Polacy masowo kupują suplementy. Rząd wycofuje się z ostrzejszych zasad

Ponad 23 miliony Polaków regularnie kupuje suplementy diety, a rynek tych produktów przekracza już 8 miliardów złotych. Rząd właśnie zrezygnował z planów wprowadzenia surowszych przepisów i wyższych kar, mających na celu lepszy nadzór.

Ręka aptekiarki sięgającej po pudełko z suplementami na półce. O zmianach w przepisach dla branży czytaj na Poradnik Zdrowie.
Autor: AI/ Wygenerowane przez AI AI wygenerowany obraz do artykułu
  • Rząd wycofał się z planów zaostrzenia przepisów dotyczących suplementów diety, mimo ich rosnącej popularności wśród Polaków.
  • Decyzja Ministerstwa Zdrowia to efekt konsultacji społecznych i protestów ze strony branży, która rocznie generuje ponad 8 miliardów złotych zysku.
  • Oznacza to, że producenci suplementów nadal będą działać w obecnym, stosunkowo łagodnym systemie regulacyjnym, budząc pytania o bezpieczeństwo konsumentów.

Rząd rezygnuje z ostrzejszych reguł dla suplementów

Zaskakująca decyzja Ministerstwa Zdrowia wywołała burzę w świecie suplementów diety. Resort, pod wpływem sprzeciwu branży, zrezygnował z pomysłu zaostrzenia regulacji, które miały na celu uporządkowanie dynamicznie rozwijającego się rynku.

To zmiana o ogromnym znaczeniu, biorąc pod uwagę, że Polacy pokochali suplementy - ich rynek wart jest już ponad 8 miliardów złotych i wciąż rośnie w tempie co najmniej 5 procent rocznie.

Dla większości z nas suplementy to codzienność. Jak wynika z ubiegłorocznego badania firmy PMR Market Experts, aż 75 procent Polaków, czyli ponad 23 miliony osób, regularnie sięga po te produkty, niemal tak często, jak po podstawowe artykuły spożywcze.

Decyzja resortu oznacza, że ten gigantyczny rynek nadal będzie funkcjonował w obecnych, stosunkowo łagodnych ramach prawnych, co budzi pytania o skuteczność nadzoru i bezpieczeństwo milionów konsumentów.

Poradnik Zdrowie – COSBAR, otyłość i wyzwania pacjentów

Co miało się zmienić w przepisach?

Ministerstwo Zdrowia, po konsultacjach społecznych, wycofało się z kilku kluczowych propozycji, które mogłyby mocno uderzyć w branżę suplementów. Odrzucono między innymi zapis, który wyłączyłby stosowanie Kodeksu Postępowania Administracyjnego (KPA) w postępowaniach wyjaśniających prowadzonych przez Główny Inspektorat Sanitarny (GIS) - instytucję odpowiedzialną za kontrolę bezpieczeństwa żywności i suplementów.

Biznes argumentował, że takie rozwiązanie pozbawiłoby firmy możliwości odwoływania się od arbitralnych decyzji urzędu.

Zrezygnowano także z planów drastycznej podwyżki maksymalnej kary za naruszenia, w tym za niezgodne z przepisami znakowanie, prezentację, reklamę i promocję produktów. Kara miała wzrosnąć z 30-krotności do aż 100-krotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, co w praktyce oznaczałoby sankcje sięgające prawie 900 tysięcy złotych.

Branża świętuje, konsumenci z pytaniami

"Odrzucenie przez Ministerstwo Zdrowia najbardziej kontrowersyjnych propozycji Głównego Inspektoratu Sanitarnego w nowelizacji ustawy o bezpieczeństwie żywności to zwycięstwo zdrowego rozsądku i konstytucyjnych zasad państwa prawa" - skomentowała decyzję resortu Joanna Uchańska, wiceprezeska Krajowej Rady Suplementów i Odżywek (KRSiO) oraz radczyni prawna.

W jej ocenie, cofnięcie się Ministerstwa Zdrowia przed zaostrzeniem regulacji jest dowodem na uwzględnienie protestów ze strony biznesu. Tymczasem obecne przepisy dotyczące suplementów diety są stosunkowo liberalne. Przedsiębiorca, który chce wprowadzić produkt na rynek, nie musi go rejestrować. Wystarczy, że powiadomi o tym Główny Inspektorat Sanitarny.

SuperZdrowi
L4 na zdrowie psychiczne - co trapi Polaka w pracy? Gość: psycholog Bibianna Muszyńska. SuperZdrowi