Dramat w szpitalu na Podkarpaciu. Po śmierci pacjenta ewakuowano oddział ratunkowy

2026-05-27 14:41

Nieprzyjemny zapach na SOR-ze, śmierć 55-letniego mężczyzny i pilna ewakuacja pacjentów. W szpitalu w Jarosławiu interweniowała specjalistyczna grupa ratownictwa chemicznego. Według ustaleń mężczyzna mógł zatruć się środkiem do deratyzacji.

Strażacy Państwowej Straży Pożarnej w beżowych kombinezonach i czerwonych hełmach stoją przy czerwonym wozie strażackim z napisem MAGIRUS oraz numerem 302 51, w tle widoczne są światła drugiego pojazdu ratunkowego, co wskazuje na interwencję na Podkarpaciu, o której przeczytasz na Poradnik Zdrowie.

i

Autor: getty/ Getty Images Strażacy Państwowej Straży Pożarnej w beżowych kombinezonach i czerwonych hełmach stoją przy czerwonym wozie strażackim z napisem "MAGIRUS" oraz numerem "302 51", w tle widoczne są światła drugiego pojazdu ratunkowego, co wskazuje na interwencję na Podkarpaciu, o której przeczytasz na Poradnik Zdrowie.

Do zdarzenia doszło we wtorek wieczorem w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu. Zgłoszenie wpłynęło około godziny 19.40. Straż pożarna otrzymała informację o osobie zatrutej nieznaną substancją, która trafiła na SOR. Życia 55-letniego mężczyzny nie udało się uratować.

Poradnik Zdrowie - Mity medyczne i zaufanie do lekarzy

Ewakuacja SOR w Jarosławiu po zatruciu nieznaną substancją

Jak przekazał st. bryg. Waldemar Czernysz z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Jarosławiu, personel medyczny wyczuł intensywny, nieprzyjemny zapach i nie był w stanie określić, z jaką substancją miał kontakt pacjent. Jeszcze przed przyjazdem strażaków podjęto decyzję o wyprowadzeniu osób znajdujących się w poczekalni SOR-u. Na miejsce skierowano specjalistyczną grupę ratownictwa chemicznego z Leżajska. Strażacy w specjalnym sprzęcie weszli do szpitala, przebadali substancję i zabezpieczyli ciało zmarłego mężczyzny. W działaniach uczestniczyło około 30 strażaków i siedem pojazdów. Na miejscu pracowała również policja.

Zatrucie środkiem do deratyzacji mogło doprowadzić do śmierci pacjenta

Według nieoficjalnych ustaleń 55-letni mężczyzna mógł zatruć się środkiem owadobójczym. Kilka godzin później do sprawy odniósł się dyrektor Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu Piotr Pochopień. „W dniu wczorajszym do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu został przyjęty pacjent z podejrzeniem zatrucia środkiem do deratyzacji. Na miejscu przeprowadzono działania zabezpieczające i dekontaminacyjne. Po zakończeniu działań oraz potwierdzeniu braku zagrożenia, Szpitalny Oddział Ratunkowy wznowił pracę. Obecnie SOR funkcjonuje normalnie i przyjmuje pacjentów bez ograniczeń” - przekazał dyrektor COM w komunikacie cytowanym przez Ekspres Jarosławski. Straż pożarna sprawdzała, czy nie doszło do skażenia i czy zagrożenie nie obejmuje innych osób przebywających w szpitalu. Służby poinformowały, że żadna osoba z personelu ani pacjentów mających kontakt z 55-latkiem nie wymagała pomocy medycznej.

Objawy zatrucia środkami do deratyzacji mogą obejmować duszności i krwawienia

Preparaty stosowane do deratyzacji zawierają substancje przeznaczone do zwalczania gryzoni. W przypadku kontaktu z człowiekiem mogą prowadzić do ciężkich zatruć, uszkodzenia narządów wewnętrznych, a w skrajnych sytuacjach nawet do śmierci. Wiele środków działa poprzez zaburzenie krzepnięcia krwi albo uszkadzanie układu nerwowego i oddechowego. Niebezpieczne może być zarówno połknięcie preparatu, jak i wdychanie jego oparów czy kontakt ze skórą. Do najczęstszych objawów zatrucia środkami do deratyzacji należą nudności i wymioty, zawroty głowy, silne osłabienie, duszności, bóle brzucha, zaburzenia świadomości, nadmierna senność, krwawienia z nosa lub dziąseł oraz problemy z oddychaniem.

W przypadku podejrzenia zatrucia należy jak najszybciej wezwać pomoc medyczną i unikać samodzielnego wywoływania wymiotów bez konsultacji z lekarzem.

SOR w Jarosławiu wznowił pracę po dekontaminacji

Po zakończeniu działań zabezpieczających oraz dekontaminacyjnych Szpitalny Oddział Ratunkowy wznowił pracę. Obecnie przyjmuje pacjentów bez ograniczeń. W działaniach uczestniczyły straż pożarna, policja oraz specjalistyczna grupa ratownictwa chemicznego z Leżajska.