Pułapka „bezpiecznej” dawki
Wydaje się, że małe piwo lub lampka wina to niewinna przyjemność. Tymczasem indyjskie badanie przeprowadzone przez Center for Cancer Epidemiology rzuca nowe światło na skutki codziennej konsumpcji. Okazuje się, że spożycie zaledwie 9 gramów czystego etanolu dziennie wiąże się z wyższym o 50 proc. ryzykiem wystąpienia raka błony śluzowej policzka. Co najbardziej niepokojące, badacze zauważyli negatywny wpływ nawet przy dawkach mniejszych niż 2 gramy.
Niebezpieczne alkohole lokalne
W badaniu wzięło udział blisko 4 tysiące osób, w tym 1803 pacjentów ze zdiagnozowanym nowotworem. Analiza wykazała, że rodzaj trunku ma ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa. Największe zagrożenie niosą ze sobą wyroby warzone lokalnie.
Jak zauważyli autorzy publikacji: „W przypadku alkoholi warzonych lokalnie ryzyko było wyższe o 87 proc. Naukowcy podejrzewają, że częściowo ma to związek z tym, iż lokalnie warzone alkohole mogą być zanieczyszczone toksycznymi związkami, takimi jak metanol czy aldehyd octowy”.
Zabójcza korelacja: alkohol i tytoń
Choć sam alkohol jest silnym czynnikiem ryzyka, jego połączenie z tytoniem tworzy mieszankę o ekstremalnie toksycznym potencjale. U osób łączących te dwie używki (szczególnie tytoń do żucia), prawdopodobieństwo wystąpienia nowotworu rosło aż czterokrotnie. Mechanizm tego zjawiska jest wyjątkowo podstępny.
„Badacze podejrzewają, że etanol może zmieniać skład tłuszczów w śluzówce jamy ustnej, a przez to czyni ją bardziej przepuszczalną i bardziej wrażliwą na związki rakotwórcze obecne w produktach tytoniowych, zwłaszcza w produktach do żucia” – czytamy w raporcie.
Kto jest najbardziej narażony?
Statystyki są nieubłagane – rak błony śluzowej policzka uderza coraz częściej w osoby młode i w sile wieku. Niemal 46 proc. przypadków dotyczyło grupy wiekowej 25-45 lat, choć średnia wieku uczestników oscylowała między 35 a 54 rokiem życia. Różnice w ilości spożywanego alkoholu między osobami zdrowymi a chorymi były teoretycznie niewielkie (29 g vs 37 g dziennie), co pokazuje, jak cienka jest granica bezpieczeństwa.
Wnioski naukowców: limit nie istnieje
Praca opublikowana w „BMJ Global Health” kończy się jasnym przesłaniem, które powinno zmienić nasze podejście do profilaktyki. W obliczu zebranych danych, tradycyjne pojęcie „picia z umiarem” przestaje mieć znaczenie w kontekście onkologicznym.
Jak podsumowali naukowcy:
„Najnowsze badanie wskazuje, że nie ma bezpiecznego limitu spożycia alkoholu w odniesieniu do ryzyka raka błony śluzowej policzka. Dlatego potrzebne są działania w zakresie zdrowia publicznego mające na celu zapobieganie lub ograniczenie spożywaniu alkoholu, jak również tytoniu”.