Korea Północna donosi o "epidemii gorączki". Już ponad milion osób z objawami

2022-05-18 15:31

Korea Północna w zeszłym tygodniu ogłosiła pierwszy potwierdzony przypadek zakażenia COVID-19. Eksperci uważają jednak, że wirus prawdopodobnie krąży w tym kraju już od dłuższego czasu. Obecnie w Korei Północnej informuje się o blisko milionie przypadków zachorowań na "gorączkę". Specjaliści twierdzą, że za tajemniczą chorobą stoi koronawirus.

Epidemia COVID w Korei Północnej
Autor: KOREAN CENTRAL NEWS AGENCY/KOREA NEWS SERVICE VIA AP

Korea Północna jest szczególnie narażona na epidemię koronawirusa z powodu braku szczepień i słabego systemu opieki zdrowotnej. W kraju obowiązuje ogólnokrajowa blokada. Władze nie dysponują szczepieniami ani odpowiednimi testami diagnostycznymi, jednak cały czasu utrzymują, że radzą sobie z pandemią. Społeczność międzynarodowa zaoferowała w zeszłym roku, że ​​dostarczy Korei Północnej szczepionki, ale władze miasta Pjongjang twierdzą, że miały kontrolę nad epidemią koronawirusa już na początku stycznia 2020 roku dzięki uszczelnieniu granic kraju.

Poradnik Zdrowie: szczepienia przeciwko COVID-19

Epidemia "gorączki"?

Państwowe media podały, że w Korei Północnej ponad milion ludzi zostało dotkniętych chorobą, którą nazywają "gorączką". Zmarło około 50 osób, jednak nie ma oficjalnych informacji, ile z nich faktycznie było chorych na COVID-19. Wszystko ze względu na to, że Korea Północna ma ograniczone możliwości testowania, więc niewiele przypadków zakażenia COVID-19 mogło zostać potwierdzonych.

Korea Północna zmaga się również z niedożywieniem oraz brakiem leków. W tym kraju nie ma również wystarczającej liczby szpitali i oddziałów intensywnej opieki medycznej.

Media informują, że przywódca Korei Północnej Kim Dzong poprowadził w weekend nadzwyczajne posiedzenie biura politycznego, podczas którego oskarżył urzędników o nieudolną dystrybucję krajowych rezerw leków.

Przywódca, ostro skrytykował urzędników służby zdrowia i nakazał armii pomóc w dystrybucji leków.

Zarządził, aby "potężne siły" korpusu medycznego armii wkroczyły w celu "natychmiastowego ustabilizowania dostaw leków w Pjongjangu".

Kim nałożył również "maksymalną awaryjną" kontrolę wirusów, która polega na blokadzie kraju i ograniczeniu zgromadzeń w miejscach pracy.