Krem BB, krem CC, krem DD - czym się różnią? Jakie mają właściwości?

2017-01-23 17:18 Anna Guttman

Dopiero co rynek kosmetyków zaczęły podbijać kremy BB, a już firmy opracowały kremy CC oraz kremy DD i zapowiadają dalsze litery alfabetu. Czym są kosmetyki wielozadaniowe i dla kogo są przeznaczone?

Choć kariera kremów BB rozpoczęła się w Europie zaledwie kilka lat temu, to ich formuła stworzona została już pół wieku temu. Opracowany wtedy przez niemiecką dermatolog krem korygujący Blemish Balm przeznaczony był dla osób po peelingach chemicznych – dzięki zawartości składników koloryzujących, antyseptycznych i przeciwzapalnych umożliwiał zrobienie makijażu, który tuszował ślady po zabiegu i jednocześnie przyspieszał regenerację skóry. Mimo że kremy BB, które dziś zawojowały rynek kosmetyczny, różnią się od swojego pierwowzoru, ich formuła okazała się na tyle atrakcyjna, że w krótkim czasie doczekała się „alfabetycznych następców”.

Kremy CC i DD zostały dostosowane do bardziej szczegółowych potrzeb cery. Krem CC przeznaczony jest to korygowania, matowania i ukrywania niedoskonałości skóry - zmian trądzikowych, blizn, zaczerwienień i popękanych naczynek. Krem CC jest znacznie bardziej kryjący niż BB, ale jego skład wciąż opiera się na połączeniu kremu z podkładem i korektorem. Krem DD zajmuje się pielęgnacją i kolorowaniem skóry dojrzałej.

Krem BB ― łagodnie kryje i nawilża

Tym, co stało się podstawą sukcesu kremów BB, jest ich wielofunkcyjność – to połączenie kremu pielęgnacyjnego z podkładem. Jest to formuła zbliżona do znanych od lat kremów tonujących, które też łączą właściwości pielęgnacyjne z upiększającymi. Oba rodzaje kosmetyków mają za zadanie nawilżenie skóry, niwelowanie jej drobnych niedoskonałości i dodawanie blasku cerze. Różnica między nimi polega na tym, że kremy tonujące zawierają więcej składników pielęgnacyjnych, a kremy BB są bardziej zbliżone do podkładów. Jednak nie mają tak silnych właściwości maskujących, jak klasyczne kremy BB, a przede wszystkim nie zawierają składników o właściwościach gojących podrażnioną skórę (poza nielicznymi wyjątkami).


Wszystkie te różnice sprawiają, że skrót BB należy dziś rozwijać raczej jako Beauty Balm – krem upiększający. Doskonale tuszuje niewielkie mankamenty cery, ujednolica jej koloryt, nawilża, zapewnia ochronę przeciwsłoneczną, a często zawiera także składniki matujące. Dlatego jest to świetny krem na lato, ponieważ chroni, ale nie obciąża skóry. Najlepiej sprawdza się u młodych kobiet, które nie potrzebują kosmetyków o silnych właściwościach korygujących niedoskonałości cery.

Krem CC ― tuszuje niedoskonałości

Ten skrót można tłumaczyć na kilka sposobów: Colour & Correct, Color Control albo Color & Care. Jednak w każdym przypadku chodzi o krem, który łączy zalety pielęgnacyjne z właściwościami podkładu i korektora, tyle że o silniejszym działaniu niż jego poprzednik.

Kremy CC charakteryzują się lekką formułą, łagodną dla cery, zwłaszcza cery z problemami, bo głównie dla takiej są przeznaczone – naczynkowej, wrażliwej, tłustej, trądzikowej. Dobrze nawilżają, odżywiają skórę i zapewniają jej ochronę przeciwsłoneczną, ale tym, co je wyróżnia, jest zdolność do maskowania niedoskonałości cery. Poprawiają i wyrównują jej koloryt, zależnie od składników – matują lub dodają blasku. To właśnie wśród kremów CC najłatwiej znaleźć takie, które są najbliższe pierwotnej idei kremów BB, czyli zawierające składniki przeciwzapalne i kojące podrażnienia.

Krem DD ― odmładza

To, jak na razie, najmłodsze „dziecko” w kosmetycznej rodzinie alfabetycznej, którego skrót od Dynamic Do-all można tłumaczyć jako krem, który „robi wszystko”. Chociaż nie jest powszechnie dostępny na rynku polskim, wiadomo, jakie krem ma działanie. Krem DD zapewnia nie tylko jeszcze lepsze właściwości pielęgnacyjne i maskowanie niedoskonałości skóry niż jego poprzednicy, ale wyróżnia się właściwościami przeciwzmarszczkowymi i rozświetlającymi, które optycznie ujmują lat. Jest więc przeznaczony dla skóry dojrzałej, która potrzebuje silnego odżywienia i ma zwykle również wiele do ukrycia.

miesięcznik "Zdrowie"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

Czytaj e-wydanie cenie 1,00 zł i zyskaj dostęp do numerów archiwalnych! W nr 6/2020 "Zdrowia" m.in.: jak działają jelita, 10 pytań o wazektomię, uzależnienia a płeć, dłonie pod ochroną, ćwiczenia na smukłe nogi. "Zdrowie" to 76 stron rzetelnej wiedzy!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie  6/2020
KOMENTARZE
siwabiala
|

Ja uważam, że summer glow jest taki sobie. szybko schodzi i bardzo długo trzeba czekać aż się wchłonie.

macy
|

ja lubie to ze po pierwsze ten balsam bardzo fajnie pachnie, a po drugie nie mam klopotow z jego rozprowadzaniem:) nie zostaja mi smugi ani zacieki, a opalenizna jest rownomierna i w naturalnym kolorze

joasia25
|

ja bardzo sobie cenie balsam i krem do twarzy do ciemnej karnacji dove summer glow, ponieważ mam pieprzyki i bardzo jasną karnację nie mogę chodzi c na solarium czy wylegiwac sie na plazy a nie chce chodzić blada jak smierć.

dawid
|

mam bielactwo i smaruje się tym bo niemam wyjścia a efekty są marne moze jest coś innego napiszcie

iwonaszelag@op.pl
|

Prosze państwa tak naprawde to kazda z nas uczy sie na własnej skórze zastosowania samoopalacza ,niewiele z nich jest dobra . To juz lepiej polecam opalanie sprayem- przynajmniej odpada problem z rekami .Panie ,które uzywaja samoopalaczy wiedzą o co chodzi. Jesli chodzi o summer glow to nie polecam bo nierownomiernie opala to po pierwsze a po drugie szybko schodzI i w dodatku brudzi bielizne jedynie kolor jest o.k ale to po kilku aplikacjach ale jak to wytrwac ?Balsam ten ma jeszcze jeden minus najlepiej robic to podczas nieobecnosci domownikow i bez skrempowania paradowac po domu nago ,bo niestety musimy poczekac dobrych kilka godzin zanim preparat sie wchlonie i nie zostawi plam i wtedy mozemy cos na siebie wlożyć.Pozdrawiam wszystkie samoopalaczki!