Pierwsza pomoc i rehabilitacja w przypadku uszkodzenia stawu kolanowego

2007-05-18 2:38 Anna Jarosz - artykuł pochodzi z miesięcznika "Zdrowie" | Konsultacja: dr n. med. Adam Ogonowski, specjalista ortopedii i rehabilitacji medycznej, Centrum ATTIS

Uszkodzenia stawów kolanowych bardzo często przytrafiają się sportowcom. Z reguły są to skręcenia i stłuczenia, także naciągnięcia i naderwania więzadeł. Uraz kolana zawsze trzeba konsultować z lekarzem ortopedą. Jeśli będzie trzeba zaleci on unieruchomienie stawu. Rehabilitację uszkodzonego stawu kolanowego można rozpocząć już w domu.

Wystarczy źle stanąć. Wtedy łydka nieprawidłowo ułożona w stosunku do uda nie pozwala zachować równowagi, kolano „ucieka” w bok i... kłopot gotowy. Teraz wszystko zależy od szczęścia. Jeśli niefortunny krok był wykonany gwałtownie, z dużą siłą, może dojść do przerwania więzadła (lub kilku) i uszkodzenia łąkotek.
Jeżeli delikatnie - prawdopodobnie przygoda zakończy się naciągnięciem lub naderwaniem więzadeł lub uszkodzeniem torby stawowej.
Z każdym urazem kolana trzeba pójść do ortopedy, gdyż nawet niewinnie wyglądająca kontuzja może być niebezpieczna. Zanim dotrzesz do lekarza, przyłóż na kolano lód. Jeśli go nie masz, kup mrożonkę, np. zupę lub groszek. Schładzanie stawu kolanowego zmniejsza ból, częściowo likwiduje obrzęk i hamuje rozrost krwiaka, który tworzy się w stawie kolanowym przy urazie. Nie rób okładu rozgrzewającego. Ogrzewanie uszkodzonego kolana powoduje, że obrzęk się powiększa, a ból nasila. Podobnie jest po obłożeniu kolana kompresem z octu czy altacetu i zawinięciu go ceratką. Ciepło naszego ciała „podgrzewa” kompres. Stawy kolanowe, które uległy urazom muszą być unieruchomione tradycyjnym gipsem lub specjalnym aparatem usztywniającym. O tym, na jak długo, zdecyduje lekarz.

Rehabilitacja stawu kolanowego powinna być rozpoczęta jak najszybciej

Rehabilitację uszkodzonego stawu kolanowego najlepiej rozpocząć w domu, jeszcze podczas unieruchomienia nogi. Najlepsze efekty dają proste ćwiczenia izometryczne, które polegają na napinaniu mięśnia czworogłowego (tuż nad kolanem). Np. kilka razy dziennie najpierw wyprostuj stopę, a palce skieruj w stronę kolana, a potem delikatnie unoś nogę do góry, niezbyt wysoko. Prawidłowo wykonane ćwiczenie nie sprawia bólu. Im szybciej zaczniesz się ruszać, tym skuteczniej obronisz się przed zanikiem mięśni z tzw. nieczynności.
Po zdjęciu unieruchomienia zacznij intensywniej ćwiczyć. Nie bój się ponownego uszkodzenia stawu. Nie dojdzie do niego, jeżeli zachowasz umiar, a wysiłek dostosujesz do możliwości swojego stawu. Ćwiczenia są proste i nie wymagają specjalistycznej wiedzy. Zacznij od powolnego rozciągania mięśni umożliwiających swobodne zginanie nogi.

Ważne

W rehabilitacji stawów kolanowych najczęściej stosuje się:
Pole elektromagnetyczne o wielkiej częstotliwości. Przyłożone do skóry głowice urządzenia wytwarzają pole elektromagnetyczne, które zmniejsza obrzęk i ból w stawie.
Prądy interferencyjne - to specjalny rodzaj prądów nakładających się na siebie w głębi ciała. Prąd z 4 elektrod przyłożonych do chorego miejsca działa przeciwzapalnie i przeciwbólowo.
Jonoforezę. Do kolana przykładane są dwie elektrody. Jedna z nich nasączona jest lekiem (np. przeciwzapalnym). Po uruchomieniu urządzenia między elektrodami tworzy się pole elektryczne, które przez skórę, wprost do chorego miejsca, jakby wtłacza lek.
Sonoforezę - zabieg podobny do jonoforezy; wykorzystuje ultradźwięki. Działa przeciwbólowo i przeciwzapalnie.
Krioterapię. Wydobywająca się ze specjalnej dyszy para azotu, oziębiona do -160ˇC, schładza chore tkanki, likwidując ból i stan zapalny.
Kinezyterapię - gimnastykę nadzorowaną przez rehabilitanta, dostosowaną do formy i rodzaju uszkodzenia stawu (np. ćwiczenia bez obciążenia, z obciążeniem, w basenie).

Usprawnianie uszkodzonego kolana w domu i pod okiem fizykoterapeuty

Początkowo zginaj kolano tylko tyle, ile możesz. Z każdym dniem będzie lepiej, aż uzyskasz pełną sprawność. Nie zapominaj o rehabilitacji mięśnia czworogłowego i kolana. Pierwsze  ćwiczenia rób bez obciążenia nogi. To nic trudnego. Usiądź na wysokim stołku lub stole i wolno unoś wyprostowaną nogę do góry. Trzymaj i licz do pięciu. Powtórz kilka razy. Jeżeli staw kolanowy nie zgina się jeszcze normalnie i nie możesz całkowicie wyprostować kolana, ćwicz, leżąc na brzuchu. Ale uwaga: nie polega to na dowolnym machaniu nogą. Jeżeli gimnastyka ma być skuteczna, musi być wykonana dokładnie. Ćwicz, aż poczujesz delikatny ból w mięśniach. Po każdym zgięciu i wyprostowaniu nogi odpoczywaj. Rób tak kilka razy dziennie. Z czasem gimnastykuj nogę z niewielkim obciążeniem, np. przekładając przez kostkę długi woreczek lub skarpetkę wypełnioną piaskiem (nasyp go niezbyt dużo, aby swobodnie przesypywał się w woreczku, pozostawiając na środku sam materiał). Ćwicząc we własnym zakresie, trzeba być cierpliwym i dokładnym. Tu można oszukać tylko siebie, jednocześnie przyjmując odpowiedzialność za późniejsze dolegliwości i niesprawność kolana.
Stosuj też domową fizykoterapię, delikatnie rozgrzewając staw poduszką elektryczną, termoforem, biorąc przemienne kąpiele w umiarkowanie ciepłej i zimnej wodzie.
Jeżeli samodzielnie w domu nie udało się usprawnić uszkodzonego kolana, niezbędna będzie pomoc ortopedy i rehabilitanta, którzy, po zbadaniu stawu, zalecą najlepsze dla ciebie zabiegi i ćwiczenia. Te będziesz robić w sali gimnastycznej, pod okiem doświadczonego terapeuty.
Znakomite rezultaty przynoszą ćwiczenia w wodzie. W basenie czujemy się lekko, ale przy gwałtownych ruchach odczuwamy opór wody, który właśnie jest wykorzystywany podczas rehabilitacji. Jeżeli np. szybciej poruszasz nogą, musisz pokonać silniejszy opór wody - ćwiczenie jest bardziej intensywne. Jeśli ruszasz się wolno, ćwiczenie jest łagodniejsze, mniej obciążające staw kolanowy. Woda w basenie ma temperaturę około 32 st. C, a więc działa rozluźniająco, zmniejsza napięcie w mięśniach, dzięki czemu ćwiczysz bez wysiłku, nie czujesz bólu nawet wtedy, kiedy gimnastyka jest bardzo intensywna.
Pod okiem rehabilitanta wykonuje się także ćwiczenia gimnastyczne z obciążeniem nogi. Musisz zginać i prostować nogę, podczas gdy terapeuta zawiesza na niej kolejne ciężarki. To tzw. ćwiczenia oporowe.

Rehabilitacja stawów kolanowych może trwać wiele miesięcy

Zbyt krótkie albo niedokończone leczenie czy przerwanie rehabilitacji przy wszystkich rodzajach urazów stawów kolanowych może mieć bardzo przykre konsekwencje. Choroba będzie się rozwijała. Dojdzie do stałego obrzęku, wysięku i wreszcie zniszczenia stawu przez powstanie trwałych zmian zwyrodnieniowych wywołujących ból i znacznie ograniczających sprawność ruchową.
Rehabilitacja stawów kolanowych po urazach może trwać wiele miesięcy. Mimo znużenia nie wolno rezygnować z ćwiczeń. Warto wiedzieć, że naderwania, naciągnięcia więzadeł goją się w stu procentach, nie pozostawiając trwałych śladów. Większe urazy kolan są odczuwane nawet po wielu latach. Niestety, współczesna medycyna nie jest w stanie zlikwidować trwałych uszkodzeń stawów kolanowych. Dlatego podczas sesji terapeutycznych trzeba cierpliwie ćwiczyć, by ochronić swoje stawy przed trwałymi zmianami zwyrodnieniowymi, które nie będą mogły być usunięte nawet operacyjnie.

miesięcznik "Zdrowie"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

Czytaj e-wydanie cenie 1,00 zł i zyskaj dostęp do numerów archiwalnych! W nr 6/2020 "Zdrowia" m.in.: jak działają jelita, 10 pytań o wazektomię, uzależnienia a płeć, dłonie pod ochroną, ćwiczenia na smukłe nogi. "Zdrowie" to 76 stron rzetelnej wiedzy!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie  6/2020
KOMENTARZE
Janina
|

Ja miałam problem ze stawem skokowym. Jednen niefortunny upadek na działce i masz! Byłam uziemiona na jakiś czas. Jeszcze długo potem nosiłam stabilizator.

rafal1301
|

Witam na początku chciałem przeprosić jeżeli w tym temacie coś będzie nie jasne.
Otóż problem tkwi w moim lewym kolanie i w tym że od najmłodszych lat jestem pasjonatem piłki nożnej.
Póki zdrowie pozwalało to czynnie brałem udział w uprawianiu tego sportu grając w różnych ligach amatorskich.
Niestety co dobre "szybko'' się kończy, po ukończeniu szkoły przyszły obowiązki jak m.in. praca.
Wiadomo piłka chleba nie da więc trzeba było postawić na pracę, z tego powodu nie było już ciągłości w treningach, a więcej czasu spędzonego w pracy. (pracowałem jako przedstawiciel handlowy)
Pomimo to póki tylko mogłem to grałem i chodziłem na treningi.
Pewnego treningu stało się.. w kolanie coś chrupnęło lub strzeliło(niewiem jak to do końca określić).
Kolano nieco spuchło, nogi już nie szło do końca wyprostować, dopiero po jakimś czasie nogę dało radę wyprostować.
Jestem pod jednej rehabilitacji, ale po jakimś czasie kolano znowu "strzeliło''.
Za każdym razem gdy w nodze ból ustąpił wracałem na boisko, starałem się umacniać kolano ćwiczeniami jakie poznałem na rehabilitacji.
W późniejszym etapie przed treningami, meczami czy "gierkami" zawsze starałem się poświęcać 15 minut na ćwiczenia na poduszce sensomotorycznej oraz gumie, po za tym kolano zabezpieczałem tejpami bo już mniej więcej wiem jak tejpować dane kolano.
Mam do dyspozycji m.in: wałek oraz gumę do ćwiczeń oraz poduszkę sensomotoryczną.
Pewnie padnie pytanie dlaczego nie zdecydowałem się na rekonstrukcję, otóż nie mogę sobie pozwolić na przerwę w pracy.
Druga sprawa jest taka że na rekonstrukcje kolana przez NFZ czeka się nawet i 2 lata, a prywatnie jest to koszt ponad 10 tys. + dochodzi półroczna rehabilitacja.
Po za tym pracuję za granicą i z ubezpieczeniem w NFZ nie jest do końca tak jak się wydaje. Ale to już inny temat.
I tu jest właśnie pytanie, czy jestem "skazany" na rekonstrukcję jeżeli chcę grać, czy jest szansa że przez ćwiczenia i bieganie w wolnym czasie mogę sobie pozwolić na to aby dalej grać.
Chciałbym zaznaczyć że za każdym razem jak wracałem na boisko przez jakiś czas było dobrze, już myślałem że naprawdę dobrze, do momentu gdy w najmniej spodziewanym momencie kolano znowu "strzeliło''.
Przeważnie jest tak, że przez kilka dni nogi nie można do końca wyprostować, oraz odczuwam ból w kolanie.
W tym momencie ostatni raz grałem w piłkę jakieś dwa miesiące temu do czasu gdy znowu nie "strzeliło" od tego czasu sobie odpuściłem.
Teraz czuję że kolano jest słabsze i odczuwam "kłucie'' prawdopodobnie w łękotce, ale też od tego czasu nic nie ćwiczyłem w sprawie kolana.
Pytanie czy zacząć biegać, ponownie ćwiczyć kolano oraz czy coś robić na basenie(wiem że unikać pływania tzw. żabką).
Czy jest szansa na "granie" czy już tylko po rekonstrukcji będzie na to szansa?
Z góry dziękuję za jakiekolwiek odpowiedzi, ponadto posiadam trzy rezonanse kolana które mógłbym podesłać osobie która się zainteresuje moim tematem.

Tamara
|

Mój tata jakiś czas temu miał niesprawną nogę po wypadku. Dużo wysiłku włożył (chociaż tak naprawdę to my wszyscy w domu!) w powrót do pełnej sprawności. Oczywiście wszystko pod kontrolą lekarza. Był basen, specjalne ćwiczenia 3 razy w tygodniu, nawet zaopatrzył się w takie urządzenie do ćwiczeń, resztą do dzisiaj z niego korzysta. Teraz tylko trochę narzeka, kiedy jest zmiana pogody, bo jak mówi "odczuwa to w nodze".

aaska
|

Witam!
Mam pytanie mój mąż doznał poważnego urazu kolana spadając z drabiny ok (1.50 m) zerwał ścięgna ,wybił kolano .Obecnie jest po zabiegu. Delikatnie ćwiczy z gipsem ,ale pojawiają się czasowe opuchnięcia łydki i stopy ,szczególnie przy chodzeniu,lub w nocy .Jak temu zaradzić? Jeszcze jest w szpitalu ,rana goi się dobrze.

Szok
|

2 miesiące temu zwichnęłam rzepkę. Po mimo ćwiczeń w domu noga nie jest wciąż sprawna - nie prostuje się i zgina tylko do 90 st.
Chodzę na basen i rozpoczęłam ćwiczenia na siłowni.
Lekarz po zbadaniu nogi, zalecił USG ( które musiałam wykonać na własny koszt - 150 zł ) Niestety po powrocie do lekarza dostałam odmowę kiedy poprosiłam o zapisanie rehabilitacji.
Lekarz kazał ćwiczyć w domu.
Zdziwiło mnie to, bo słyszałam o rehabilitacji na skręcony staw skokowy - taki uraz miałąm 4 razy i uważam, że jest mniej poważny niż zwichnięcie rzepki. A rzepka według lekarza nie wymaga rehabilitacji?
C

Nikolka
|

Jeśli chodzi o kontuzję to polecałabym coś chlodzącego, np żel Dip Rilif. Moja mama mi go kiedyś poleciła, szybko działa. Ale jesli to coś powaznego to na pewno warto udac się też do lekarza :)

Debbi
|

Ostatnio byłam u nich z synem, po kontuzji kolana jekiej doznał podczas meczu w piłkę, a że jest zapalonym piłkarzem, to przeżyć nie może bez treningów i strasznie mi marudził, co teraz będzie robil. Trafiliśmy w świetne ręce bardzo miłego lekarza ortopedy - który szybko postawił diagnozę i skierował nas na potrzebne badania a następnie na rehabilitacje. Wszystko szybko i sprawnie.

lulu
|

Nie, zazwyczaj nie ma. Czasem trzeba poczekać i nie ma od ręki, ale to akurat zależy od obłożenia danego lekarza - jedni maja wieksze branie inni mniejsze, ale generalnie cały pracujący tam personel pod kątem medycyny sportowej zna sie bardzo dobrze. Ja jestem zadowolona i już kilka razy korzystałam z pomocy ich lekarzy.

Mika
|

A skoro tak dobrze znaja sie na medycynie sportowej, to nie ma tam wiekszych kolejek i problemow z terminami?

LouLou
|

Na całe szczęście też trafiłam do Profemedu z polecenia koleżanki, której mąż tam pracuje jako rehabilitant i jestem bardzo zadowolona. Szybkie terminy i fizjoterapeuci znający się dobrze własnie na urazach sportowych, a mi zależy na szybkim powrocie do formy, bo bez biegania nie potrafie żyć :P