- Liczba ofiar śmiertelnych epidemii eboli w Demokratycznej Republice Konga przekroczyła już dwa tysiące osób.
- Obecne ognisko zakażeń, rozprzestrzeniające się w pięciu prowincjach, stanowi największe wyzwanie w historii kraju.
- Sytuację komplikuje fakt, że epidemia wywołana jest rzadkim wariantem wirusa, na który brakuje zatwierdzonych szczepionek i leków.
Dramatyczny bilans epidemii. Ponad 2000 ofiar eboli w DRK
Demokratyczna Republika Konga mierzy się z największą w swojej historii epidemią eboli. Władze kraju przekazały we wtorek dramatyczne dane: liczba potwierdzonych ofiar śmiertelnych przekroczyła już 2000 osób, osiągając dokładnie 2011 zgonów. Do tej pory w pięciu prowincjach odnotowano 4381 potwierdzonych przypadków zakażenia.
Na ten moment 704 pacjentów jest hospitalizowanych i przebywa w izolacji. Szczególny niepokój budzi fakt, że obecne ognisko choroby wywołane jest przez rzadki wariant wirusa Bundibugyo. Jak podkreślają eksperci, dla tego typu eboli nie ma obecnie zatwierdzonych szczepionek ani dedykowanych leków, co znacząco utrudnia walkę z chorobą i zwiększa ryzyko dla pacjentów oraz personelu medycznego.
Gdy wirus już się rozprzestrzeniał. Kiedy faktycznie zaczęła się epidemia?
Informacje podane przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) rzucają nowe światło na przebieg wydarzeń. Organizacja ujawniła w poniedziałek, że faktyczny początek epidemii miał miejsce już w lutym, czyli na długo przed jej oficjalnym wykryciem przez lokalne władze.
Ognisko choroby rozwinęło się w regionie, który jest zarówno odległy, jak i szczególnie narażony na szybkie rozprzestrzenianie się zakażeń, co mogło przyczynić się do początkowego niedostrzeżenia problemu.
Ebola w DRK. Od 1976 roku i największe wyzwanie w historii
Historia eboli jest ściśle związana z Demokratyczną Republiką Konga. To właśnie tam, w pobliżu rzeki Ebola, zidentyfikowano pierwszy przypadek wirusa w 1976 roku (wówczas pod nazwą Zair). Niestety, obecna epidemia to już siedemnaste ognisko zakażeń w historii kraju i jednocześnie największe wyzwanie, z jakim dotychczas przyszło mu się zmierzyć.
Skala obecnej sytuacji podkreśla wagę szybkich i skoordynowanych działań w celu powstrzymania dalszego rozprzestrzeniania się choroby.