Wkrótce gwałtowny wzrost zakażeń koronawirusem? Eksperci z Politechniki podali dane

2021-08-23 9:21
koronawirus
Autor: Getty Images

Jak wynika z modelu opracowanego przez naukowców z Politechniki Wrocławskiej, prawdopodobnie wkrótce czeka nas gwałtowny wzrost zakażeń koronawirusem. Eksperci szacują, że w połowie września liczba zakażeń wyniesie nawet 500-600 dziennie, a pod koniec listopada może osiągnąć nawet ponad 30 tys. nowych przypadków dziennie.

Kiedy skończy się pandemia? Doktor Grzesiowski odpowiada

Jak informuje PAP, zespół prof. Tylla Krügera z Politechniki Wrocławskiej w swoich prognozach używa superkomputera. W ich modelu matematycznym MOCOS (MOdelling Coronavirus Spread) ważne jest przede wszystkim to, jak wirus przenosi się w sieciach społecznych - np. między gospodarstwami domowymi. Jest tam modelowana struktura gospodarstw domowych i połączeń między 38 mln Polaków. Z modelu opracowanego przez naukowców wynika, że dynamika zakażeń w Polsce jest obecnie bardzo zbliżona do tej sprzed roku.

Jak wyjaśnił prof. Tyll Krüger w wypowiedzi dla PAP, z modelu przygotowanego przez jego zespół wynika, iż na początku września nastąpi przyrost zachorowań. - W połowie września dzienna liczba zakażeń wyniesie prawdopodobnie 500-600. Potem zakażenia będą rosły bardzo szybko. W październiku może być więcej niż 10 tys., a pod koniec listopada - nawet ponad 30 tys. To będzie szczyt czwartej fali - powiedział.

Zapytany o przewidywaną liczbę zgonów spowodowanych przez COVID-19 przestrzegł, że może być ona bardzo wysoka i wynieść podczas zbliżającej się fali nawet 30-40 tys. osób.

Dlaczego prognozowana liczba zakażeń i zgonów jest tak wysoka, mimo że 48 proc. populacji w Polsce (ok. 18,3 mln osób) jest już zaszczepionych, a kilkadziesiąt procent to ozdrowieńcy (część z nich również jest już zaszczepiona)?

Zdaniem naukowca wynika to z faktu, że wirus w wariancie Delta jest mniej więcej dwukrotnie bardziej zaraźliwy niż poprzednie warianty i to niweluje zasadniczo spadek zakażeń wskutek nabytej odporności. A gdyby nie było szczepień, zakażeń byłoby zdecydowanie więcej.

Z jego szacunków wynika, że w sumie w Polsce odporność na koronawirusa nabyło ok. 60 proc. ludzi - albo na skutek zakażeń lub dzięki szczepieniu. Jednak nie wszystkie osoby zaszczepione i ozdrowieńcy są w pełni zabezpieczone przed koronawirusem. "Zapewne ok. 80 proc. z nich" - ocenił. Jak wskazał, dużo zależy np. od ich stanu zdrowia.

Prof. Krüger jest szczególnie zaniepokojony tym, że w grupie 80+ zaszczepionych jest tylko 62 proc. osób. - Być może uda się zaszczepić większość z nich, ale od dwóch miesięcy ich liczba prawie się nie zwiększa, a to te osoby są najbardziej narażone na bardzo ciężki przebieg COVID-19 i zgon. Szacujemy, że 200 tys. osób w tej najstarszej grupie nie ma odporności na koronawirusa, a śmiertelność w tej grupie wynosi 10-15 proc. - dodał.

Ekspert powiedział, że w Anglii i Francji poziom wyszczepienia najstarszych osób wynosi ponad 90 proc. Dodał, że cieszyć się należy z tego, że w Polsce grupa w wieku 70-79 lat jest zaszczepiona na poziomie 82 proc. - to najwyższy poziom wśród wszystkich grup wiekowych.

Naukowiec zaznaczył, że dane wynikające z przedstawionej przez niego prognozy nie uwzględniają obostrzeń, które mogą być wprowadzone: np. wymogu posiadania certyfikatu zaszczepienia w czasie korzystania z restauracji. - Różnego rodzaju obostrzenia mogą drastycznie zmniejszyć poziom zakażeń - dodał. Sytuację może też zmienić większa dynamika szczepień.

- W zbliżającej się kolejnej fali koronawirusa wszystkie osoby, które do tej pory nie zakaziły się koronawirusem ani nie zaszczepiły, z dużym prawdopodobieństwem zakażą się. To około 30-40 proc. społeczeństwa – podsumował.

Epidemię modelują również dwa inne zespoły polskich naukowców: Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego oraz Zespół z Wydziału Matematyki Informatyki i Mechaniki Uniwersytetu Warszawskiego i z NIZP-PZH.

Źródło: PAP

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.