Gąsienice, które jeszcze niedawno kojarzyły się głównie z lasami i przydrożnymi drzewami, zaczęły pojawiać się na posesjach, samochodach i przy wejściach do domów. W Wielkopolsce rośnie liczba zgłoszeń dotyczących podrażnień skóry i reakcji alergicznych po kontakcie z toksycznymi włoskami kuprówki rudnicy oraz korowódki dębówki. Problem objął już nie tylko zadrzewione tereny, ale także miejsca, w których mieszkańcy przebywają na co dzień.
Kuprówka rudnica - co to? Motyl coraz częściej pojawia się w Polsce
Kuprówka rudnica (łac. Euproctis chrysorrhoea) to motyl z rodziny brudnicowatych, który występuje w Europie i Azji. W Polsce spotykany jest głównie w lasach liściastych, sadach, parkach, ogrodach i śródpolnych zaroślach. Dorosłe osobniki mają śnieżnobiałe skrzydła o rozpiętości od 26 do 40 mm. Samice wyróżniają się pęczkiem rudych lub żółtobrązowych szczecinek znajdujących się na końcu odwłoka. Największe zagrożenie stanowią jednak gąsienice. Są czarne, intensywnie owłosione, mają czerwone paski na grzbiecie oraz jasne plamki po bokach ciała. Dorastają do około 3–4 cm długości. Żerują przede wszystkim na głogu, jabłoniach, gruszach, śliwach, różach, jeżynach, a także na dębach, grabach i wierzbach. Zimują w gniazdach z liści i już wczesną wiosną zaczynają niszczyć liście oraz pąki drzew.
Inwazja jadowitych gąsienic w Wielkopolsce wywołała alarm mieszkańców
Najwięcej zgłoszeń w ostatnich dniach pochodziło z okolic Nieżychowa, Kosztowa i Białośliwia w województwie wielkopolskim. Mieszkańcy informowali o masowym pojawianiu się kuprówki rudnicy i korowódki dębówki przy drodze krajowej nr 10, a następnie także na prywatnych posesjach. Gąsienice były widziane na samochodach, parapetach, płotach, schodach i donicach. Były starosta pilski Eligiusz Komarowski napisał: „To już nie jest tylko problem drzew przy drodze krajowej nr 10! Mieszkańcy Nieżychowa, Kosztowa i okolic są przerażeni — larwy kuprówki rudnicy i korowódki dębówki masowo wchodzą na posesje i do domostw”. "Gąsienice upodobały sobie nie tylko donice, parapety okien czy schody, ale też płoty, a nawet KOŁA SAMOCHODU! (..) Włoski przenoszą się na znaczne odległości, co czyni sytuację skrajnie niebezpieczną dla każdego mieszkańca. To nie jest zwykła plaga – to realne zagrożenie dla zdrowia i życia, które właśnie przekroczyło próg naszych domów. Wdychanie włosków może prowadzić do ostrych reakcji alergicznych, problemów z oddychaniem i wstrząsu anafilaktycznego." - dodaje polityk. Według relacji mieszkańców pierwsze przypadki poparzeń i silnych reakcji alergicznych pojawiły się około 25 maja. Część osób zgłaszała się do lekarzy, a niektóre przypadki kończyły się antybiotykoterapią.
Objawy kontaktu z kuprówką rudnicą mogą być bardzo nasilone
Najgroźniejsze są mikroskopijne włoski pokrywające ciało gąsienic oraz szczecinki obecne u dorosłych motyli. Zawierają substancje silnie alergizujące i bardzo łatwo odrywają się od ciała owada. Mogą być przenoszone przez wiatr i przez długi czas zachowują toksyczność. Kontakt z nimi może prowadzić do silnych podrażnień skóry, świądu, zaczerwienienia, obrzęków oraz wysypek przypominających poparzenie pokrzywą. U części osób pojawiają się również podrażnienia spojówek i błon śluzowych. Instytut Ochrony Roślin – Państwowy Instytut Badawczy wskazuje także na ryzyko duszności oraz silnych reakcji alergicznych. Szczególnie narażone są dzieci, alergicy, osoby z wrażliwą skórą oraz zwierzęta domowe, zwłaszcza psy. W oficjalnych komunikatach podkreślano, że nawet przypadkowe wdychanie włosków może wywołać poważne objawy zdrowotne.
Opryski przeciw kuprówce rudnicy ruszyły przy drogach i drzewach
Władze lokalne oraz służby rozpoczęły działania związane z ograniczeniem rozprzestrzeniania się gąsienic. Gmina Wyrzysk potwierdziła występowanie kuprówki rudnicy i przeprowadziła kontrole terenowe. Samorząd skierował także pismo do Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Poznaniu z prośbą o sprawdzenie drzew rosnących przy drogach. W gminie Białośliwie pojawili się strażacy oraz przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Zarządcy dróg zlecili opryski, które mają być powtarzane do momentu ograniczenia populacji szkodników. W komunikatach apelowano o unikanie zatrzymywania samochodów pod drzewami, ograniczenie spacerów w pobliżu zainfekowanych miejsc oraz zachowanie szczególnej ostrożności podczas prac polowych i przebywania w pobliżu skupisk drzew liściastych.