Ukryte zagrożenie w salonach fryzjerskich. Problem znaleziono w podstawowych narzędziach

Nożyczki, maszynki i brzytwy mogą uwalniać nikiel oraz kobalt – metale wywołujące alergie skórne i egzemę dłoni. Naukowcy przebadali 266 narzędzi w 58 salonach fryzjerskich. Okazało się, że problem nie dotyczy wyłącznie taniego sprzętu. Nawet droższe, profesjonalne nożyczki mogą być źródłem kontaktu z uczulającymi metalami.

Fryzjerka dotyka dłonią mokrych włosów klientki. O zagrożeniach w salonach fryzjerskich przeczytasz na Poradnik Zdrowie.
Autor: getty/ Getty Images Ukryte zagrożenie w salonach fryzjerskich. Problem znaleziono w podstawowych narzędziach

Fryzjerzy każdego dnia mają kontakt z wodą, szamponami, farbami i preparatami do stylizacji włosów. Substancje chemiczne oraz częste moczenie dłoni mogą osłabiać naturalną barierę ochronną skóry, zwiększając jej podatność na podrażnienia i alergie. Okazuje się jednak, że zagrożenie może kryć się także w metalowym wyposażeniu salonów.

Badacze z Danii sprawdzili, czy profesjonalne narzędzia fryzjerskie uwalniają nikiel i kobalt. Wyniki opublikowane w czasopiśmie „Contact Dermatitis” ujawniły, że alergizujące metale można wykryć na powierzchni części nożyczek, maszynek i brzytew. Co istotne, występowały one w salonach z różnych przedziałów cenowych.

Poradnik Zdrowie – Sztuczna inteligencja w zdrowiu: szanse i zagrożenia

Egzema dłoni u fryzjerów. Problem dotyka nawet 38 proc. pracowników

Choroby skóry należą do częstych problemów zawodowych fryzjerów. Z przytoczonych przez naukowców wcześniejszych badań wynika, że około 38 proc. osób wykonujących tę pracę doświadcza egzemy dłoni przynajmniej raz w życiu, a około 20 proc. zmaga się z nią w ciągu roku. U niektórych pierwsze dolegliwości pojawiają się już podczas nauki zawodu.

Jednym z czynników sprzyjających zmianom skórnym jest wielokrotny kontakt z wodą i substancjami drażniącymi. Mydła, farby oraz preparaty do trwałej ondulacji mogą naruszać barierę naskórkową, przez co skóra staje się bardziej podatna na działanie alergenów. Dodatkowym źródłem narażenia mogą być jony metali uwalniane z narzędzi, które przez wiele godzin pozostają w dłoniach pracowników.

W Danii problemy dermatologiczne należą do ważnych przyczyn odchodzenia z zawodu fryzjera. Choć istnieją procedury ograniczające narażenie na znane czynniki drażniące, kontakt z metalami pochodzącymi z profesjonalnego wyposażenia salonów nie jest równie dobrze rozpoznany.

Nikiel i kobalt w nożyczkach fryzjerskich. Co wykazało badanie 266 narzędzi?

Między marcem a czerwcem 2026 roku naukowcy bez wcześniejszego uprzedzenia odwiedzili 58 salonów fryzjerskich w Danii. Wybrali zakłady z różnych dzielnic, uwzględniając zarówno miejsca oferujące tańsze usługi, jak i salony z wyższej półki.

Przebadano 167 par nożyczek, 95 maszynek do strzyżenia i cztery brzytwy. Narzędzi nie czyszczono przed testami, aby sprawdzić je w stanie, w jakim były używane podczas codziennej pracy.

Do wykrywania niklu wykorzystano wymazówki nasączone roztworem zawierającym dimetyloglioksym. Pocierano nimi powierzchnię narzędzi przez maksymalnie 60 sekund. Czerwonoróżowe zabarwienie oznaczało dodatni wynik testu. Kobalt sprawdzano za pomocą soli nitrozo-R, która w kontakcie z tym metalem zmieniała kolor na czerwonobrązowy.

Nikiel uwalniało 13,9 proc. wszystkich przebadanych narzędzi, a kobalt – 6,8 proc. Badacze wykryli metale także w droższych produktach, co oznacza, że wyższa cena sprzętu nie gwarantowała braku narażenia.

Czy nożyczki i maszynki mogą uczulać? Wyniki różniły się zależnie od sprzętu

W przypadku nożyczek dodatni wynik testu na nikiel uzyskano dla 15,6 proc. egzemplarzy, a na kobalt dla 6,6 proc. Wśród maszynek do strzyżenia odsetki te wyniosły odpowiednio 10,5 i 6,3 proc.

Najwyższy udział dodatnich wyników odnotowano wśród brzytew – zarówno nikiel, jak i kobalt uwalniała około jedna czwarta przebadanych narzędzi tego rodzaju. Trzeba jednak uwzględnić, że naukowcy sprawdzili zaledwie cztery brzytwy, więc wynik nie pozwala ocenić skali zjawiska w całej tej kategorii sprzętu.

Narzędzia uwalniające nikiel znaleziono w 22 spośród 58 salonów, czyli w niemal 40 proc. skontrolowanych zakładów. Obecność kobaltu stwierdzono w wyposażeniu 12 salonów. Dodatnie wyniki występowały niezależnie od poziomu cen usług i klasy używanego sprzętu.

Badanie dotyczyło uwalniania metali, a nie stanu zdrowia pracowników. Naukowcy nie sprawdzali, ilu fryzjerów rozwinęło alergię w wyniku kontaktu z konkretnymi narzędziami. Wykazali natomiast, że część profesjonalnego wyposażenia może stanowić dodatkowe źródło narażenia na znane alergeny kontaktowe.

Alergia na nikiel u fryzjerów. Czy przepisy chronią przed uczulającymi metalami?

Nikiel i kobalt należą do metali mogących wywoływać alergiczne kontaktowe zapalenie skóry. Dla osób, których dłonie są regularnie narażone na wilgoć i substancje drażniące, kontakt z nimi może stanowić dodatkowy problem. Tym bardziej że nożyczki i maszynki są podstawowymi narzędziami pracy, używanymi wielokrotnie w ciągu dnia.

W Unii Europejskiej obowiązują ograniczenia dotyczące uwalniania niklu z niektórych produktów konsumenckich, między innymi biżuterii i oprawek okularowych. W przypadku profesjonalnych narzędzi fryzjerskich sytuacja prawna jest jednak mniej jednoznaczna.

Autorzy badania postulują większą kontrolę materiałów wykorzystywanych do produkcji takiego sprzętu oraz dokładniejsze regulacje ograniczające narażenie pracowników na alergizujące metale.

Duńskie wyniki nie pozwalają określić, jak często podobny problem występuje w polskich salonach fryzjerskich. Zwracają jednak uwagę na pomijane dotąd źródło kontaktu z alergenami. Przy ocenie bezpieczeństwa pracy fryzjera znaczenie może mieć nie tylko skład używanych kosmetyków, lecz także materiał, z którego wykonano narzędzia.

medicalxpress.com