- Pacjenci z chorobami reumatycznymi mogą żyć nawet o 10-15 lat krócej z powodu problemów z dostępem do leczenia.
- Kryzys w ochronie zdrowia utrudnia wielu ośrodkom kwalifikację chorych do programów lekowych, pogłębiając regionalne dysproporcje.
- Istnieje jednak szansa na poprawę sytuacji dzięki programowi kompleksowej opieki nad pacjentem z wczesnym zapaleniem stawów (KOWZS), który skraca ścieżkę diagnostyczną.
Alarmujące prognozy: krótsze życie pacjentów z chorobami reumatycznymi
Pacjenci cierpiący na choroby reumatyczne mogą umierać nawet o 10 do 15 lat wcześniej, jeśli nie otrzymają skutecznej i odpowiedniej terapii - ostrzega prof. Brygida Kwiatkowska z Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji (NIGRiR) w Warszawie. Ta dramatyczna prognoza to efekt obserwowanego kryzysu w systemie ochrony zdrowia, który poważnie ogranicza dostęp do niezbędnego leczenia.
Jak zauważa prof. Kwiatkowska, dyrektor ds. klinicznych i kierownik Kliniki Wczesnego Zapalenia Stawów w NIGRiR, brak wystarczających funduszy sprawia, że wiele mniejszych ośrodków w całej Polsce nie jest w stanie kwalifikować chorych do programów lekowych. To ogromne zagrożenie, ponieważ dostęp do nowoczesnych terapii staje się nierówny, a regionalne różnice w opiece zdrowotnej nad pacjentami z chorobami reumatycznymi stale się pogłębiają.
Już teraz do Instytutu zgłasza się coraz więcej osób spoza Mazowsza, co potwierdza narastające dysproporcje.
Dlaczego brak leczenia skraca życie? Kluczowa rola kontroli stanu zapalnego
Kiedy standardowe terapie przestają działać, a choroba postępuje, pacjenci z reumatyzmem potrzebują dostępu do specjalistycznych programów lekowych, które są ich ostatnią szansą na skuteczne leczenie. Prof. Kwiatkowska podkreśla, że celem tych terapii jest przede wszystkim utrzymanie procesu zapalnego w ryzach.
To kluczowe, ponieważ wiele chorób reumatycznych ma podłoże zapalne, a jego niekontrolowany przebieg prowadzi do katastrofalnych konsekwencji.
Brak właściwej kontroli nad zapaleniem w organizmie sprawia, że chorzy są znacznie bardziej narażeni na poważne powikłania. Jak alarmuje ekspertka, nieleczone procesy zapalne przyczyniają się do zgonów z powodu udarów mózgu, zawałów serca czy chorób nowotworowych. Dodatkowo, wielu pacjentów musi wcześniej przechodzić na rentę, co jest obciążeniem zarówno dla nich, jak i dla całego systemu.
Zatem skuteczne leki dla osób z chorobami reumatycznymi powinny być traktowane nie tylko jako leczenie, ale i jako ważna profilaktyka poważnych problemów zdrowotnych.
Opóźnianie leczenia nie tylko zwiększa cierpienie, ale jest też ekonomicznie nieopłacalne. Prof. Kwiatkowska zaznacza, że pacjenci i tak będą musieli być leczeni, ale w bardziej zaawansowanym stadium choroby, kiedy koszty są znacznie wyższe, a skuteczność terapii - dużo niższa. W tym czasie u chorych dochodzi już do nieodwracalnych zmian narządowych, których nie da się cofnąć nawet najlepszymi lekami.
Zbyt późna diagnoza to narastający problem
Innym poważnym wyzwaniem w polskiej reumatologii jest wciąż zbyt późne stawianie diagnozy. Według wytycznych towarzystw naukowych, od wystąpienia pierwszych objawów zapalnej choroby reumatycznej do wdrożenia efektywnej terapii nie powinno minąć więcej niż trzy miesiące. Rzeczywistość jest jednak inna.
- Pacjenci trafiają do nas po roku, dwóch, a nawet trzech latach, a wcześniej wędrują od specjalisty do specjalisty: lekarza rodzinnego, neurologa, ortopedy, rehabilitanta, nie uzyskując rozpoznania. To też kosztuje system - tłumaczyła prof. Kwiatkowska. W tym czasie chorzy doświadczają postępujących i nieodwracalnych uszkodzeń, których nie można już wyleczyć farmakologicznie.
KOWZS: Program, który ma skrócić drogę do zdrowia
W odpowiedzi na te problemy, dzięki inicjatywie prof. Brygidy Kwiatkowskiej, funkcjonuje wciąż "Program pilotażowy kompleksowej opieki nad pacjentem z wczesnym zapaleniem stawów", w skrócie KOWZS. Celem tego innowacyjnego projektu jest radykalne skrócenie ścieżki diagnostycznej i terapeutycznej dla pacjentów z początkowymi objawami zapalenia stawów, którzy nie mają jeszcze postawionej diagnozy.
Program ma wyłapywać chorych na bardzo wczesnych etapach choroby, znacząco skracając ich długą często drogę do reumatologa.
KOWZS ma również przenieść opiekę nad pacjentami z najczęstszymi zapalnymi chorobami stawów, takimi jak reumatoidalne zapalenie stawów (RZS) czy spondyloartropatie, z drogiej opieki szpitalnej do dobrze zorganizowanej opieki ambulatoryjnej. - Hospitalizowani powinni być pacjenci z powikłaniami wielonarządowymi, z zapaleniem naczyń, i ogólnie z ciężkimi chorobami reumatycznymi, jak np. toczeń układowy.
Hospitalizacja jest najdroższa dla państwa - to jest utrzymywanie 24-godzinnych dyżurów, obsługi lekarskiej i pielęgniarskiej. A przebywanie w szpitalu pacjentów, którzy mogą być leczeni ambulatoryjnie, blokuje dostęp innym chorym - wyjaśniła prof. Kwiatkowska.
Z uwagi na różny start programu KOWZS w poszczególnych ośrodkach, Ministerstwo Zdrowia zostało poproszone o jego przedłużenie. Pacjenci diagnozowani w ramach KOWZS zazwyczaj potrzebują leków na receptę, które są tańsze i łatwiej dostępne niż te finansowane w ramach programów lekowych.
Ważne jest jednak, aby ośrodek KOWZS, który zakwalifikuje pacjenta, zapewnił mu dostęp do programu lekowego, jeśli nowoczesne leczenie biologiczne okaże się niezbędne już w pierwszym roku terapii. Pamiętajmy, że skierowanie do programu wypisuje lekarz podstawowej opieki zdrowotnej (POZ).
Choroby reumatyczne - problem 20 procent Polaków
Choroby reumatyczne to znacznie szerszy problem niż mogłoby się wydawać, dotykający obecnie około 20 procent społeczeństwa w Polsce. W tej grupie znajdują się nie tylko wspomniane zapalne choroby reumatyczne, ale także inne, powszechne schorzenia:
- Choroba zwyrodnieniowa stawów
- Osteoporoza - na którą cierpi około 3 miliony osób w kraju.