Odmówiono mu przeszczepu serca. Powód? Brak szczepienia

2022-01-27 8:27

Jak podaje BBC, jeden ze szpitali w USA usunął pacjenta z listy osób kwalifikujących się do przeszczepu serca ze względu na to, że nie jest zaszczepiony przeciwko COVID-19. Zarówno szpital, jak i sam pacjent nie zamierzają zmieniać swoich decyzji.

lekarz przygotowuje się do operacji
Autor: Getty Images

31-letni mężczyzna DJ Ferguson pilnie potrzebuje nowego serca, jednak Brigham and Women's Hospital w Bostonie nie chce przeprowadzić zabiegu ze względu na to, że wymaga szczepień przeciwko SARS-CoV-2. Rzecznik placówki wyjaśnia, że szpital „aby stworzyć zarówno najlepszą szansę na udaną operację, jak i zoptymalizować przeżycie pacjenta po przeszczepie, biorąc pod uwagę, że ich układ odpornościowy jest drastycznie osłabiony” wymaga „szczepionki Covid-19 i zachowań związanych ze stylem życia kandydatów do przeszczepu”.

Placówka w oświadczeniu dla BBC podkreśla, że „biorąc pod uwagę niedobór dostępnych narządów, robimy wszystko, co w naszej mocy, aby pacjent, który otrzyma przeszczepiony narząd, miał największe szanse na przeżycie”. Ze względu na prywatność pacjenta odmówiono omówienia szczegółów. Szpital poinformował także, że większość ze 100 tys. osób, które znajduje się na listach oczekujących na przeszczep narządów, nie otrzyma ich w ciągu pięciu lat. Przyczyną jest brak dostępnych organów.

Mężczyzna przebywa w szpitalu od 26 listopada 2021 roku. Choruje na dziedziczną wadę serca, ma dwoje dzieci, a kolejne jest w drodze. Zgodnie z informacjami, jakie podaje BBC, Ferguson obawia się, że w wyniku szczepienia może przejść jeden z potencjalnych efektów ubocznych, czyli zapalenie mięśnia sercowego. Amerykańskie Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) podkreślają jednak, że takie przypadki są rzadkie i tymczasowe, dlatego zachęcają biorców do zaszczepienia się przeciwko COVID-19.

Poradnik Zdrowie: szczepienia przeciwko COVID-19

CBC News skontaktowało się z szefem etyki medycznej w NYU Grossman School of Medicine, dr Arthurem Caplan, który podkreśla, że osoba po przeszczepie narządu ma prawie wyłączony układ odpornościowy. W takim przypadku nawet przeziębienie może skończyć się tragicznie. - Narządów jest niewiele, nie zamierzamy rozdawać ich komuś, kto ma niewielkie szanse na życie, podczas gdy inni, którzy są zaszczepieni, mają większe szanse na przeżycie po operacji – powiedział.

Rodzina Fergusona twierdzi, że „kończy mu się czas”, dlatego chciałaby przenieść go do innej placówki, jednak obawia się, że jest zbyt słaby i może tego nie przeżyć. - To jego ciało. To jego wybór – powiedział ojciec mężczyzny.