Protesty przeciwko zakazowi aborcji - jak protestować, by się nie zarazić koronawirusem?

2020-10-28 14:51 Katarzyna Hubicz

Protesty przeciwko zakazowi aborcji trwają od ubiegłego czwartku i przybierają na sile. Władze apelują, by ze względu na pandemię powstrzymać się od zgromadzeń i ostrzegają, że efektem protestów może być gwałtowny wzrost liczby chorych na COVID-19. Czy na proteście można zarazić się koronawirusem? Co robić, by zmniejszyć ryzyko zakażenia?

O powstrzymanie się od protestów zaapelował w niedzielę wiceminister zdrowia Waldemar Kraska twierdząc, że protesty mogą być "bombą biologiczną". Jak powiedział: "człowiek przy człowieku, głowa przy głowie, skandowanie głośnych okrzyków", to są idealne warunki do tego, by doszło do zakażenia.

Do możliwości zarażenia się koronawirusem podczas demonstracji odniósł się prof. Krzysztof Simon, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu w rozmowie z Wirtualną Polską.

Zapytany o to, czy protesty przeciw zakazowi aborcji stanowią możliwe zagrożenie epidemiczne stwierdził, że: "Jeśli ludzie stoją oddzielnie, na świeżym powietrzu, noszą maski, to specjalnie się nie zarażą. Natomiast jakby stali w tłumie, bez masek i demonstrowali to naturalnie skończy się niedobrze. Na dziś ci ludzie stoją w odległości, policja też w odległości z maskami. (...) Przecież w pracy ma pan większe kontakty, idąc do redakcji też pan mija kogoś na korytarzu, a to jest w zamkniętym pomieszczeniu. To jest zupełnie co innego - powiedział dziennikarzowi Wirtualnej Polski.

Temat ryzyka zakażeń koronawirusem podczas protestów podjęto m.in. w The Guardian. W jednym z artykułów prof. Ashish Jha, dyrektor Harvard Global Health Institute i dziekan Brown University School of Public Health podkreślał:

"Coraz więcej dowodów wskazuje, że zdecydowana większość infekcji występuje w tak zwanych przypadkach super-rozprzestrzeniania się, z których prawie wszystkie mają miejsce w pomieszczeniach. Ryzyko infekcji w wyniku protestów na zewnątrz jest dodatkowo zmniejszane przez uderzającą konsekwencję, z jaką demonstranci noszą maski i często starają się zachować osobisty dystans. Dotychczasowe dowody sugerują, że jeśli ludzie będą przestrzegać tych praktyk, masowe demonstracje przyniosą więcej przypadków koronawirusa, ale nie będą powodować lawiny.

Dodał: "Dowody naukowe sugerują, że ryzyko powrotu do biur i centrów handlowych jest prawdopodobnie większe niż udział w dużych demonstracjach. Zasadniczym wyjątkiem jest oczywiście sytuacja, gdy spotykają się z masowymi aresztowaniami. Wrzucanie pokojowych demonstrantów do policyjnych samochodów i więzień jest niewątpliwie receptą na masową infekcję".

Jeśli mimo tego obawiasz się, że na proteście możesz zarazić się koronawirusem, skorzystaj z rad lekarza, które umieścił w swoim poście na Facebooku:

Z czym kojarzy się błyskawica i komu? "Będzie dobrze" Adama Federa, odc. 142
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE