MOCZENIE NOCNE u dzieci - przyczyny

2008-06-04 5:34 Anna Jarosz - artykuł pochodzi z miesięcznika "Zdrowie" |Magdalena Moraszczyk - artykuł pochodzi z miesięcznika "Zdrowie" | Konsultacja: prof. dr hab. med. Barbara Kowalewska-Kantecka, lekarz dzieci, Instytut Matki i Dziecka w Warszawie

Zamiast czekać, aż dziecko wyrośnie z moczenia nocnego, poznaj jego przyczynę i jak najszybciej zacznij leczenie. Moczenie nocne może być spowodowane chorobami, zaburzeniami hormonalnymi i emocjami.

Moczenie nocne (enureza) to brak kontroli nad pracą pęcherza moczowego podczas snu. Większość rodziców w Polsce uważa, że problem pojawia się, gdy moczy się dziecko, które ukończyło 3 lata. Anglicy są bardziej wyrozumiali i twierdzą, że dzieci mogą moczyć łóżko nawet powyżej 5 roku życia. W Holandii, Szwajcarii i USA granicą jest 6 lat. Ale niektóre dzieci nie kontrolują tego nawet po ukończeniu 10 lat.

Zaburzenia czynnościowe przyczyną moczenia nocnego

Zdarza się, że dziecko ma za mały pęcherz w stosunku do wytwarzanego moczu i dlatego moczy się w nocy. Mocno śpiąc, nie czuje, że chce mu się siusiu. Musiałoby wstawać nawet kilka razy w nocy. Maluchy mogą też popuszczać mocz na skutek zaburzonej pracy mięśni zwieraczy. Pomocne w postawieniu diagnozy jest badanie urodynamiczne. Wykonuje się USG brzucha z oceną zalegania moczu w pęcherzu lub cystografię.
Leczenie: Lekarz podpowie ci, jak ćwiczyć z dzieckiem, by pęcherz i zwieracze zaczęły właściwie pracować. Np. gdy dziecko zrobi siusiu, trzeba je zachęcać, aby jeszcze wycisnęło kropelkę. Albo przeciwnie, gdy zawoła „siusiu”, odwlec moment siadania na sedesie. Ćwiczyć trzeba długo, nawet parę miesięcy. Pediatra może zalecić lek, który zahamuje produkcję moczu i wyreguluje pracę pęcherza. W rezultacie przerwy w siusianiu wydłużą się i zwiększy się pojemność pęcherza.

Atak bakterii powoduje moczenie nocne

Jeśli maluch przesypiał noce na sucho i nagle zaczyna moczyć prześcieradło lub popuszczać w majtki, przyczyną może być zapalenie układu moczowego. Parcie na mocz jest tak silne, że dziecko siusia często, nawet bezwiednie. Może skarżyć się na pieczenie cewki, bóle w okolicy nerek i w dole brzucha. Ale nie zawsze występują wszystkie objawy. Czasem dziecko na nic się nie skarży, a jedynym sygnałem jest właśnie nietrzymanie moczu. Wtedy diagnozę można postawić tylko na podstawie badań moczu. Infekcję dróg moczowych potwierdza dodatni wynik posiewu, który pozwala też zidentyfikować bakterie i ich wrażliwość na leki. Powtarzające się zakażenia często prowadzą do cofania się moczu z pęcherza do moczowodów i miedniczek nerkowych. Dzieje się tak wtedy, gdy „zastawki”, czy to na skutek zakażenia, czy wady wrodzonej, działają nieprawidłowo. Odpływ stwierdza się na podstawie USG albo cystografii.
Leczenie: W przypadku zwykłej infekcji przez 10–14 dni podaje się antybiotyk dobrany na podstawie antybiogramu. Czasem jeszcze przez 6–7 tygodni trzeba stosować leki o działaniu przeciwzapalnym. Jeżeli zakażeniu towarzyszy odpływ pęcherzowo-moczowy, taka terapia może trwać nawet pół roku.

Moczenie nocne - winne emocje

Jeżeli lekarz nie stwierdzi innych powodów moczenia, pewnie problem tkwi w emocjach. W ten sposób dziecko może reagować na rozstanie z mamą, chorobę, pójście do żłobka czy przedszkola, pojawienie się rodzeństwa. Ale też pozytywne przeżycia, jak wyjazd na wakacje czy wyjście do teatrzyku, mogą się skończyć zmoczeniem prześcieradła lub majtek. Tego rodzaju problemy często mają też dzieci nadpobudliwe, agresywne, nieśmiałe.
Leczenie: By znaleźć związek moczenia z codziennym życiem, obserwuj dziecko. Staraj się unikać sytuacji, które są powodem kłopotów. Wytłumacz maluchowi, że wszystkie dzieci chodzą do przedszkola, że nowa pani będzie równie miła jak poprzednia, że kochasz je tak samo jak młodszego braciszka. Dbaj o to, żeby malec nie czuł się niepewny czy zestresowany. Poświęć mu jak najwięcej czasu: czytaj ulubione książeczki, wybierzcie się razem na długi spacer. Jeżeli to nie przyniesie efektów, skorzystaj z pomocy psychologa, który dobierze odpowiednią terapię.

Warto wiedzieć

Moczenie to nie choroba

Rodzice muszą przekonać siebie i dziecko, że moczenie nocne nie jest ani schorzeniem, ani defektem psychicznym, bo nie ma chorób, które się objawiają tylko między godziną 20 a 6 rano. Istnieje wprawdzie medyczny problem nazywany nietrzymaniem moczu. Jego przyczyną jest podrażnienie mięśni zwieracza bądź refluks i mocz wypływa bezwiednie przez całą dobę. 
Nie wolno więc moczenia nocnego mylić z nietrzymaniem moczu. Tej pierwszej przypadłości nie da się uleczyć cudowną tabletką, ziołami czy wizytą u szamana. Trzeba wiele cierpliwości i zrozumienia. Najskuteczniejszą pomoc można uzyskać w poradniach psychologiczno-pedagogicznych. Zatrudnieni tam specjaliści pomagają rodzicom i dzieciom, które moczą się w nocy.

Sprawa hormonalna

Sporadycznie zdarza się, że przysadka mózgowa produkuje za mało wazopresyny, hormonu, który jest odpowiedzialny za ciężar właściwy moczu. U zdrowego dziecka w nocy następuje wzrost wydzielania tej substancji, a to sprawia, że produkowany przez nerki mocz jest zagęszczony i dzięki temu pęcherz może utrzymać go do rana. U dzieci z niedoborem wazopresyny mocz nie zagęszcza się odpowiednio, dlatego jest go więcej. Na skutek tego pęcherz musi być częściej opróżniany, również w nocy. Aby rozpoznać schorzenie, trzeba zrobić ogólne badanie moczu i sprawdzić poziom tego hormonu we krwi.
Leczenie: Lekarz może zapisać tabletki, które zagęszczą mocz. Podaje się je tuż przed snem.

Warto wiedzieć

Nocne moczenie u dorosłych

Nocne moczenie u dorosłych jest najczęściej objawem choroby, np. cukrzycy, przewlekłego zapalenia układu moczowego lub chorób neurologicznych. U mężczyzn np. przyczyną może być powiększenie gruczołu krokowego (prostaty), a u kobiet nagły skurcz pęcherza spowodowany niewłaściwym funkcjonowaniem mięśnia wypieracza.

Nocne moczenie u dziecka - leczenie

Leczenie jest żmudne. Prawidłowa terapia polega przede wszystkim na wytwarzaniu u dziecka nawyku kontroli oddawania moczu. Upominanie lub karanie nic nie daje. To tak jakby namawiać garbatego, aby się wyprostował. Niektórzy psychoterapeuci uważają, że używanie pieluszek lub środków pomagających opanować bezwiedne nocne siusianie nie rozwiązuje podstawowego problemu. Inni natomiast polecają pieluszki na noc lub specjalne urządzenia, bo dają poczucie bezpieczeństwa i wzmacniają więź z rodzicami, którzy zamiast karcić, starają się pomóc. Jedno z takich urządzeń to alarm wilgotnościowy. Jego działanie polega na wytworzeniu odruchu warunkowego trzymania moczu. Kiedy dziecko zaczyna siusiać, budzi je sygnał dźwiękowy. Sonda alarmu musi być umieszczona w kieszonce przyszytej w kroku majteczek. Jeśli zdarzy się „mokra katastrofa", dziecko powinno pójść do łazienki, zrobić siusiu i włożyć suche majtki. Po pewnym czasie powstaje odruch trzymania moczu i alarm jest niepotrzebny.
W naturalny sposób wyrastają z moczenia nocnego także dzieci, które korzystają ze specjalnych majteczek pod piżamkę. Są one bardzo chłonne i prawie niezauważalne pod piżamą, przez co zapewniają najmłodszym komfort, dyskrecję i dobre samopoczucie. Pozwalają też ograniczyć do minimum stres, jaki u dzieci powoduje moczenie łóżka i przysparzanie rodzicom dodatkowej pracy. Majteczki pod piżamkę Huggis (DryNites) dla dzieci w wielu od 4 do 10 lat można kupić w dużych aptekach.

Jak rozmawiać z dzieckiem o problemie moczenia się w nocy? Czego nie wolno mówić?

Dorota Kalinowska psycholog i terapeuta dziecięcy: Podczas rozmowy odnośmy się do uczuć dziecka, do sposobów radzenia sobie z trudnością. Musimy zapewniać malucha, że moczenie nie jest jego winą. Jeśli nie mamy pomysłu na rozmowę, warto sięgnąć po bajkę terapeutyczną, dzięki której dziecko zrozumie, iż nie jest samo, a my znajdziemy odpowiednie słowa do rozmowy. Używajmy prostych słów dostosowanych do możliwości naszej pociechy. Wystrzegajmy się podniesionego tonu, oskarżania dziecka, wyzywania, poniżania i zawstydzania. To bardzo negatywnie wpłynie na rozwój emocjonalny czy kształtowanie się samooceny. Ponadto maluch może stracić do nas zaufanie i poszukiwać wsparcia gdzie indziej lub zdecydowanie się wycofa z kontaktów społecznych. Wykluczone jest także karanie dziecka czy bicie. Musimy pamiętać, że to nie jego wina, że dziecko nie moczy się, aby zrobić nam na złość, że jest to stan przejściowy.

Tego nie rób

  • Nie krzycz, nie krytykuj, nie stosuj kar  fizycznych i psychicznych. Nie zawstydzaj dziecka przy obcych. Nie przekupuj go, ale też nie obiecuj złotych gór. Moczenie łóżka w nocy nie zależy od woli dziecka.
  • Nie wysadzaj dziecka w nocy na siłę. W ten sposób odsuwasz w czasie wytworzenie u niego nawyku budzenia się na sygnał wysyłany przez przepełniony pęcherz  do ośrodków czuwania  w mózgu.
  • Nie ograniczaj, zwłaszcza w drugiej połowie dnia, ilości płynów podawanych dziecku. Rozmiar pęcherza nie ma nic wspólnego z nocnym moczeniem. Gdyby tak było, dziecko moczyłoby się także w dzień.
  • Nie szukaj pomocy u psychiatry dziecięcego. Podawanie  leków uspokajających nie zlikwiduje problemu nocnego moczenia.  Taka kuracja będzie  w ogóle nieskuteczna, a dziecko zmęczone i z poczuciem winy.
  • Gdzie szukać pomocy

    Stowarzyszenie Uronef – Nasze Dzieci

    ul. Sybilli 11 m. 30,  Warszawa,

    tel. 0605 823 049, 0665 061 390

    e-mail: stowarzyszenie@uronef.pl

    miesięcznik "Zdrowie"
    Czy artykuł był przydatny?
    Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

    NOWY NUMER

    W nowym M jak Mama o tym, dlaczego w ciąży boli kręgosłup i jak można sobie pomóc w takiej sytuacji. A także: jakie formalności trzeba załatwić po urodzeniu dziecka, kiedy warto kupić niemowlakowi szumiącą zabawkę i jak przystawiać malca do piersi.

    Kup dostęp od 2,50 zł
    mjm 12/19
    KOMENTARZE
    suchyporanek
    |

    Dzień Dobry ,moczenie nocne jest powszechnym i złożonym problemem zdrowotnym także na podłożu psychologicznym. Konsultacja z lekarzem jest bardzo ważna - nieleczenie moczącego się dziecka może powodować kumulowanie się problemów psychologicznych, które w konsekwencji pogłębiają chorobę.

    Amelija
    |

    Myślałam, że mnie i mojego dziecka ten problem nie dotyczy. Pieluszki odstawiliśmy wcześnie i szybko nauczyliśmy się sikać do nocnika. Ostatnio - a dziecko ma prawie 7 lat - zaczęły się pojawiać problemy, raz, dwa razy w tygodniu dziecko moczy się w nocy. Powinnam się martwić?

    eveline83@poczta.fm
    |

    m_michalsky mam pytanie a zarazem prośbę do Pana. Czy Panu dziecku pomogli w chorobie dziecka ? Bo jak tak to ogromna prośbą czy dało by radę dostac jakiś namiar na lekarza córki. Bo Ja nie jestem z Warszawy i nie orientuję się tam w lekarzach a bardzo mi zależy. .. to moj meil ... eveline83@poczta.fm. .. pozdrawiam i czekam z nie cierpliwością na odpowiedz

    cierpliwa
    |

    Syn ma 11 lat i moczy się codziennie mało kiedy są suche noce.
    teraz od tygodnia posiadamy alarm wybudzeniowy . Mam problem zawsze czujnik przyczepiony jest tam gdzie jest sucho, czyli nie mojgę wycelować czy siusiak będzie bardziej po prawej czy po lewej stronie. ala wybudza syna jak tylko czujnik zadziała.Pierwsze 4 noce były suche .myślę że to kwestia czasu. wcześniej chodziliśmy do lekarzy na różne badania i wyniki są dobre.

    Radek
    |

    Moczyłem się prawie każdej nocy, gdy byłem dzieckiem. Byłem w szpitalu, badali mnie, ale nie znaleźli żadnych nieprawidłowości. Zawsze słyszałem, że to przechodzi razem z nadejściem dojrzewania i tak było w moim przypadku - w wieku 12 lat zmoczyłem się ostatni raz. Potem zdarzyło mi się to tylko raz w wieku 17 lat po wypiciu bardzo bardzo dużej ilości wódki, nigdy więcej nie miałem tego problemu, nawet po alkoholu. Teraz mam 30 lat i niestety problemy z libido, które trwają od zakończenia okresu dojrzewania. Szkoda, że nikt nie wziął mnie do psychiatry, gdy byłem mały, bo mimo że wyglądałem na bardzo spokojne dziecko, zawsze byłem bardzo nieśmiały i bardzo się wszystkim stresowałem. Nikt o tym nie wiedział, ale chowałem się pod kołdrę i prosiłem Boga, żebym nie umierał, i to było w wieku może 6 lat. Nie miałem do tego podstaw, ale zawsze coś było nie tak z moimi nerwami. Myślę, że dzieciom moczącym się w nocy należy się dodatkowa troska, poświęcenie ze strony rodziców, żeby czuły się bezpieczne, a nie wiecznie zestresowane i rzucane na głęboką wodę, zmuszane do wyjścia na dwór mimo że nie chcą i zmuszane do pójścia do przedszkola, szkoły, mimo że bardzo się boją, ale o tym nie mówią. W przypadku szkoły nie wiem, jakie mogłoby być rozwiązanie, ale należy przemyśleć tą sprawę, żeby nie wychowywać nerwicowca, tylko pomóc dziecku przystosować się do życia.

    rafał
    |

    mam do sprzedania alarm wybudzeniowy firmy MALEM model M04 zainteresowane osoby prosze o kontakt 501 973 970 . leczyliśmy dziecko 2 lata on dał rade w niecałe dwa miesiące...POLECAM

    myszka
    |

    Witam,też kiedyś miałam problem moczenia nocnego.
    To coś strasznego,sikałam długo chyba do 13 roku życia,ale pewnego dnia mama poszł ze mną do lekarza.dostałam się do szpitala na 10 dni chyba,jakoś tak.Syrop taki o gorzkim smaku i nic więcej,po wyjściu ze szpitla problem zniknął na zawsze,teraz mam syna ma 3 latka i sika w każdą noc.Muszę iść z nim do lekarza,to wszystko takie proste,tylko trzeba problemowi pomóc.
    Pozdawiam wszyskich sikaczy

    mamaMarta
    |

    Witam. Jestem mamą 8-latka,który od ok.2 lat ma podobny problem tylko jak czytam wszyscy w nocy moczycie się tak, że łóżko jest mokre. Syn wstając rano ma lekko posikane majteczki, w dzień czasem też się zdarza. Spróbuje opisać problem od początku, a Wy POMÓŻCIE, DORADŹCIE jeśli potraficie. W wieku niespełna 4,5 lat zauważyłam brak jąderka w mosznie. Chirurg zdiagnozował tzw. "wędrujące jąderko" Znalazłam endokrynologa, który zlecił drogie i ciężkie do zdobycia zastrzyki hormonalne. Pomagały na krótko, a po miesiącu-1,5 niebrania znów problem powracał.Przez te zastrzyki w międzyczasie pojawił się problem z tarczycą. Wiosną 2013r. sygnalizowałam problem, ale lekarz uznał, że ma to prawdopodobnie związek z jąderkiem.Lekarz we IX.2013 odszedł-problem pozostał. Kolejny endokrynolog wrócił nas do chirurga i w II.2014 udana operacja na jąderko. Problem został, a endokrynolog mówiła, że pewnie ma zapaleni pęcherza mimo, że tłumaczyłam brak podstawowych objawów tj. ból przy sikaniu. Przy każdej wizycie ta sama śpiewka. W styczniu tego roku stwierdziła "skoro tak się pani upiera że to nie pęcherz to do nefrologa". Kilka dni temu wreszcie nefrolog m.in.:"wyrzucić telewizor i komputer z pokoju dzieci, najlepiej w ogóle jedno i drugie wyeliminować z życia dziecka, o 21 dziecko ma być już w łóżku i nie wolno mu już wtedy pić, ok.23-24 budzić do sikania, kilka razy dziennie sprawdzać majtki(przed i po powrocie ze szkoły), kontrolować wszystko płynne". Wszystko to zapisywać w specjalnym zeszycie i wiele innych. Kiedy zapytałam jak to robić będąc w pracy, "albo jedno albo drugie"-pani nefrolog. Za przyczynę uznała silny stres związany z zastrzykami. 2 poranki rzeczywiście całkiem suche ale w dzień... MOŻE MACIE INNE RADY BEZ ROBIENIA REWOLUCJI W ŻYCIU DZIECKA I JEGO RODZEŃSTWA. Pozdrawiam

    Gość
    |

    Przez stres, pieluchę siusia jeszcze bardziej. Nie pomaga mu Pani wcale. Pamiętam jak moja mama krzyczała na brata, wbijała go w poczucie winy, a on biedak siusiał i nie mógł sobie SAM poradzić (a był już nastolatkiem). Mój 4 latek też siusia, ale nie robię z tego końca świata. To nie jest WINA dziecka, trzeba mu pomóc, ale nie krzykiem i pieluchą!!!!!

    Estera
    |

    Najpierw wizyta u pediatry i badania..gdyby było ok wizyta u psychologa nie zaszkodzi...Kuba moczył się dość długo okazało się że ze stresu...przeprowadzka itd....po kilku wizytach w Poradni Psychologiczno-Psychiatrycznej Magdaleny Senderowskiej wszystko wróciło do normy i problem znikł.