Niepłodność idiopatyczna, czyli wszystko w porządku, a ciąży nie ma...

2018-06-27 9:05 Joanna Malik

Niepłodność idiopatyczna to ten rodzaj niepłodności, którego lekarze wciąż nie rozumieją. Wszystkie badania starającej się o dziecko pary z niepłodnością idiopatyczną dają prawidłowe wyniki, a jednak nie może dojść do poczęcia. Dlaczego tak się dzieje? Istnieje kilka hipotez, a jedną z nich jest... blokada emocjonalna. Jak pokonać niepłodność idiopatyczną?

Niepłodność idiopatyczna to nie choroba, a raczej zaburzenie, w wyniku którego kobieta przez długi czas nie może zajść w ciążę. Z biologicznego punktu widzenia, aby doszło do zapłodnienia, komórka jajowa musi spotkać się z plemnikiem w momencie owulacji, a więc mniej więcej w środku cyklu menstruacyjnego. Jeśli miesiączka występuje u nas podręcznikowo co 28 dni, należy się spodziewać, że tzw. dni płodne przypadną w 12-16 dni cyklu. Jeśli miesiączkujemy co 25 dni - między 10 a 13 dniem. By mieć pewność, czy to "dziś", wystarczy czasem odrobina matematyki oraz badanie jakości śluzu w pochwie. Jeśli ciągnie się on niczym kisiel, a do tego jest przezroczysty, nie ma na co czekać, tylko przystępować do dzieła! Oczywiście, u każdej kobiety dni płodne mogą objawiać się nieco inaczej (lekko nabrzmiałe piersi, większa ochota na seks), jednak każda osoba, która marzy o dziecku mniej więcej wie, kiedy jest najlepszy czas na miłość. A więc na czym polega problem z niepłodnością idiopatyczną?

Diagnoza niepłodności idiopatycznej

Czasem zdarza się tak, że mimo iż doskonale znamy swój cykl menstruacyjny - obliczanie dni, pomiar temperatury oraz oglądanie śluzu mamy w jednym paluszku – i w "tym dniu" zapamiętale uprawiamy seks, nawet kilka razy, jakoś nie możemy zajść w ciążę. I dzieje się to miesiąc po miesiącu przez bardzo długi czas. Wtedy zaczyna do nas docierać, że chyba mamy problem. Czy to niepłodność? Czy to się da wyleczyć?

W takiej sytuacji należy udać się do lekarza, by znaleźć przyczynę niepłodności. Na wizytę powinna pójść nie tylko kobieta, ale i jej partner, bowiem o wiele łatwiej jest znaleźć zaburzenie u mężczyzny. A przyczyna niepłodności leży po stronie mężczyzn równie często, co kobiet.

1. Badanie nasienia

Jest to badanie nieinwazyjne – mężczyzna sam pobiera sobie próbkę nasienia podczas masturbacji. W laboratorium bada się spermę pod kątem:

  • ilości, budowy oraz ruchliwości plemników,
  • pH spermy,
  • zawartości białych krwinek w ejakulacie,
  • zawartości fruktozy w spermie,
  • objętości pojedynczego ejakulatu,
  • czasu upłynnienia ejakulatu,
  • wykonuje się także posiew nasienia na obecność grzybów, bakterii i innych mikroorganizmów.

2. Diagnostyka u kobiety

Jeśli po zbadaniu nasienia lekarz nie odkryje żadnej potencjalnej przyczyny niemożności poczęcia dziecka przez mężczyznę, rozpocznie diagnostykę u kobiety.

Należy wykonać:

  • podstawowe ginekologiczne badanie budowy narządów rozrodczych kobiety – palpacyjne, z pomocą wziernika – np. określenie położenia macicy (przodo- lub tyłozgięcie), stan szyjki macicy – USG;
  • badania laboratoryjne: poziom hormonów – estradiol, LH, FSH w 3. dniu cyklu, progesteron ok. 20 dnia cyklu; hormony tarczycy (chora tarczyca często uniemożliwia zajście w ciążę lub donoszenie ciąży) - TSH, fT4, anty-TPO i anty-TG; poziom prolaktyny; przeciwciała przeciw plemnikom;
  • laparoskopowe badanie drożności jajowodów
  • HSG (histerosalpingografia), czyli rentgenowskie badanie macicy i jajowodów.

Jeśli zostanie wykryta niska jakość nasienia lub np. jakieś problemy hormonalne u kobiety, jak najszybciej wdraża się odpowiednie leczenie i szanse na poczęcie wzrastają. Jeśli jednak powyższe badania nie wykazują żadnych nieprawidłowości, można mówić o niepłodności idiopatycznej, czyli... bez jasnej, określonej przyczyny.

To ci się przyda

Co poprawia męską płodność?

1. Dieta – mężczyzna chcący zostać ojcem powinien unikać żywności wysokoprzetworzonej, a postawić na produkty jak najbardziej naturalne, bogate w kwas foliowy, kwasy omega-3, witaminę C i witaminę A, L-karnitynę (poprawia ruchliwość plemników), cynk.

2. Aktywność fizyczna – kilka razy w tygodniu (zwiększa poziom testosteronu). Jeśli mężczyzna ma stresującą pracę, dobrze, by zainteresował się jakimiś technikami relaksacyjnymi, np. jogą, medytacją, zapisał się na basen.

3. Witamina D – również wpływa na poziom męskiego hormonu, więc trzeba spacerować w promieniach słonecznych, pamiętać o żywności bogatej w ten składnik (ryby, jaja) lub przynajmniej suplementach.

4. Unikanie gorących kąpieli i obcisłej bielizny.

5. Wysypianie się (7-8 godzin snu na dobę).

Przyczyny niepłodności idiopatycznej

Podejrzewa się, że za niepłodnością idiopatyczną mogą stać np. jakieś czynniki szyjkowe, jak nieprawidłowy śluz - o podwyższonej odporności komórkowej, czynniki związane z endometrium, jak nieprawidłowe ukrwienie macicy, wydzielanie przez macicę substancji toksycznych dla embrionu, czynniki jajowodowe, jak nieprawidłowa perystaltyka, zespół niepękniętego pęcherzyka Graffa czy nadmierne wydzielanie hormonu luteinizującego i prolaktyny, pomimo owulacji. Jednak przyczyny te są jedynie domniemane.

Leczenie niepłodności idiopatycznej

Jeśli lekarz postawi w końcu diagnozę, należy przede wszystkim określić możliwość doprowadzenia do zapłodnienia na drodze sztucznej inseminacji lub in vitro. Zgodnie z wytycznymi europejskich i polskich towarzystw naukowych, niepłodność idiopatyczna trwająca ponad 2 lata, gdy kobieta ma mniej niż 35 lat i rok gdy kobieta skończyła 35 lat, kwalifikuje parę do zabiegu zapłodnienia in vitro.

Wcześniej jednak podejmuje się terapię. Polega ona na tym, że przyszła matka dba o odpowiedni styl życia, dietę i kondycję psychiczną (unikanie stresu), można także stymulować organizm hormonalnie, podając niewielkie dawki cytrynianu klomifenu, który stymuluje owulację. W ciągu 6-12 miesięcy powinno dojść do poczęcia.

Jest jeszcze jeden sposób, często zaskakująco skuteczny w przypadku niepłodności idiopatycznej: "odpuszczenie" sobie. Stres jest główną przyczyną wielu naszych problemów, w ogromnej mierze również tych zdrowotnych i związanych z funkcjonowaniem organizmu. Także i w tym przypadku, gdy zamiast normalnie się kochać, dosłownie walczymy o dziecko – to nam nie pomaga. Choć łatwiej powiedzieć niż wykonać (ludzie, którzy bardzo pragną dziecka, żyją w permanentnym napięciu, dodatkowo pod presją rodziny i znajomych), często jest tak, że gdy przestaniemy uprawiać seks tylko w celu prokreacyjnym, pilnie strzegąc odpowiednich dni i godzin, i po prostu "wrzucimy na luz", mówiąc sobie, że co ma być, to będzie, niespodziewanie dochodzi do zapłodnienia.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE
Jan
|

Nie możesz zajść w ciążę. Sprawdź czy nie masz w okolicy masztu telefonicznego. Czy nie spisz z routerem Wi-Fi w pokoju lub za ścianą.
Lekarze o tym nie mają zielonego pojęcia a ty możesz pływać w niebezpiecznych mikrofalach.