej przypinano do łóżka. Wciąż jednak w wielu szpitalach obowiązuje pozycja na wznak. Wiele polskich szpitali skłania czy nawet zmusza kobiety do rodzenia w pozycji leżącej. Jeśli to rodzącej odpowiada – a niektóre kobiety są tak zmęczone, że nawet do głowy im nie przyjdzie, żeby się ruszać – to wszystko jest OK. Ale jeśli leżenie (zwłaszcza w fazie rozwierania szyjki macicy) będzie dla ciebie dolegliwe i czujesz, że lepiej zrobiłoby ci chodzenie czy klęczenie – zrób to. Protestuj, gdy ktoś będzie ci sugerował leżenie na łóżku, nie podając wyraźnego medycznego powodu, podczas gdy ty czujesz ogromną potrzebę ruchu. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, by „kobiety były zachęcane do chodzenia w okresie rozwierania oraz decydowały, jaką pozycję przyjąć w czasie wyłaniania się części przodującej”.

Poród nie tylko na leżąco
Autor: thinkstockphotos.com

Spis treści

  1. Możesz się ruszać
  2. Warto rodzić po swojemu
  3. Zalety pozycji pionowych
  4. Ruch w I fazie porodu
  5. Parcie inaczej niż zwykle

Z czego więc wynika to przywiązanie do układania pacjentek na wznak? Odpowiedź najprostsza brzmi: pozycja taka jest wygodna dla lekarzy i położnych. Gdy rodząca leży na łóżku z szeroko rozstawionymi nogami, ujście dróg rodnych jest maksymalnie wyeksponowane, a to bardzo ułatwia personelowi pracę. Drugim powodem unieruchomienia rodzącej jest monitorowanie akcji serca płodu. Gdy kobieta jest podłączona do aparatury KTG, zwykle leży na łóżku. Ale tak wcale być nie musi, bo monitoring – wbrew temu, co można usłyszeć w niektórych szpitalach – nie wymaga bezwzględnie pozycji leżącej.

Możesz się ruszać

Nawet z przypiętymi do brzucha „kabelkami” możesz wstać z łóżka i poskakać na piłce czy siedzieć na worku sako. Obecnie w wielu szpitalach monitoring stosuje się przez cały czas trwania porodu. Wynika to z troski o dziecko, ale dla rodzącej wcale nie musi być wygodne. Dlatego nawet gdy będziesz monitorowana, co jakiś czas poproś o odłączenie od aparatury, żebyś mogła pochodzić czy ukucnąć. Gdy poród przebiega prawidłowo, nie ma potrzeby ciągłego monitorowania KTG – w przerwach między monitorowaniem wystarczy osłuchiwanie tętna płodu co 15–20 minut. Dobra wiadomość jest taka, że są szpitale, w których do brzucha rodzącej przymocowuje się mały przenośny nadajnik, z którym kobieta może się poruszać, nawet spacerować. Dlaczego to takie ważne? Czy jest o co kruszyć kopie?

Warto rodzić po swojemu

Tak naprawdę nie ma jednej, idealnej pozycji do rodzenia. Chodzi jednak o to, by kobieta miała możliwość jej poszukania, mogła przybierać różne pozycje, by znaleźć tę najwygodniejszą i najmniej bolesną dla siebie. Okazało się, że kobiety, które mają wybór, zwykle wybierają pozycję wertykalną, to znaczy taką, gdy tułów jest w pionie, a narządy rodne są skierowane w dół. Rodzenie w pionie (na stojąco, w kucki, na kolanach) jest najbardziej naturalne i fizjologicznie najkorzystniejsze dla kobiety.

1. Usiądź na piłce w lekkim rozkroku, wysuwając pośladki do tyłu. Stopy dobrze oprzyj na podłodze, a na kolanach oprzyj dłonie i lekko pochyl ciało do przodu, żeby zachować równowagę. Wykonuj okrężne ruchy miednicą – pomoże to główce dziecka prawidłowo wstawić się w kanał rodny.

2. Mężczyzna stoi prosto (może opierać się o ścianę), a kobieta, w lekkim rozkroku, zarzuca mu ręce na szyję i pochyla się, mocno opierając się na partnerze.

3. Klęcząc, unosisz jak najwyżej biodra i pośladki, a głowę i ramiona przykładasz płasko do łóżka, tak aby między głową a biodrami była jak największa różnica poziomów.

Zalety pozycji pionowych

  • poród postępuje szybciej – dzięki sile grawitacji główka dziecka silniej naciska na szyjkę macicy, w efekcie szybciej się ona rozwiera, poza tym skurcze macicy są wtedy silniejsze i częstsze
  • mniejsze ryzyko niedotlenienia dziecka – brzuch nie uciska głównych naczyń krwionośnych, lepsze jest więc krążenie krwi, a zatem także ukrwienie łożyska
  • szerszy otwór dolny miednicy – w pionie kość guziczna może odchylać się do tyłu (podczas gdy w pozycji leżącej jest unieruchomiona), dzięki temu główka ma więcej miejsca niż w ułożeniu na wznak
  • łatwiejsze parcie, bo dziecka nie trzeba wypychać pod górę; kanał rodny jest tak zbudowany, że podczas leżenia (zwłaszcza przy uniesieniu nóg), jego ujście jest skierowane skośnie do góry; znacznie łatwiej przeć, gdy kanał rodny jest skierowany w dół, bo wtedy rodzącej (i dziecku) pomaga siła ciążenia
  • lepsza ochrona krocza – w pozycji leżącej główka podczas parcia najmocniej napiera na krocze w okolicy odbytu – i dlatego, by zapobiec jego pęknięciu, wykonuje się rutynowe nacięcie; natomiast gdy ciało jest w pionie, tkanki krocza wokół główki napinają się równomiernie z każdej strony, a zatem pęknięcia (i nacięcia) łatwiej uniknąć.

Jak widać, zalet jest wiele, warto więc spróbować rodzić aktywnie. Oczywiście, nic na siłę, ale jeśli rodząca ma dużo energii i chce być aktywna, nie powinno się jej tego zabraniać.

Ruch w I fazie porodu

W I okresie porodu, czyli do pełnego rozwarcia szyjki macicy, chodzenie, kucanie, kręcenie biodrami mogą zdziałać wiele dobrego – pomóc główce wstawić się w kanał rodny, przyspieszyć akcję porodową, zmniejszyć odczuwanie bólu. Warto też wykorzystać znajdujące się w sali porodowej sprzęty: dużą piłkę, drabinki, worek sako.

  • na piłce (rys. 1) – ćwiczenie to jest korzystne zarówno na początku porodu (patrz opis), jak i pod koniec okresu rozwierania – wtedy zmniejsza odczuwanie bólu. Na piłce można też podskakiwać – to z kolei rozluźni mięśnie krocza. Gdy nie masz piłki, możesz kręcić biodrami, klęcząc i opierając ręce na biodrach.
  • stojąca, przy partnerze (rys. 2) – w tej pozycji mocno działa siła grawitacji, ułatwiając opuszczanie się dziecka, co przyspiesza rozwieranie szyjki. W czasie skurczu możesz kręcić biodrami, by złagodzić ból. Jeśli jesteś sama, możesz przyjąć taką pozycję, chwytając się drabinek lub mocno opierając ręce o ścianę.
  • na piętach – pod koniec I fazy, gdy skurcze są bardzo silne, uklęknij i usiądź na piętach, szeroko rozstawiając kolana, a rękami podeprzyj się o podłogę (lub łóżko, jeśli na nim jesteś), pochylając ciało do przodu. Taka pozycja sprzyja szybkiemu rozwieraniu szyjki, a jeśli podczas skurczu będziesz kołysać się w przód i w tył, złagodzisz nieco ból.
  • klęczenie na łóżku (rys. 3) – pozycja bardzo pomocna w tzw. fazie przejścia, kiedy czujesz już skurcze parte, ale nie ma jeszcze pełnego rozwarcia. Wtedy położna prosi, żeby jeszcze nie przeć, ale bardzo trudno się od tego powstrzymać. Pozycja ta zmniejsza siłę skurczów partych.

Parcie inaczej niż zwykle

  • na czworakach – klęczenie, ale już z podparciem górnej części ciała na łokciach (pozycja kolankowo-łokciowa) jest także bardzo korzystne do parcia, gdyż sprzyja poszerzaniu kanału rodnego. Klęcząc, trzeba szeroko rozstawić nogi, wypinając biodra i pośladki do tyłu. Jeśli kobieta klęczy na łóżku porodowym, może trzymać się rękami jego bocznych uchwytów. Pozycja bardzo korzystna, gdy dziecko jest duże.
  • pozycja kuczna (rys. 4) – najbardziej fizjologiczna i najefektywniejsza pozycja do porodu – skraca kanał rodny i rozszerza kości miednicy, ułatwiając wypieranie główki. Jest kilka jej wariantów. Jeśli rodzisz z mężem, najlepszy będzie ten przedstawiony na rys. 4. Jeśli nie towarzyszy ci partner, ukucnij przodem do drabinki, rękami mocno chwytając się szczebelka. Pozycję kuczną możesz też przyjąć na łóżku, jeśli są dwie osoby (np. mąż i położna), na których barkach możesz oprzeć ramiona. Pozycje kuczne dobrze jest ćwiczyć już w ciąży, aby wzmocnić mięśnie nóg.
miesięcznik "M jak mama"

NOWY NUMER

POBIERZ PORADNIK! Darmowy poradnik, z którego dowiesz się, jak zmienia się ciało kobiety w ciąży, jak rozwija się płód, kiedy wykonać ważne badania, jak przygotować się do porodu. Pobieram >

Pobieram
poradnik ciaza