- Dogoterapia, choć nie jest samodzielną metodą leczenia, coraz częściej wspiera tradycyjne terapie i rehabilitację.
- Obecność psa w terapii może znacząco zwiększyć motywację pacjentów do ćwiczeń i pomóc w przełamywaniu barier.
- Eksperci podkreślają, że dogoterapia pomaga dzieciom, osobom po udarach, a także seniorom w walce z samotnością.
Pies - najlepszy motywator w terapii
Czworonożni przyjaciele odgrywają coraz większą rolę we wspieraniu zdrowia psychicznego i fizycznego ludzi. Jak podkreśla behawiorysta Jacek Gałuszka w rozmowie z PAP, odpowiednio przygotowany pies potrafi zdziałać cuda w rehabilitacji i terapii, wspierając pacjentów w powrocie do zdrowia. - Człowiek często zrobi dla psa coś, czego nie zrobi dla terapeuty - zaznacza ekspert.
Gałuszka, którego wypowiedzi zostały opublikowane z okazji Ogólnopolskiego Dnia Dogoterapii, jasno podkreśla, że dogoterapia nie jest i nie może być traktowana jako samodzielna metoda leczenia.
Stanowi jednak skuteczne uzupełnienie tradycyjnej opieki medycznej czy rehabilitacji, znacząco zwiększając motywację pacjentów. - Najprościej mówiąc: pies pomaga zmotywować człowieka do wykonywania czynności, które są elementem terapii lub rehabilitacji. Sam nie leczy, ale może być bardzo skutecznym wsparciem procesu terapeutycznego - wyjaśnia behawiorysta.
Ta unikalna zdolność zwierzęcia do budowania relacji i stymulowania działania, często bez presji i oceny, jest kluczowa dla sukcesu wielu programów terapeutycznych.
Jak psy wspierają dzieci w nauce?
Szczególnie widoczne jest to w pracy z dziećmi. Pies nie ocenia, nie krytykuje i nie poprawia błędów, co pomaga maluchom przełamywać stres związany z nauką czytania lub ćwiczeniami logopedycznymi. Jacek Gałuszka przytoczył poruszającą historię dziewczynki, która miała problem z wymową głoski "r". Jej terapia polegała na przywoływaniu suki o imieniu Lira.
Kiedy dziecko poprawnie wypowiedziało imię psa, zwierzę podchodziło. - Od tego momentu dziewczynka zaczęła wielokrotnie powtarzać imię psa i ćwiczenie przestało być przykrym obowiązkiem. Dla niej nie była to już terapia. To była zabawa i budowanie relacji - podkreślił behawiorysta. To pokazuje, jak obecność zwierzęcia może przekształcić trudne zadanie w radosną interakcję.
Rehabilitacja po udarze i wsparcie dla seniorów
Podobny mechanizm motywacyjny działa również w rehabilitacji dorosłych. Osoby po udarach czy urazach znacznie chętniej wykonują ćwiczenia, gdy te są powiązane z kontaktem ze zwierzęciem. - Człowiek często zrobi dla psa coś, czego wcześniej nie chciał zrobić dla lekarza, rehabilitanta czy rodzica - mówi Gałuszka. Ekspert zwraca również uwagę na nieocenione korzyści dla seniorów.
Obecność psów pomaga przełamywać samotność i zachęca do nawiązywania nowych relacji społecznych. Pies staje się naturalnym pretekstem do kontaktu z innymi ludźmi, co jest szczególnie ważne dla osób wycofanych. - Osoby, które na co dzień są wycofane, nagle zaczynają opowiadać historie o swoich dawnych psach, wspominać dzieciństwo czy rozmawiać z innymi mieszkańcami - wskazuje Gałuszka.
Co jeszcze daje nam pies?
Korzyści z kontaktu ze zwierzętami wykraczają poza samą rehabilitację i motywację. Badania sugerują, że obecność psa może znacząco wpływać na obniżenie poziomu stresu i ogólną poprawę samopoczucia. - Pies daje coś bardzo ważnego - nie ocenia, nie krytykuje i nie odwraca się od człowieka dlatego, że ten ma gorszy dzień.
Ta bezwarunkowa obecność bywa niezwykle cenna dla osób chorych, starszych czy przeżywających trudności emocjonalne - tłumaczy behawiorysta.
Wymogi i standardy w dogoterapii: dobrostan psa przede wszystkim
Jacek Gałuszka podkreśla, że dalszy rozwój i szersza dostępność dogoterapii są pożądane, jednak z zachowaniem ściśle określonych warunków. Przede wszystkim psy pracujące terapeutycznie muszą być odpowiednio przygotowane i przeszkolone. Ich dobrostan jest równie ważny jak dobrostan pacjentów. - Taka praca jest obciążająca również dla zwierzęcia.
Potrzebuje ono nie tylko szkolenia, ale także czasu na odpoczynek i regenerację - zaznacza Gałuszka. Skuteczność dogoterapii zależy od tego, czy korzyści odnoszą obie strony tej relacji. Behawiorysta apeluje również o ujednolicenie standardów zawodu kynoterapeuty.
Choć zawód ten figuruje w klasyfikacji zawodów od 2010 roku, wciąż brakuje jednolitych wytycznych dotyczących jego wykonywania. - Uznanie i pieniądze biorą się ze standardu i danych, nie z sympatii do psów - podsumowuje Jacek Gałuszka, wskazując na potrzebę rzetelnych badań naukowych i konkretnych regulacji.