Czy lekarz musi mówić po polsku? Polacy wskazali twardy warunek. Bez tego ani rusz

2026-05-12 9:55

Od maja 2026 roku lekarze cudzoziemcy bez potwierdzonej znajomości polskiego tracą prawo do wykonywania zawodu. Samorząd lekarski wygasza uprawnienia, Ministerstwo Zdrowia rozważa roczne przedłużenie wyjątku, a pacjenci – jak pokazuje nowe badanie Instytutu Badań Pollster przeprowadzone dla redakcji poradnikzdrowie.pl – są w tej sprawie zaskakująco jednomyślni.

Lekarz w białym kitlu ze stetoskopem na szyi, trzymający podkładkę z kartką i długopisem, rozmawia z pacjentem w kraciastą koszulę, który z zamyśleniem dotyka brody. Scena odzwierciedla dyskusję o ryzyku błędu medycznego przez barierę językową, o czym przeczytasz na Poradnik Zdrowie.

i

Autor: PeopleImages/ Getty Images Lekarz w białym kitlu ze stetoskopem na szyi, trzymający podkładkę z kartką i długopisem, rozmawia z pacjentem w kraciastą koszulę, który z zamyśleniem dotyka brody. Scena odzwierciedla dyskusję o ryzyku błędu medycznego przez barierę językową, o czym przeczytasz na Poradnik Zdrowie.

Spór o to, czy lekarz pracujący w Polsce musi znać język polski, wszedł właśnie w decydującą fazę. Na mocy nowelizacji ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy, medycy zatrudnieni na warunkowym prawie wykonywania zawodu mieli czas do 1 maja 2026 roku, by przedstawić certyfikat potwierdzający znajomość polszczyzny na poziomie B1.

Znaczna część z nich tego nie zrobiła – według danych NIL z 8 maja, uprawnień pozbawionych zostało już 146 lekarzy, a problem potencjalnie dotyczy ponad 3 300 osób: 2 321 lekarzy różnych specjalizacji i ponad tysiąca lekarzy dentystów.

Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski nie kryje stanowiska: osoba nieznająca języka nie powinna leczyć pacjentów w Polsce, bo brak komunikacji naraża ich na realne niebezpieczeństwo.

Inaczej patrzy na to Ministerstwo Zdrowia, które – według samorządu – sygnalizuje chęć wprowadzenia poprawki przedłużającej wyjątek o kolejny rok, jeszcze zanim obecne przepisy zdążyły w pełni zadziałać. Właśnie w tym kontekście redakcja poradnikzdrowie.pl postanowiła zapytać pacjentów, co sami o tym sądzą.

Bezpieczeństwo ponad pośpiech

Z analizy danych wynika, że Polacy są bardzo powściągliwi w kwestii dopuszczenia do pracy lekarzy z zagranicy, którzy nie posługują się językiem polskim co najmniej na poziomie średniozaawansowanym. Największa grupa badanych, stanowiąca aż 40% ogółu, uważa, że bariera językowa stwarza zbyt duże ryzyko pomyłki medycznej, nawet w obliczu dużych braków kadrowych. Jedynie co piąty respondent (20%) twierdzi, że pomoc medyczna jest wartością nadrzędną i ważniejszą niż biegłość językowa lekarza.

Znacząca część badanych (30%) wykazuje podejście kompromisowe – dopuszczają oni leczenie przez obcokrajowców bez znajomości języka, ale stawiają twardy warunek: taki lekarz musi pracować pod ścisłym nadzorem polskiego specjalisty. Pozostałe 10% badanych nie potrafi jednoznacznie określić swojego stanowiska w tej sprawie. Dane te wyraźnie wskazują, że dla większości społeczeństwa (70% łączących odpowiedzi „nie" oraz „tak, pod warunkiem") brak płynnej komunikacji jest czynnikiem krytycznym, wymagającym dodatkowych zabezpieczeń lub całkowitej dyskwalifikacji.

Młodzi otwarci, wykształceni ostrożni

Postawy wobec zagranicznych medyków różnią się w zależności od metryki i poziomu wykształcenia. Największą otwartość wykazuje najmłodsza grupa wiekowa (18–24 lata), gdzie 28% osób uznaje pomoc medyczną za ważniejszą od kompetencji językowych. Wraz z wiekiem ten entuzjazm maleje – w grupie 55–64 lata odsetek ten spada do 16%. Co ciekawe, seniorzy (65 lat i więcej) są nieco bardziej przychylni niż osoby w wieku przedemerytalnym, osiągając wynik 23% akceptacji bezwarunkowej.

Interesujące wnioski płyną z analizy wykształcenia. Osoby z wyższym wykształceniem są najbardziej sceptyczne – aż 45% z nich uważa, że bariera językowa to zbyt duże ryzyko. W tej samej grupie odnotowano najniższy odsetek osób niezdecydowanych (tylko 4%). Dla porównania, wśród osób z wykształceniem podstawowym lub zawodowym przeciwników jest mniej (35%), ale znacznie częściej (16%) nie mają oni zdania w tej kwestii.

Rodzice najmłodszych dzieci mówią „nie"

Kwestia opieki nad dziećmi radykalnie zmienia optykę badanego problemu. Wśród rodziców posiadających dzieci poniżej 1. roku życia panuje niemal powszechna zgoda co do ryzyka – aż 69% z nich uważa, że bariera językowa jest nieakceptowalna. Żaden z ankietowanych rodziców niemowląt nie wskazał, że pomoc medyczna jest ważniejsza niż język.

W grupach rodziców starszych dzieci sceptycyzm jest nieco mniejszy, ale wciąż wysoki. Wśród rodziców dzieci w wieku 15–18 lat 41% badanych ocenia ryzyko jako zbyt duże, a 25% dopuszcza leczenie pod nadzorem. Co ciekawe, rodzice dzieci w wieku 3–5 lat najczęściej ze wszystkich grup (21%) udzielali odpowiedzi „trudno powiedzieć".

Wpływ statusu materialnego i miejsca zamieszkania

Miejsce zamieszkania nie wpływa drastycznie na opinie Polaków, choć widoczne są pewne niuanse. Mieszkańcy wsi (41%) oraz największych miast powyżej 500 tys. mieszkańców (40%) niemal identycznie oceniają ryzyko bariery językowej jako zbyt wysokie. Najmniejszy opór budzi ten pomysł w miastach średniej wielkości (100–499 tys. mieszkańców), gdzie 37% badanych jest na „nie".

Z punktu widzenia statusu zawodowego, najbardziej liberalni są studenci – 32% z nich przedkłada pomoc medyczną nad barierę językową. Z kolei osoby zajmujące się prowadzeniem domu są najbardziej niechętne – tylko 9% z nich akceptuje lekarza bez znajomości polskiego bez dodatkowych warunków. W tej grupie aż 24% badanych nie ma zdania, co jest najwyższym wynikiem obok bezrobotnych (20%).

Analiza dochodów gospodarstwa domowego pokazuje, że osoby o najwyższych zarobkach (powyżej 10 tys. zł netto) są częściej przeciwne (42%) niż osoby o najniższych dochodach do 3 tys. zł (31%). Osoby zamożniejsze rzadziej też wybierają opcję „trudno powiedzieć" (tylko 4%), podczas gdy w grupie o najniższych dochodach wahania wykazuje 16% respondentów.

Struktura rodziny a akceptacja ryzyka

Wielkość gospodarstwa domowego również rzuca światło na preferencje pacjentów. Osoby mieszkające samotnie są relatywnie najbardziej otwarte na pomoc z zagranicy (22% na „tak"). Sytuacja zmienia się radykalnie w bardzo dużych rodzinach. W gospodarstwach liczących sześć lub więcej osób zaledwie 7% respondentów uważa, że pomoc medyczna jest ważniejsza niż język, a aż 46% kategorycznie odrzuca taką możliwość ze względu na ryzyko pomyłki.

Jak różnią się opinie kobiet i mężczyzn?

Opinie kobiet i mężczyzn w kwestii dopuszczenia do pracy lekarzy z zagranicy bez biegłej znajomości języka polskiego wykazują pewne różnice, przy czym kobiety przejawiają większą ostrożność niż mężczyźni.:

  • Zdecydowany sprzeciw: Kobiety częściej niż mężczyźni uważają, że bariera językowa stwarza zbyt duże ryzyko pomyłki medycznej. Takiego zdania jest 42% kobiet oraz 37% mężczyzn.
  • Bezwarunkowa akceptacja: Mężczyźni są nieco bardziej skłonni uznać, że pomoc medyczna jest ważniejsza niż biegłość językowa lekarza – uważa tak 22% badanych mężczyzn i 19% kobiet.
  • Leczenie pod nadzorem: Również w przypadku opcji kompromisowej (praca pod nadzorem polskiego lekarza) mężczyźni wykazują wyższy poziom akceptacji (32%) w porównaniu do kobiet (29%).
  • Brak zdania: Odsetek osób niezdecydowanych jest w obu grupach niemal identyczny i wynosi 10% dla kobiet oraz 9% dla mężczyzn.

Z sondażu wynika, że mężczyźni wykazują o kilka punktów procentowych wyższy poziom otwartości na leczenie przez obcokrajowców (zarówno bezwarunkowo, jak i pod nadzorem), podczas gdy kobiety silniej akcentują ryzyko pomyłki lekarskiej wynikające z trudności w komunikacji.

Metodologia badania: Analiza została oparta na badaniu sondażowym przeprowadzonym na reprezentatywnej, ogólnopolskiej próbie 1005 osób. Wielkość próby pozwala na wyciąganie statystycznie istotnych wniosków z błędem oszacowania typowym dla badań tej skali, uwzględniając podziały na płeć, wiek, wykształcenie oraz sytuację rodzinną i materialną badanych.