Biopsja tarczycy. Kiedy trzeba zrobić biopsję tarczycy

Agnieszka Paculanka

Biopsja tarczycy to badanie, które pomaga określić charakter zmian występujących w tarczycy. Potocznie nazywamy je guzkami. Biopsja tarczycy, dostarczając materiału do badania mikroskopowego może wspomóc wykluczenie lub potwierdzenie, że zmiana ma charakter nowotworowy.

Biopsja tarczycy - kiedy trzeba ją zrobić? Lekarz zleca biopsję tarczycy wtedy, gdy w badaniu ultrasonograficznym wykryta zostanie obecność jednego lub więcej guzków. Większość zmian występujących w większości u kobiet ma niezłośliwy charakter. Zaledwie 4 procent badanych za pomocą biopsji i innych technik diagnostycznych guzków tarczycy ma charakter zmian nowotworowych. Jednak wszystkie należy zbadać. Biopsje tarczycy robi się także wówczas, gdy zachodzi podejrzenie zmian zapalnych w tarczycy. Zabieg może również służyć opróżnieniu torbieli tarczycy z płynu.

Biopsja tarczycy: wskazania

O tym, czy są wskazania do wykonania badania za każdym razem decyduje prowadzący nas endokrynolog oraz lekarz wykonujący biopsję. W przypadku guzków pojedynczych wykonuje się badanie takiej zmiany. Jeśli występuje wiele guzków - bada się kilka, np. te które mają cechy wskazujące na złośliwy charakter - słabo odbijają fale ultradźwiękowe lub ich wielkość niesie ryzyko złośliwości (powyżej 4 cm średnicy).

Jak przebiega biopsja tarczycy

Zabieg wykonuje się cienką igłą, grubości od 0,4-0,6 mm. Fachowo nazywa się ona BACC czyli biopsja aspiracyjna cienkoigłowa celowana pod kontrola USG. Badanie nie wymaga specjalnego przygotowania.

Czytaj więcej: Biopsja - rodzaje biopsji i przebieg badania

Biopsja niediagnostyczna to termin używany przez lekarzy, gdy pobrany materiał nie zawiera komórek tarczycy lub zawiera ich za mało, aby móc ustalić jednoznaczne rozpoznanie.

Na biopsję tarczycy należy zgłosić się tylko na nie z dokumentacją medyczną oraz powiedzieć lekarzowi o współistniejących chorobach, np. alergii czy problemach z krzepliwością krwi. Biopsja tarczycy nie wymaga znieczulenia - nie znieczula głęboko położonych tkanek tarczycy, a przy tym jest bardziej bolesne niż sama biopsja.

Biopsję tarczycy wykonuje patomorfolog we współpracy z radiologiem. Radiolog przykłada głowicę USG i odnajduje zmianę. Patomorfolog wkłuwa igłę i cały czas śledząc jej tor dociera do zmiany, a następnie wciąga (aspiruje) materiał do badania. Po usunięciu igły zakłada się opatrunek. Po badaniu może powstać niewielki krwiak w miejscu wkłucia.

Co wynika z biopsji tarczycy

Badanie cytologiczne materiału pobranego za pomocą biopsji tarczycy pomaga określić charakter zmian: czy są one złośliwe,łagodne czy podejrzane. Badanie pomaga również zorientować się, czy w tarczycy toczy się proces zapalny, np. charakterystyczny dla choroby Hashimoto.

Kiedy trzeba powtórzyć biopsję tarczycy

Guzki tarczycy są różnorodne i niejednorodne. Składają się zarówno z tkanki gruczołu tarczowego jak również z białka (guzy koloidowe) lub płynu (torbiele). Jeśli w materiale pobranym w czasie biopsji nie ma tkanek tarczycy tylko komórki guzków koloidowych oraz płyn - warto biopsję powtórzyć.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 12/2019 "Zdrowia" wszystko o fizjoterapii, operacja "przez dziurkę", leczenie raka trzustki, kim jest asystent zdrowienia, zielone biuro, antyrakowe menu, idealna koloryzacja. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 12/2019

Materiał partnerski

KOMENTARZE
bozena
|

Czy biopsja tarczycy daje prawdziwe wyniki?
Czy jest bezpieczna tzn czy niema zagrożenia rozsiania raka?

Aga
|

Miałam dziś biopsje ale lekarzowi nie udało się pobrać materiału pomimo 2 wkłuć...co robić w takim przypadku?

Jadwiga Czakiert
|

Miałam wykonana biopsję.Wkucie zrobiono rewelacyjnie, w ogóle nie bolało.Wspaniała obsługa mimo ze byłam państwowo.

Ola
|

Po USG skierowano mnie na biopsję, aby wykluczyć złośliwość guzków.
Samo USG nie wystarczy, a nie każdego kieruje się na biopsję. Miałam badane 2 guzki jednocześnie z kilku. Przeżyłam, nie jest tak źle.
(też leczę się prywatnie)

eh
|

Byłam prywatnie i też miałam biopsję.

Basia
|

teraz już są takie metody diagnostyczne- USG i tomografia, że biopsja to przeżytek. W NFZ lekarze nadużywają tego badania, choć ma ono 50% sprawdzalności. Po prostu brak dobrej aparatury, lepiej pobrać komórki i udawać, że się coś robi.