Nacinanie krocza. Jak uniknąć nacięcia krocza?

2013-09-13 11:02 Agnieszka Paculanka

Nacięcie krocza, wykonywane w polskich szpitalach rutynowo w czasie porodu, w większości przypadków wcale nie jest konieczne. Warto poznać sposoby ochrony krocza i poszukać położnej, która je zna i stosuje. Jak uniknąć nacięcia krocza?

Nacięcie krocza (epizjotomia) to dla wielu kobiet oczekujących porodu prawdziwe wyzwanie. Czy można uniknąć nacięcia krocza? Jeśli boisz się nacięcia i wolałabyś go uniknąć – rozmawiaj o tym ze swoim lekarzem, położną, przypominaj, że to dla ciebie ważne. Im więcej takiego „lobbowania”, tym większa szansa, że kiedyś i w naszym kraju nienacinanie stanie się normą, podobnie jak normą jest dziś poród rodzinny czy rooming-in.

Nacinanie krocza: apel do lekarzy i położnych

Apelujemy do profesjonalistów: postarajcie się zrozumieć lęki kobiet i nie lekceważcie ich wysiłku. Jeśli pacjentka przez kilka miesięcy masowała krocze, ćwiczyła – doceńcie to i spróbujcie jej pomóc. Rodząca ma prawo nie chcieć niepotrzebnej ingerencji chirurgicznej w swoje ciało, bo przykre konsekwencje tego ponosi tylko ona. A gdy zabieg jest konieczny – powiedzcie o tym pacjentce, nie wykonujcie go bez słowa wyjaśnienia.

Jak uniknąć nacięcia krocza: przygotowanie krocza do porodu

Krocze możesz przygotować, stosując masaże z użyciem olejku (np. z oliwek, awokado lub słodkich migdałów), który ułatwia masowanie i uelastycznia tkanki. Masaż można zacząć już od połowy ciąży, a przez ostatnie dwa miesiące warto go robić codziennie (jak go wykonywać – patrz ramka obok). Nieocenione są też ćwiczenia Kegla. Dzięki nim mięśnie dna miednicy i krocza będą bardziej elastyczne, co ułatwi poród. Poza tym ćwiczenia Kegla nauczą cię kontroli nad tymi partiami mięśni, a kiedy opanujesz sztukę ich napinania i rozluźniania, będziesz mogła skuteczniej powstrzymać się od parcia, co jest bardzo wskazane przy porodzie z ochroną krocza.

Dobra położna pomoże uniknąć nacięcia krocza

W nowoczesnym położnictwie personel robi wszystko, by chronić krocze. Dla położnych w krajach zachodnich jest to oczywisty element ich zawodu. W niektórych ośrodkach nawet podczas porodu z użyciem próżniociągu krocza nie nacina się, jeśli samo ładnie się napina. Dobra położna może zrobić bardzo wiele. Najważniejsze jest cierpliwe prowadzenie II okresu porodu – należy bez pośpiechu pozwolić na rozwój wypadków.
Takie położne są również w Polsce. Niestety, na razie stanowią mniejszość i nie zawsze łatwo do nich dotrzeć. Ale dopóki nacinanie jest rutynowe, to chyba najpewniejszy sposób na ochronę krocza – wynajęcie dobrej położnej, która potrafi i chce się tym zająć. Większe szanse na to, by uniknąć nacięcia, mają też panie, które zdecydowały się na szpital prywatny, bo zwykle jest tam mniej porodów, a poza tym lekarze częściej liczą się z oczekiwaniami rodzącej.

Jak uniknąć nacięcia krocza: przebieg porodu

Bardzo ważna jest pionowa pozycja ciała rodzącej. Wówczas główka wpasowuje się centralnie, równomiernie uciskając tkanki wokół ujścia pochwy, podczas gdy w pozycji leżącej lub półsiedzącej główka napiera na tkanki krocza (czyli miejsce między ujściem pochwy a odbytem). W większości takich porodów nie trzeba robić nic poza obserwowaniem wypadków.
Przede wszystkim nie trzeba wtedy przeć – siła skurczu i siła grawitacji sprawiają, że główka spokojnie, powoli wysuwa się na zewnątrz, masując i rozciągając krocze. Parcie w tym momencie może nawet zaszkodzić, bo prowadzi do nadmiernego przekrwienia tkanek, co skutkuje ich pękaniem lub koniecznością nacięcia. Jeśli poród przebiega zbyt szybko, położna powinna położyć dłoń na krocze i srom, wywierając przeciwwagę dla napierającej główki. Między skurczami podczas II okresu porodu położna może robić ciepłe okłady (np. z naparu lawendy, rumianku lub... kawy), które rozluźniają krocze, a także zalecić specjalny sposób oddychania.

Nie zawsze uda się uniknąć nacięcia krocza

Uwaga: nie oczekuj jednak stuprocentowej gwarancji, że nacięcia nie będzie, bo tego nikt ci nie może z góry obiecać. Być może, mimo dobrej woli personelu, okaże się to konieczne. Nie stawiaj więc sprawy w ten sposób, że kategorycznie się na to nie zgadzasz, tylko że chciałabyś spróbować urodzić bez nacięcia.

Zrób to koniecznie

Jak masować krocze?

Odrobinę olejku (np. migdałowego) nanieś na okolice wejścia do pochwy i wargi sromowe od wewnątrz, i wykonuj delikatne ruchy okrężne palcem wokół pochwy. Gdy olejek się wchłonie, włóż opuszkę palca do pochwy i uciskaj jej dolny brzeg (w kierunku odbytu) w środku i na zewnątrz, do momentu, w którym poczujesz pieczenie. Nie naciskaj więcej. Po kilku dniach takiego masażu dołącz drugi palec. Stopniowo, jeśli dasz radę, dojdź do masowania trzema lub czterema palcami – wtedy krocze może się rozciągnąć nawet do 2/3 wielkości główki noworodka.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

Czytaj e-wydanie! Z kodem rabatowym: "wiosna" tylko 2,50 zł za 96 stron porad o zdrowiu! Dodatkowo otrzymasz dostęp do numerów archiwalnych. W nr 4/2020 „Zdrowia m.in.: poradnik alergika, choroby zakaźne pod lupą, „młody” zawał serca, mity o recyklingu.

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 4/2020
KOMENTARZE