- Hipochondria to katastroficzne interpretowanie sygnałów z ciała i, według klasyfikacji medycznych, zaburzenie z grupy obsesyjno-kompulsyjnych
- Cyberchondria, czyli kompulsywne szukanie informacji o chorobach w internecie, zwykle nasila lęk zamiast go uspokajać
- Przyczyny lęku o zdrowie mogą wiązać się z doświadczeniami z dzieciństwa oraz niską tolerancją na niepewność i „normalne” sygnały z ciała
- Badania opisane w „The British Journal of Psychiatry” wskazują terapię poznawczo-behawioralną (CBT) jako najskuteczniejszą metodę leczenia
- NFZ: do psychiatry i do poradni zdrowia psychicznego można zgłosić się bez skierowania
Hipochondria (lęk o zdrowie): definicja i klasyfikacja ICD-11 oraz DSM-5
Hipochondria, nazywana też lękiem o zdrowie, to zaburzenie, w którym dominuje silny i uporczywy strach przed poważną chorobą. W klasyfikacji ICD-11 opisuje się ją jako katastroficzne interpretowanie sygnałów z ciała, co uruchamia różne zachowania „na wszelki wypadek”. Jedni nieustannie się obserwują i sprawdzają, inni unikają kontaktu z lekarzami, bo boją się diagnozy.
Taki lęk może być opisywany w dwóch ujęciach, o czym pisze m.in. publikacja w serwisie „World Psychiatry”. W DSM-5 opisuje się m.in. zaburzenie związane z objawami somatycznymi, gdy pacjent odczuwa dolegliwości i bardzo się nimi zamartwia. Inną formą jest lęk przed chorobą, gdzie fizyczne dolegliwości niemal nie występują, a głównym problemem jest sam paraliżujący strach przed zachorowaniem w przyszłości.
W nowszych klasyfikacjach medycznych hipochondria bywa zaliczana do grupy zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych. Oznacza to, że natrętne myśli o chorobach działają podobnie jak inne przymusy, nad którymi trudno zapanować bez profesjonalnego wsparcia. Sam fakt, że badania lekarskie wychodzą prawidłowo, często nie przynosi choremu ulgi na długo, ponieważ lęk szybko znajduje nowy powód do niepokoju.
Objawy hipochondrii: kiedy niepokój o zdrowie zaczyna przeszkadzać
Niepokój o zdrowie jest normalny, ale w hipochondrii zaczyna rządzić codziennością. Mayo Clinic zwraca uwagę, że sygnałem ostrzegawczym bywa sytuacja, gdy zwykłe doznania, takie jak drżenie mięśni, zmęczenie czy ból głowy, interpretujesz jako objawy śmiertelnej choroby. Lęk jest na tyle silny, że utrudnia funkcjonowanie w domu i w pracy, a kolejne wizyty i badania nie przynoszą trwałego uspokojenia.
W hipochondrii pojawiają się zachowania, które mają dać ulgę, a w praktyce nakręcają stres. Najczęściej chodzi o:
- częste przeszukiwanie internetu w celu dopasowania objawów do groźnych chorób
- nieustanne sprawdzanie ciała, np. uciskanie brzucha, mierzenie pulsu czy oglądanie znamion
- częste umawianie wizyt lekarskich lub robienie badań laboratoryjjnych na własną rękę
- unikanie miejsc i ludzi z obawy przed zarażeniem się czymkolwiek
- ciągłe rozmawianie z rodziną o swoim stanie zdrowia i szukanie u nich potwierdzenia, że wszystko jest w porządku.
Przyczyny hipochondrii: skąd bierze się lęk o zdrowie
Przyczyny hipochondrii są różne i często wiążą się z wcześniejszymi doświadczeniami oraz cechami osobowości. Mayo Clinic podkreśla rolę dzieciństwa, na przykład sytuacji, gdy rodzice byli nadmiernie skoncentrowani na zdrowiu swoim lub dziecka. Znaczenie może mieć też poważna choroba w młodym wieku, po której w dorosłości łatwo uznać zwykłe sygnały z ciała za zapowiedź powrotu problemu.
Innym ważnym czynnikiem jest ogólna skłonność do zamartwiania się i niska tolerancja na niepewność. Jeśli trudno ci zaakceptować, że ciało nie działa „bezobjawowo” i co jakiś czas daje różne sygnały, łatwiej o błędną interpretację jako zagrożenie. Często zapalnikiem dla rozwoju hipochondrii jest też okres dużego stresu życiowego lub sytuacja, w której groźba choroby okazała się realna, ale ostatecznie została wykluczona.
W dzisiejszych czasach ogromnym czynnikiem ryzyka jest tak zwana cyberchondria, czyli nadmierne korzystanie z internetu w celach medycznych. Czytanie opisów chorób na forach czy portalach medycznych dostarcza mózgowi setek dowodów na to, że błahe kłucie w boku może być czymś poważnym. W efekcie lęk nie słabnie, tylko codziennie dostaje kolejne bodźce, często oparte na niesprawdzonych informacjach z sieci.
Leczenie hipochondrii: psychoterapia i podejścia opisywane jako skuteczne
Leczenie hipochondrii opiera się przede wszystkim na psychoterapii, która uczy, jak inaczej reagować na sygnały płynące z ciała. Badania opublikowane w The British Journal of Psychiatry potwierdzają, że najskuteczniejszą metodą jest terapia poznawczo-behawioralna (CBT). CBT pomaga rozpoznać schemat myślenia, który podtrzymuje lęk, oraz uczy, jak ograniczać nawyk ciągłego sprawdzania objawów.
Poza CBT opisuje się też podejścia oparte na akceptacji i uważności, które dla części osób mogą być pomocne. Jak wykazały analizy przeprowadzone m.in. przez naukowców z Central China Normal University, pomocne mogą być następujące interwencje:
- terapia akceptacji i zaangażowania (ACT), która uczy życia z niepewnością
- uważność (mindfulness), pomagająca obserwować doznania w ciele bez ich oceniania
- terapia ekspozycji, polegająca na stopniowym oswajaniu się z lękowymi sytuacjami
- behawioralne zarządzanie stresem
W terapii często pracuje się nad restrukturyzacją poznawczą, czyli zmianą schematów myślenia o objawach i ryzyku choroby. Zamiast automatycznie zakładać najgorszy scenariusz, pacjent uczy się szukać bardziej prawdopodobnych i łagodnych wyjaśnień dla swojego samopoczucia. Dzięki temu z czasem udaje się przerwać błędne koło strachu i odzyskać spokój ducha.
Pomoc w hipochondrii w Polsce: jak skorzystać z opieki w ramach NFZ
Jeśli czujesz, że lęk o zdrowie wymyka ci się spod kontroli, możesz skorzystać z bezpłatnej pomocy w ramach publicznej ochrony zdrowia. Jak informuje Narodowy Fundusz Zdrowia, do poradni zdrowia psychicznego i do lekarza psychiatry możesz zgłosić się bez skierowania od lekarza rodzinnego. Możesz po prostu udać się do najbliższej poradni zdrowia psychicznego, gdzie specjaliści przeprowadzą diagnozę i zaproponują odpowiednią formę wsparcia.
W ramach NFZ dostępne są różne formy opieki, zależnie od potrzeb pacjenta. W grę wchodzą m.in. konsultacja psychiatryczna, diagnoza psychologiczna i psychoterapia. Przy nasilonych objawach możliwe są też oddziały dzienne z intensywniejszą terapią, po której wraca się do domu; w placówkach z umową z NFZ świadczenia są bezpłatne.
Pierwszym krokiem jest zauważenie, że źródłem problemu może być lęk o zdrowie, a nie sama choroba. Jeśli kolejne badania są prawidłowe, a niepokój i tak wraca, zamiast powtarzać konsultacje u różnych specjalistów warto rozważyć rozmowę z psychiatrą lub psychoterapeutą. Celem jest przerwanie błędnego koła sprawdzania i zamartwiania się, które podtrzymuje objawy lęku.
Źródła:
