Czy można pić wodę z kranu?

2018-08-29 15:56

Brakuje nam zaufania do wody z wodociągu. Dlatego zamiast po prostu podstawić szklankę pod odkręcony kran, wydajemy mnóstwo pieniędzy na wody butelkowane. Tymczasem bez obaw możemy pić wodę prosto z kranu.

Nasza nieufność narodziła się w latach 70. i 80. ubiegłego wieku, gdy normy dotyczące wody pitnej nie były takie restrykcyjne jak obecnie, natomiast zapotrzebowanie na nią było dwukrotnie większe. Chodziło więc głównie o to, aby dostarczyć odpowiednią jej ilość. Jakość zeszła na drugi plan. Wystarczyło, że kranówka nie stanowiła zagrożenia dla zdrowia. Dziś mamy w domach dobrą wodę, czasami lepszą od butelkowanej, ale nieufność pozostała.

Ważne

Wydaje się, że woda oligoceńska jest idealnie czysta, skoro pochodzi z głębokich złóż. Okazuje się, że niezupełnie, bo miejsca jej dystrybucji  mogą być skażone mikrobiologicznie (nie są dezynfekowane). Poza tym można ją przechowywać tylko przez 24 godziny, i to w lodówce, aby była bezpieczna pod względem mikrobiologicznym.

Woda z kranu jest zdrowa, bo podlega restrykcyjnym normom unijnym

Możemy bez obaw gasić pragnienie nieprzegotowaną wodą z kranu, ponieważ jej jakość jest zgodna z normami unijnymi, bardziej wymagającymi niż te, które zostały opracowane przez Światową Organizację Zdrowia (WHO). Woda jest bezpieczna pod względem mikrobiologicznym i chemicznym. Kto w to nie wierzy, może sprawdzić jakość wody w swojej miejscowości na stronach internetowych przedsiębiorstw wodociągowych lub w sanepidzie. Informacji takiej powinny udzielić także małe, lokalne wodociągi.

Częstotliwość kontroli jakości wody zależy od wydajności dobowej wodociągu. W dużych miastach jest ona badana codziennie na każdym etapie uzdatniania. Dodatkowo raz w miesiącu sprawdza się jej jakość w określonych punktach sieci wodociągowej. W małych wodociągach kontrola jest rzadsza, ale wymagania co do jakości wody – te same.

Zdaniem eksperta
Anna Olejnik, technolog ds. wody, Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie

Chętnie kupowane w Polsce butelkowane wody źródlane zawierają znikome ilości minerałów (w tym tych najważniejszych dla zdrowia – magnezu i wapnia). Woda wodociągowa czasem ma ich znacznie więcej, ale nie udaje mineralnej. W zależności od źródła jest nisko- lub średniozmineralizowana (optymalna dla każdego człowieka). I z całą pewnością czysta. Można na niej przygotowywać  nawet mieszanki dla niemowląt. Surowej nie podawajmy jednak małym dzieciom. Ale to zalecenie dotyczy także wód butelkowanych, z wyjątkiem tych, które mają atest Instytutu Matki i Dziecka.
Tak naprawdę wód butelkowanych, które zasługują na nazwę mineralnych, jest w Polsce niewiele (zaledwie ok. 30), dlatego kupując je w sklepie, zwróć uwagę chociaż na to, ile zawierają wapnia i magnezu. W litrze wody mineralnej powinno być nie mniej niż 150 mg wapnia i 50 mg magnezu.

Nowoczesne uzdatnianie wody

Jeżeli to możliwe, wodociągi korzystają z wód głębinowych, idealnie czystych, które prawie nie wymagają uzdatniania. Proces ten polega głównie na napowietrzaniu i filtracji w celu usunięcia nadmiaru manganu i żelaza. Taką doskonałą wodę mają np. Olsztyn i Łódź. Jednakże zasoby wód głębinowych w Polsce nie są wystarczające, korzystamy zatem także z tych powierzchniowych, czyli rzek. Ale i tu zaszła olbrzymia zmiana. Coraz częstsze są ujęcia infiltracyjne, takie jak w Warszawie lub Płocku. Woda jest czerpana spod dna rzek lub ze specjalnych stawów. Zanim wpłynie do stacji uzdatniania, zostaje przefiltrowana przez kilkumetrową warstwę piasku i kamieni. Udoskonalono też metody oczyszczania (np. wprowadzono ozonowanie, filtrowanie przez złoża węgla aktywnego), a sam proces technologiczny uzdatniania jest tak precyzyjnie dobierany, że woda spełnia wyśrubowane normy unijne.
Po atakach terrorystycznych w USA 11 września 2001 r. wprowadzono w Polsce dodatkowy element kontroli wody – biomonitoring. W stacjach uzdatniania trzyma się w akwariach narybek. Jest bardzo wrażliwy na toksyny, szybko więc reaguje na zmianę jakości wody. Warszawa ma podwójne zabezpieczenie przed nagłym skażeniem wody. W akwarium trzyma się także małże, które błyskawicznie zamykają muszle, gdy w wodzie pojawią się substancje toksyczne.

Zrób to koniecznie

Jak samemu zadbać o jakość wody z kranu?

  • Jeśli masz własne źródło wody (odwiert, studnia), daj ją do zbadania. Sprawdź jej skład chemiczny, ponieważ istnieje ryzyko, że jest zanieczyszczona, np. przez gnojowicę czy pestycydy spływające z pól do warstwy wodonośnej. Próbkę wody można oddać do badania w laboratorium lokalnego wodociągu lub sanepidu. Taką usługę oferują też firmy prywatne.
  • Ponieważ długa droga w wodociągach pogarsza jakość wody (a nie ma co liczyć na to, że administratorzy osiedli mieszkaniowych systematycznie płuczą wewnętrzne instalacji wodociągowe), jeśli wstajesz skoro świt, wcześniej niż reszta mieszkańców, spuść 2–3 l wody, zanim podstawisz czajnik pod kran.
  • Po powrocie z urlopu lub weekendu na chwilę odkręć wszystkie krany i pozwól wodzie swobodnie płynąć.

miesięcznik "Zdrowie"

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.