Premier Morawiecki: Mam nadzieję, że nie dojdzie do lockdownu

Premier Mateusz Morawiecki zasugerował, że trzeba się przygotować na trzecią i czwartą falę pandemii koronawirusa. Wyraził także nadzieję, że nie dojdzie do kolejnego lockdownu, chociaż zasugerował, że będzie rekomendował wprowadzenie czerwonej strefy w całej Polsce.

- Na razie zakładamy następujący scenariusz: trzeba się przygotować na być może trzecią falę, czwartą falę. Kiedy będzie szczepionka? Tego nie wiemy. Drugi, może trzeci kwartał przyszłego roku - powiedział Morawiecki na antenie Polsat News. 

Premier rekomenduje by "cała Polska od soboty była strefą czerwoną". Takie restrykcje miałyby wejść w życie od soboty, 24 października. 

Polecamy: Gdzie nie trzeba nosić maseczki? Strefa czerwona

Morawiecki pytany, czy zasadne są obawy, że mimo braku formalnego lockdownu sytuacja epidemiczna spowoduje, że będziemy mieli do czynienia z pełzającym lockdownem, wyraził "głęboką nadzieję, że do niego nie dojdzie; że będziemy potrafili opanować epidemię przy jednocześnie funkcjonującej gospodarce".

Jednocześnie premier uspokajał zapewniając, że Polska jest wśród tych państw UE, które "wpłaciły odpowiednią kwotę i niejako zapisały się do kolejki państw, które będą mogły otrzymać równocześnie szczepionkę, jak tylko ona powstanie". "Więc jak tylko szczepionka będzie, to będzie także dostępna dla Polski" - zapewnił szef rządu.

Premier podkreślił też, że od początku pandemii pojawiały się różne głosy dotyczące tego, jak władze Polski powinny sobie radzić z zakażeniami koronawirusem, m.in. głosy przekonujące do modelu szwedzkiego, brytyjskiego, niemieckiego czy czeskiego. "My mamy swoje doświadczenia. Podchodzimy do pandemii z ogromną pokorą, uczymy się jej, a jednocześnie musimy utrzymać całą służbę zdrowia" - mówił Morawiecki.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE