Darmowe leki dla seniorów mogą zniknąć z listy. Resort zdrowia szykuje zmiany od października

2026-09-09 5:19

Program darmowych leków dla seniorów, dzieci i kobiet w ciąży zostanie istotnie zmieniony na początku października. Mimo zapewnień resortu zdrowia o niezakłóconym dostępie do kluczowych terapii, w aptekach może wystąpić chaos. Warto sprawdzić, jakie zmiany nas czekają.

Różne blistry z tabletkami leżące na stosie. O zmianach w darmowych lekach dla seniorów przeczytasz na Poradnik Zdrowie.
Autor: Pixabay.com

Dlaczego resort zdrowia decyduje się na zmiany w programie darmowych leków?

Głównym powodem planowanych modyfikacji są szybko rosnące koszty programu darmowych leków. Jak informuje portal Business Insider, powołując się na ustalenia „Dziennika Gazety Prawnej”, Ministerstwo Zdrowia szuka oszczędności w budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ). Skala wydatków jest znacząca – w 2025 roku program ten kosztował płatnika aż 9,89 miliarda złotych, z czego lwią część, bo 9,11 miliarda złotych, przeznaczono na preparaty dla osób powyżej 65. roku życia.

Z danych NFZ wynika, że od 2023 roku liczba beneficjentów wzrosła o 4,4%, a koszty recept zwiększyły się aż o 25%. Urzędnicy wskazują na rażące różnice cenowe – przykładowo, w grupie leków przeciwzakrzepowych ceny opakowań o identycznym składzie wahały się od 65 zł do nawet 370 zł. Z tego powodu resort postanowił mocniej powiązać bezpłatność z kosztem terapii, zamiast automatycznie finansować każdy dostępny preparat handlowy.

Co dokładnie ma się zmienić od października?

Od 1 października 2026 roku Ministerstwo Zdrowia zamierza stopniowo wdrażać nowe zasady aktualizacji list refundacyjnych. Zmiany będą polegały na usuwaniu z wykazów darmowych leków najdroższych preparatów w ramach tzw. grup limitowych, o ile na rynku dostępne są ich tańsze odpowiedniki zawierające tę samą substancję czynną.

Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) wraz z NFZ opracowała kilka scenariuszy. Jeden z nich zakłada wykreślenie z listy 570 produktów z 3621 dotychczas refundowanych pozycji. Taki krok pozwoliłby zaoszczędzić około 440,7 miliona złotych, przy jednoczesnym zachowaniu dostępu do wszystkich 354 substancji czynnych. W skrajnych wariantach z listy darmowych medykamentów mogłoby jednak zniknąć ponad 1500 produktów handlowych. Dla pacjentów oznacza to, że otrzymają bezpłatny lek na swoje schorzenie, ale pod inną nazwą. Jeśli chory zdecyduje się pozostać przy droższym, oryginalnym preparacie, będzie musiał pokryć różnicę w cenie z własnej kieszeni.

Poradnik Zdrowie: czym popijać leki

Jakie konsekwencje niosą nowe przepisy dla pacjentów?

Środowiska medyczne wyrażają zaniepokojenie planowanymi zmianami, wskazując na potencjalne trudności dla seniorów. Lekarze i farmaceuci ostrzegają, że częste rotacje nazw handlowych oraz opakowań leków bywają kłopotliwe dla starszych pacjentów. Zmiana wyglądu pudełka czy kształtu tabletki może prowadzić do pomyłek w dawkowaniu, a w konsekwencji utrudniać leczenie. Dodatkowo pacjenci mogą różnie reagować na preparaty odmiennych producentów, mimo zastosowania tej samej substancji czynnej.

Czy polski rynek leków jest bezpieczny?

Eksperci rynku farmaceutycznego alarmują, że stawianie wyłącznie na najtańsze produkty może zagrozić stabilności dostaw i uzależnić Polskę od eksporterów z Chin oraz Indii. W debacie publicznej coraz częściej pojawia się wątek bezpieczeństwa lekowego kraju. Resort zdrowia zapewnia jednak, że pod uwagę brana będzie nie tylko cena, ale też wolumen sprzedaży, sytuacja w konkretnej grupie terapeutycznej oraz promowanie leków produkowanych na terenie Polski. Ostateczny kształt październikowej listy refundacyjnej wyjaśni, które z tych kryteriów okazały się kluczowe dla decydentów.