Zaczęło się od pokrzywki, skończyło przeszczepem. Ta 2-latka zachorowała na tajemnicze zapalenie wątroby

2022-05-27 8:41

Dwuletnia Baelyn Schwab zachorowała na tajemnicze zapalenie wątroby. Jej skóra i oczy były aż nienaturalnie żółte. Zrozpaczona matka nie mogła uwierzyć w to, co spotkało jej biedną małą córeczkę „To nie jest moje dziecko” - lamentowała.

Baelyn Schwab (1)
Autor: Getty Images

Dwuletnia Baelyn Schwab z Aberdeen w Południowej Dakocie bierze udział w śledztwie dotyczącym niedawnych przypadków ciężkiego zapalenia wątroby wśród dzieci. Jej wątroba została tak uszkodzona, że niezbędne było wykonanie przeszczepu tego narządu. Jak poinformowało w środę Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób, na całym świecie jest około 340 dzieci z podobnymi przypadkami.

W formie 24: sposoby na odtrucie wątroby

Tajemnicze zapalenie wątroby

Wszystko zaczęło się jednak 22 kwietnia, kiedy Baelyn obudziła się pokryta swędzącymi czerwonymi pręgami. Jej mama, Kelsea Schwab, widziała to już wcześniej i była przekonana, że to pokrzywka.

"Ma dość długą listę alergii" – powiedziała mama Baelyn. "Zawsze miała zasmarkany nos, od zarania dziejów".

Rodzice byli w stałym kontakcie z alergologiem, więc od razu zabrali dziewczynkę do lekarza, który dał jej zastrzyk epinefryny i wysłał ją na pogotowie ratunkowe w celu monitorowania jej stanu. 

Jednak następnego dnia jej mama zauważyła, że ​​córeczka ma oczy zabarwione żółcią. Znów umowiła ją na wizytę u lekarza.

"Nadal zachowywała się dobrze. Jeszcze wtedy wydawała się zdrowa. Jej skóra nie była żółta, tylko oczy" – opowiada pani Schwab.

Lekarz pobrał krew, a później tego samego popołudnia, zadzwonił do nich z tragiczną wiadomością.

"Musicie teraz dostać się do miasta. Nie masz czasu na czekanie" – powiedziano rodzinie. Jednak było zbyt mało czasu, by przewieźć córkę na czas do Minneapolis. Rodzinę udało się przetransportować tam samolotem.

Przeszczep uratował jej życie

Baelyn uzyskała pozytywny wynik testu na obecność adenowirusa, który jest badany pod kątem potencjalnego związku z nietypowymi przypadkami zapalenia wątroby.

Ponieważ te przypadki mają miejsce podczas pandemii, naukowcy szukają również jakiegokolwiek związku z wirusem, który powoduje Covid-19. Niektóre dzieci objęte dochodzeniem, w tym Baelyn, mają historię zakażenia Covid-19, a inne nie. Śledczy twierdzą jednak, że jest za wcześnie, aby wysnuwać jakiekolwiek wnioski w tej sprawie.

Baelyn uzyskała pozytywny wynik testu na obecność adenowirusa we krwi, ale nie w tkance wątroby. Wirus jednak spowodował, że wątroba przestała działać prawidłowo. Poziom amoniaku w Baelynie wzrósł do 109.

 "Właśnie wtedy trochę się zdenerwowałem" – powiedział Chinnakotla, lekarz. "Przy tak wysokim poziomie amoniaku nerki się wyłączają, a pacjent zapada w śpiączkę" - tłumaczy.

Wątroba dziewczynki przestawała pracować. Do ocalenia jej życia niezbędny był przeszczep.

"Obserwowałam, jak jej stan się pogarsza, zaczynała się trząść, miała trudności z siedzeniem i nie mogła utrzymać głowy w górze, a samo patrzenie, jak przez to przechodzi, było nie do opisania. To jak nie moje dziecko" — powiedział Schwab. "Wciąż myślałam, czy kiedykolwiek ją odzyskam?" - dodaje.

Baelyn była na szczycie listy przeszczepów przez trzy dni. Po tym czasie okazało się, że jest dla niej dawca. To był 16-latek z Teksasu.

Operacja trwała od 8 rano do 16:30 po południu 5 maja. Zespół Chinnakotli starannie podzielił wątrobę, rozrywając jej wewnętrzne struktury, aby była na tyle mała, by zmieścić się w ciele dwulatki i nadal działać.

Kiedy otworzyli ciało Baelyn, stało się jasne, że jej wątroba została poważnie uszkodzona. Jedna strona narządu była bulwiasta i spuchnięta, z ciemnymi obszarami martwej tkanki. Pod mikroskopem lekarze mogli zobaczyć, że duża część tkanki została zniszczona. Normalne wątroby są gąbczaste, a wątroba Baelyn była twarda i gumowata.

„Po operacji Baelun nie była już żółta.To była zdumiewająca zmiana" - powiedziała pani Schwab.

Dziewczynka, dzięki nowej wątrobie, przeżyła. Czeka ją jednak długa rehabilitacja. Baeyn spędzi jeszcze dwa miesiące w szpitalu. Jest to niezbędny czas na przystosowanie się nowego narządu do pracy.