Michał Malitowski od kilku lat zmaga się z chorobą. "Nie mogłem nawet wstać z łóżka"

2023-01-16 12:29

Michał Malitowski jest tancerzem, który zasiada w jury programu "Taniec z Gwiazdami". 42-latek kilka lat temu dowiedział się, że ma poważne zdrowotne problemy. Schorzenie odbiło się na każdym aspekcie jego życia, ale dzięki odpowiedniemu leczeniu może normalnie funkcjonować pomimo choroby.

Michał Malitowski od kilku lat zmaga się z chorobą. Nie mogłem nawet wstać z łóżka
Autor: Instagram Michał Malitowski od kilku lat zmaga się z chorobą. "Nie mogłem nawet wstać z łóżka"

Choć jest jednym z najbardziej utytułowanych i rozpoznawalnych polskich tancerzy, nie boi się przełamywać tabu. Michał Malitowski od kilku lat otwarcie mówi o swoich problemach ze zdrowiem psychicznym.

Michał Malitowski ma depresję

O swoich problemach Michał Malitowski opowiedział kilka lat temu po rozstaniu z wieloletnią partnerką. Tancerz przyznał, że zmaga się z depresją. Choroba dotknęła go na tyle dotkliwie, że odciął się do świata.

- W swojej głowie schodzisz do piekła, coraz niżej i niżej. To jest bardzo ciemne miejsce i tak było u mnie przez dwa, trzy miesiące. Nie było ze mną żadnej komunikacji. Nie mogłem nawet wstać z łóżka, a w mojej głowie pojawiały się myśli, że nie mam po co żyć - powiedział w "Radiu Zet".

W rozmowie z Interią tancerz podkreślił, że jego choroba nie była przyczyną rozpadu związku, a jedynie katalizatorem. Wyjaśnił również, że jego stan zdrowia nie był niczyją winą.

Jego problemy były na tyle poważne, że rozważał samobójstwo. - Zbierałem tabletki, wziąłem jakieś kable od telefonów, ładowarki, starałem się robić jakieś pętle - dodał w rozmowie z Radiem Zet.

Poradnik Zdrowie: depresja w społeczeństwie

"Nie poddaję się chorobie"

Malitowski w wywiadzie z Interią powiedział, że depresja jest chorobą duszy, ciała i mózgu. Wyjaśnił także, że to nie jest schorzenie, które potrzebuje zabiegów higienicznych, tylko leczenia. - Choć przypomina stan znany nam wszystkim, a więc gorszy nastrój, smutek i przemęczenie, jest czymś dużo bardziej niebezpiecznym – tłumaczył.

42-latek wyznał, jak szybko choroba zmieniła jego życie. - Któregoś dnia nie wstałem jak zwykle, nie ubrałem się, nie zjadłem i nie przytuliłem córki na dzień dobry. Mój mózg przestał pracować normalnie, ciało odmówiło posłuszeństwa, a dusza rozpadła się na kawałki – wyjaśnił.

Malitowski postanowił skontaktować się ze znajomymi, by poprosić ich o wsparcie. Jedną z osób, która zwróciła uwagę na jego apel, była instruktorka tańca, obecnie żona tancerza.

Z "Rewii" dowiadujemy się także, że Malitowski zmaga się z chorobą afektywną dwubiegunową (ChAD). W wyniku schorzenia prawdopodobnie już do końca życia będzie musiał przyjmować leki, a obecnie korzysta z terapii.

Dzięki leczeniu Michał Malitowski żyje normalnie. Zaakceptował swoją diagnozę i widzi nawet pozytywne zmiany w swoim życiu. - Ludzie chorują na nadciśnienie, na astmę, na wrzody żołądka, a mnie dopadło akurat to. Nie poddaję się chorobie, mój styl życia jest lepszy, zdrowszy, bardziej świadomy - stwierdził w rozmowie z "Rewią".