Ile czasu można bezpiecznie nosić maseczkę? Nowe ustalenia

2020-08-05 8:25 Katarzyna Hubicz

Nosisz maseczkę przez dwie lub trzy godziny bez przerwy? Jeśli tak – to natychmiast przestań. Zbyt długie noszenie maseczki to prosta droga do bakteryjnych lub grzybiczych infekcji układu oddechowego i problemów z cerą. Tak przynajmniej twierdzą hiszpańscy pulmonolodzy, którzy ustalili również, ile czasu maksymalnie można spędzić w maseczce, by czuć się bezpiecznie.

Badania na ten temat przeprowadził zespół kierowany przez dr Gustavo de Luiza, szefa oddziału pulmonologii w prywatnym szpitalu Vithas Xanit Internacional pod Malagą. Jak poinformowali specjaliści od chorób układu oddechowego w specjalnym komunikacie: „właściwe używanie masek ochronnych polega na regularnym ich zdejmowaniu. Po 45 minutach od włożenia maski ochronnej powinna być ona zdjęta na krótki 5-minutowy odpoczynek” – napisali.

Hiszpańscy lekarze twierdzą, że najdłużej – bez robienia przerwy – maseczkę można nosić przez 60 minut. Po godzinie od jej założenia bezwzględnie trzeba zrobić przerwę, aby układ oddechowy mógł swobodnie pracować przez około 10 minut.

Jednak: "W sytuacji, kiedy posiadacz maski nie może jej zdjąć przez dłuższy okres, np. cztery lub pięć godzin, zalecana przerwa powinna zostać wydłużona o 30-60 minut” - wskazali hiszpańscy pulmonolodzy cytowani przez andaluzyjski dziennik “Diario Sur”.

Zdaniem lekarzy maski chirurgiczne mogą być używane maksymalnie przez 4 godziny. Zaznaczyli jednak, że trzeba ją zmienić od razu, gdy stanie się wilgotna.

I ostrzegają, że niewłaściwe noszenie masek ochronnych może narazić układ oddechowy użytkownika na zakażenie bakteriami lub grzybami, a skórę na schorzenia dermatologiczne.

Źródło: PAP

Prof. Simon o maseczkach: Jak ktoś nie chce nosić, niech najpierw spisze testament

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE