Szpital może stracić 140 pielęgniarek. Nie zgadzają się na degradację

2023-01-21 11:22

Szpital Wojewódzki w Tarnowie może stracić 140 najbardziej wykwalifikowanych pielęgniarek. Placówka nie chce wypłacić pracownikom należnych podwyżek. Jeśli będą chcieli zostać w miejscu pracy, muszą zgodzić się na degradację. Pielęgniarki podkreślają, że z podobnym problem mogą borykać się także pracownicy innych szpitali.

Szpital może stracić 140 pielęgniarek. Nie zgadzają się na degradację
Autor: Getty Images Szpital może stracić 140 pielęgniarek. Nie zgadzają się na degradację

Szpital im. Św. Łukasza to największa placówka lecznictwa zamkniętego we wschodniej części woj. małopolskiego. Składa się z 22 oddziałów, w tym wliczony jest także Szpitalny Oddział Ratunkowy. Łącznie placówka zatrudnia 638 pielęgniarek, ale w najbliższym czasie ponad 20 proc. z nich może odejść z pracy.

140 pielęgniarek może zrezygnować z pracy

Od lipca 2022 r. obowiązuje nowelizacja ustawy dotyczącej wynagrodzenia minimalnego. Na jej mocy pensje 140 pielęgniarek powinny wzrosnąć z 5 700 zł do 7 300 zł brutto. Międzyzakładowa Organizacja Związkowa Pielęgniarek i Położnych, która działa w szpitalu Św. Łukasza w rozmowie z portalem "RDN Małopolska" wyjaśniła, że otrzymała w tej sprawie pismo od dyrekcji placówki.

Z dokumentu wynika, że pielęgniarki mają dwa rozwiązania. Pierwsze to zgoda na obniżenie pensji i stopnia zawodowego. Jeśli nie będą chciały tego zrobić, pozostaje im rozwiązanie umowy o pracę.

W rzeczywistości zostaną zlikwidowane także dwa stanowiska pracy – starszego asystenta pielęgniarstwa oraz starszego asystenta położnictwa.

O oba stanowiska mogą ubiegać się pielęgniarki z najwyższym możliwym stopniem wykształcenia zawodowego, czyli te, które uzyskały tytuł magistra oraz tytuł specjalisty.

Pobyt dziecka w szpitalu

"Pielęgniarki czują się wykorzystane"

Sprawę skomentowała przewodnicząca Związków Zawodowych Pielęgniarek i Położnych przy tarnowskim szpitalu Teresa Kwitek. W rozmowie z "RDN Małopolska" ekspertka przyznała, że ponad 100 pielęgniarek nie otrzymało należnych im podwyżek. Co więcej, teraz są zmuszane od obniżenia stopnia zawodowego, a jeśli się na to zgodzą, mogą pożegnać się z przysługującymi podwyżkami.

– Pielęgniarki i położne w naszym szpitalu czują się bardzo rozgoryczone, mają wielki żal i czują się wykorzystane. Jako jedyna grupa zawodowa podlega wypowiedzeniom zmieniającym, w trybie ustawy o zwolnieniach grupowych. Co takiego jako pielęgniarki zrobiły złego? Czy zasługują na tę degradację zawodową? Czy zrobiły coś, przez co nie zasługują na podwyżki, które im się należą? Dlaczego szpital pomimo tego, że otrzymał aneksy zwiększające wartość kontraktu z NFZ, nie przekazał im tych należnych podwyżek? – pyta Teresa Kwitek.

Przewodnicząca Związków Zawodowych Pielęgniarek i Położnych wyjaśniła również, że należnych podwyżek - oprócz pielęgniarek z najwyższym stopniem wykształcenia - nie otrzymali także technicy analityki. Pozostali pracownicy otrzymali przysługujące im podwyżki.

"Walczymy o wszystkie pielęgniarki i położne"

Decydenci szpitala św. Łukasza, według informacji, do jakich dotarł portal "RDN Małopolska", nie uznają obecnie zwiększania kwalifikacji pielęgniarek, na mocy których, mogłyby uzyskać podwyżkę i awans. Pielęgniarki wystosowały prośbę o interwencję poselską oraz spotkały się z posłanką Prawa i Sprawiedliwości (PiS) Józefą Szczurek-Żelazko. Posłanka zapowiedziała wsparcie i pomoc w rozwiązaniu konfliktu z dyrekcją placówki.

– Walczymy o wszystkie pielęgniarki i położne, które pracują w naszym szpitalu. Przede wszystkim chcemy, aby ich kwalifikacje były uznawane, kiedy w przyszłości zdobędą takie stanowisko pracy, jakie my teraz posiadamy, a które chcą nam zlikwidować. Chcemy, żeby takie stanowisko funkcjonowało w naszym zakładzie – powiedziała Teresa Kwitek.

Dyrekcja Szpitala Wojewódzkiego w Tarnowie nie odniosła się jeszcze do sprawy. Zaproponowała jednak związkowi zawodowemu spotkanie, które odbędzie się w przyszłym tygodniu.