Używasz ich codziennie w kuchni. Mogą być źródłem „wiecznych chemikaliów”

PFAS występują w wodzie pitnej, żywności, opakowaniach, kosmetykach i wielu produktach codziennego użytku. Te wyjątkowo trwałe związki gromadzą się w środowisku oraz organizmie, a kontakt z nimi powiązano z zaburzeniami hormonalnymi, osłabieniem odporności i wyższym ryzykiem niektórych chorób.

Smażenie jajka na patelni. O szkodliwych substancjach PFAS w kuchni przeczytasz na Poradnik Zdrowie.
Autor: getty/ Getty Images Używasz ich codziennie w kuchni. Mogą być źródłem „wiecznych chemikaliów”

PFAS to skrót oznaczający substancje perfluoroalkilowe i polifluoroalkilowe, czyli rozbudowaną grupę syntetycznych związków chemicznych wykorzystywanych od dziesięcioleci w przemyśle i produkcji artykułów codziennego użytku.

Poradnik Zdrowie - Mity medyczne i zaufanie do lekarzy

Czym są PFAS i dlaczego nazywa się je wiecznymi chemikaliami?

Stosuje się je między innymi w powłokach naczyń zapobiegających przywieraniu potraw, tłuszczoodpornych opakowaniach do żywności oraz pianach przeznaczonych do gaszenia łatwopalnych cieczy. Związki te rozkładają się niezwykle wolno, dlatego pozostają w glebie i wodzie, przedostają się do żywności, a następnie kumulują w ludzkim organizmie. Grupa PFAS może obejmować ponad 15 tys. różnych substancji. Ich wieloletnie i powszechne stosowanie sprawiło, że kontakt z nimi dotyczy niemal całej populacji. W próbkach krwi pobranych w Stanach Zjednoczonych w latach 2011–2012 wykryto je w 97 proc. analizowanych materiałów. „Jeśli pomyślimy o większości chemikaliów, są one rozkładane w naszym organizmie i w środowisku. Fakt, że te substancje się nie rozkładają, ma ogromne, ogromne znaczenie. Dlatego właśnie nadano im potoczną nazwę «wieczne chemikalia»” – powiedziała DeLisa Fairweather, immunolożka i mikrobiolożka. Nadal nie wiadomo dokładnie, które związki należące do tej grupy, w jakich dawkach i przy jak długim narażeniu mogą wywoływać określone konsekwencje zdrowotne.

Wpływ PFAS na zdrowie obejmuje metabolizm, odporność i hormony

Kontakt z PFAS powiązano z podwyższonym stężeniem cholesterolu, większym ryzykiem otyłości, uszkodzeniem wątroby oraz zwiększonym ryzykiem cukrzycy typu 2 u kobiet. Wśród możliwych konsekwencji wymienia się również nowotwory nerek, prostaty i jąder, osłabienie funkcjonowania układu odpornościowego, mniejszą zdolność organizmu do zwalczania zakażeń oraz słabszą odpowiedź na szczepienia. Dwa najlepiej poznane związki z tej grupy, PFOA i PFOS, powiązano z możliwym działaniem rakotwórczym. Producenci zrezygnowali z ich stosowania i zaczęli zastępować je innymi substancjami PFAS, jednak PFOA i PFOS nadal pozostają w środowisku oraz ludzkich organizmach przez wiele lat. Narażenie na te związki łączy się także z zaburzeniami hormonalnymi, obniżoną płodnością, nadciśnieniem w czasie ciąży i niską masą urodzeniową. U dzieci opisywano zmiany zachowania, większe ryzyko otyłości oraz opóźnione dojrzewanie u dziewcząt. Szczególne obawy budzi zdolność PFAS do zakłócania pracy hormonów, które regulują funkcjonowanie wielu narządów i komórek. „Mamy w organizmie wiele różnych hormonów. Zwykle myślimy o hormonach płciowych, czyli tych, które odpowiadają za nasze cechy płciowe, ale w rzeczywistości hormony regulują prawidłowe funkcjonowanie każdej komórki w organizmie” – wyjaśniła DeLisa Fairweather. Nie wszystkie substancje należące do tej grupy zostały przebadane w takim samym stopniu, dlatego nie można przypisywać identycznego ryzyka każdemu z tysięcy związków PFAS.

Gdzie występują PFAS i kto może być bardziej narażony?

PFAS mogą znajdować się w wodzie pitnej pochodzącej z publicznych wodociągów i prywatnych studni, a także w glebie, kurzu domowym, żywności oraz produktach codziennego użytku. Źródłem narażenia bywają ryby złowione w zanieczyszczonych zbiornikach oraz produkty mleczne pochodzące od krów, które miały kontakt z tymi substancjami. Związki z tej grupy mogą występować w opakowaniach po fast foodach, kartonach na pizzę, opakowaniach słodyczy, naczyniach z powłoką nieprzywierającą, tkaninach odpornych na wodę i plamy, dywanach, odzieży oraz meblach. Wykrywa się je również w części kosmetyków, szamponów i nici dentystycznych. Podwyższone ryzyko zawodowe dotyczy strażaków, ratowników, personelu wojskowego oraz osób, które pracowały z pianami do gaszenia pożarów łatwopalnych cieczy. Bardziej narażeni mogą być także pracownicy przemysłu elektronicznego, tekstylnego, papierniczego i chemicznego. Wyższe stężenia PFAS mogą występować w pobliżu lotnisk, baz wojskowych, oczyszczalni ścieków, wysypisk, spalarni i zakładów chemicznych. Dla większości osób głównymi drogami kontaktu pozostają jednak dieta i woda pitna. „Najważniejszym źródłem ekspozycji są tak naprawdę dieta i woda pitna. Istnieją miejsca, w których ryzyko środowiskowe jest znacznie większe, ale dla przeciętnej osoby źródłem są po prostu jej własny dom i zwykłe produkty, których w nim używa” – powiedziała DeLisa Fairweather. Podczas kąpieli lub pod prysznicem przez skórę wchłaniają się jedynie niewielkie ilości tych substancji, dlatego nie jest to uznawane za główną drogę narażenia.

Jak ograniczyć kontakt z PFAS w wodzie, żywności i domu?

Całkowite uniknięcie PFAS nie jest możliwe, ale można zmniejszyć kontakt z ich najważniejszymi źródłami. Jednym z pierwszych działań może być filtrowanie wody pitnej. Należy wybierać urządzenie certyfikowane do usuwania PFAS i wymieniać wkład zgodnie z zaleceniami producenta. Dostępne są zarówno systemy filtrujące wodę w całym domu, jak i dzbanki napełniane wodą z kranu. „Najlepszym rozwiązaniem jest filtrowanie wody na najwyższym poziomie, na jaki można sobie pozwolić, oraz przechowywanie jej w szklanych pojemnikach” – powiedziała DeLisa Fairweather. Osoby korzystające z prywatnych studni powinny regularnie badać wodę w certyfikowanym laboratorium. W domu warto ograniczyć naczynia z powłoką nieprzywierającą i zastępować je stalą nierdzewną lub żeliwem. Potencjalnym źródłem PFAS są także tłuszczoodporne torby, papierowe opakowania, kartony na pizzę oraz torebki do popcornu przygotowywanego w kuchence mikrofalowej. Zamiast nich można wybierać produkty bez takich powłok, a popcorn przygotowywać na kuchence lub w urządzeniu wykorzystującym gorące powietrze. Przy zakupie dywanów, tkanin i mebli lepiej rezygnować z dodatkowych powłok odpornych na plamy i wodę. Osoby jedzące samodzielnie złowione ryby powinny sprawdzać lokalne komunikaty dotyczące zanieczyszczenia wód. Badania krwi mogą wykryć część związków PFAS, ale nie obejmują wszystkich substancji i nie pozwalają przewidzieć, czy u konkretnej osoby rozwiną się problemy zdrowotne. „Nie sądzę, aby wykonywanie takich badań przynosiło jakąkolwiek korzyść. Korzyść wynika z ustalenia, gdzie znajdują się największe źródła zanieczyszczenia, i usunięcia ich z domowego otoczenia” – powiedziała DeLisa Fairweather. Konsultację z lekarzem warto rozważyć przede wszystkim wtedy, gdy miejsce zamieszkania lub pracy wiąże się z podwyższonym narażeniem albo istnieją obawy dotyczące wcześniejszego kontaktu z PFAS.