Lekarz wypunktował antyszczepionkowców: "Nie wpuściłbym was do ani jednego szpitala"

2021-12-09 13:25

Lekarz Dawid Ciemięga w emocjonalnym poście na Facebooku napisał to, o czym mówi i myśli również wielu innych medyków: przekształcanie oddziałów szpitalnych w oddziały covidowe po to, by leczyć w nich osoby, które świadomie unikają szczepienia przeciw Covid-19 to odbieranie ogromnej liczbie osób chorych na nowotwory i choroby przewlekłe możliwości diagnostyki i leczenia.

Kobieta chora na Covid-19
Autor: Getty Images

Wraz ze wzrostem liczby chorych na Covid-19 przepełniają się szpitale. W wielu z nich zaczyna brakować respiratorów. Brakuje też miejsca dla pacjentów chorujących na inne choroby. A z danych, jakimi dysponują eksperci wynika, że obecnie w głównej mierze na Covid-19 ciężko chorują te osoby, które nie zaszczepiły się przeciw tej chorobie. 

Poradnik Zdrowie: powikłania po COVID-19

"Napiszę to, o czym wielu moich znajomych medyków mówi, ale nie mają odwagi publicznie tego powtórzyć, rozmawiamy o tym prywatnie, coraz częściej, dlatego myślę, że pora w końcu przestać myśleć kategoriami – nie wypada. Przekształcanie kolejnych i kolejnych oddziałów m.in. chirurgii, neurochirurgii, ginekologii, interny – po to, żeby wypełniać je w większości osobami, które nie chciały się zaszczepić i ich tam ratować, jest niemoralne, nieetyczne, nielogiczne, szkodliwe i głupie. To odbieranie ogromnej liczbie chorych ludzi możliwości diagnostyki i leczenia, co często wiąże się z odbieraniem im zdrowia i życia. Tylko dlatego, że środki i personel kierowany jest do leczenia niezaszczepionych." - pisze lekarz.   

W swoim poście Dawid Ciemięga odniósł się do kwestii braku miejsc w szpitalach dla osób, które potrzebują go z powodów innych niż Covid-19:

"Od roku jest szczepionka, która świetnie chroni przed śmiercią, ciężkim przebiegiem i hospitalizacją z powodu COVID19. Rozumiem kobiety w ciąży, które się bały szczepić, ale inni chcą ryzykować, to należy to uszanować i dać im pochorować i poumierać, ale nie kosztem innych. Każde oburzenie takim stwierdzeniem kończy się natychmiast, kiedy kogoś żona, rodzic, dziecko – nie może otrzymać pomocy, nie może zacząć szybko leczenia, nie może mieć należnej diagnostyki i uratowanego zdrowia czy życia, bo system opieki medycznej przerzuca coraz większe środki i personel na leczenie nieszczepionych. Lekarze zostają zmuszani do pracy w oddziałach covidowych, zabiera się ich z przychodni i macierzystych oddziałów i nakazuje prace w szpitalach covidowych - pod przymusem. Ludzie którymi powinni się zajmować, zostają bez opieki medycznej, mają odraczane zabiegi, operacje, diagnostykę. Głównie po to, żeby zajmować się niezaszczepionymi, na co idą też ogromne środki finansowe, nie było ich wcześniej dla pacjentów, to teraz co będzie? Niektórzy medycy tego psychicznie nie wytrzymali, również wśród moich znajomych. "

Medyk dodaje: "Szanuje wasze wybory i waszą wolność (...) Tylko nie wpuściłbym was do ani jednego szpitala, bo nie ma na wszystko środków i wszystko jest kosztem czegoś. Jesteśmy liderem nadmiarowych zgonów, ten kraj obecnie zabija ludzi w imię chorych zasad i kalkulacji. Wszystko jest dobrze, jak jesteście zdrowi. Ale jak jutro wstaniesz z objawami choroby, pójdziesz do lekarza, dostaniesz informacje – to może być x,y,z – trzeba zrobić diagnostykę, ale jej nie zrobisz na czas, albo ktoś bardzo ci bliski nie będzie mógł tego zrobić, to perspektywa się nagle zmieni, gdy traci się coś bezpowrotnie, lub kogoś."

Jak napisał na koniec: Powiem coś jeszcze w imieniu swoim i niektórych, bo przecież nie mówię za wszystkich. My lekarze życzyliśmy wszystkim dobrze, bez względu na to kto kim jest i życzymy niezaszczepionym łagodnych przebiegów oraz szczęścia. Daliśmy przykład, zaszczepiliśmy siebie i rodziny, mówiliśmy publicznie o tym, że to dobre i właściwe postępowanie. Za to otrzymywaliśmy i wciąż otrzymujemy ogromny hejt i nienawiść antyszczepionkowców. Teraz wy chorujecie i umieracie. Nie myślcie, że nas to wzrusza. Mnie osobiście w żadnym stopniu, podobnie jak nie wzruszają mnie łzy kogoś, kto najpierw chleje wódkę i następie zabija kogoś jadąc autem. Ja nie jadę po pijaku, bo nie chcę skrzywdzić siebie i innych. Wzrusza mnie za to krzywda kogoś, kto na to nie zasłużył." - podsumował lekarz

Pełna treść postu poniżej: