Układ nerwowy

Mam problem dotyczący bólów głowy. Nie są to zwykłe, lekkie, szybko mijające bóle. Z tego, co wiem są to typowe dla migreny objawy: drętwienie ręki, czasem części twarzy, nogi... mroczki i plamki pojawiające się przed oczami i straszny, przeraźliwy ból... Nie daje on nawet szansy na to, by normalnie funkcjonować - pomaga ciemny, chłodny pokój i sen. Żadne środki przeciwbólowe nie pomagają. Czasem jest tak, że podczas napadu bólu wezmę kilka (nawet 7-8) tabletek typu Ibuprom czy Solpadeine, które niestety albo zaraz zwracam, bo wymioty też się pojawiają, albo po prostu są nieskuteczne... Jestem bezradna... Trudno jest z tym żyć. To nie jest zwykły ból. Większość osób nie traktuje migreny poważnie (niestety są wśród tych osób także lekarze) i twierdzi, że symuluję. Kiedy zwijam się z bólu, ludzie dziwnie patrzą i pewnie myślą sobie, że to na pewno tak nie boli... Mam pytanie: czy mogę wykonać jakieś badania wykluczające inne możliwe choroby? Jakie są to badania i w jaki sposób mogę je wykonać (tzn. gdzie mam się zwrócić)? Słyszałam od ludzi cierpiących na tę przypadłość, że migrena może wywołać nawet wylew lub można przez nią stracić słuch. Za każdym razem, kiedy ból się pojawia, coraz bardziej się boję o to, że będzie on trwał coraz dłużej i będzie jeszcze silniejszy, niż poprzednio... Nie mam już siły i nie wiem co robić. Byłam badana pod kątem neurologicznym, o ile można to było nazwać badaniem - pani doktor za każdym razem "opukiwała" mnie, stwierdzała, że neurologicznie w porządku, wypytywała o ostatnie bóle, radziła ruch i sen. Przepisała jakiś lek i tyle. Żadnych badań, żadnych konkretnych porad. Jestem zrezygnowana i powoli zaczynam wątpić w to, że kiedykolwiek zdołam żyć normalnie. Prawda jest taka, że nikt tego do końca nie zrozumie, jeśli nie przeżył choć raz tak strasznego bólu.
Od 8 lat choruj na migrenę. Ostatnio zauważyłam (3 lata temu), że czasami jedna źrenica powiększa się mocniej od drugiej i do czasu jak się zmniejszy, to obraz jest niewyraźny. Lekarz okulista powiedział, że nie ma czym się martwić. Moje pytanie dotyczy tego, czy to może mieć związek z migreną?
Witam! Od jakiegoś roku odczuwam przeraźliwy ból głowy z lewej strony czoła. Ustał na jakieś pół roku, trzy miesiące temu znów powrócił. Ból pojawia się niespodziewanie, trwa około minuty i ustępuje. Ból jest kłujący, rozpierający i przede wszystkich na tyle ostry, że nie mogę nawet się ruszyć, kiedy mnie złapie. Nie mam żadnych innych objawów oprócz delikatnych zawrotów głowy. Czy jest to coś poważnego, czy raczej się tym nie przejmować? Pozdrawiam.
Osoba z mojej rodziny miała napad padaczkowy po sylwestrze, nie spożywała alkoholu, a napady nie pojawiały się od ok. 1,5 roku. Czy atak mogło spowodować oglądanie fajerwerków?
Wraz z upływem czasu nasze zmysły się zużywają. Już wzrok nie ten, już słuch zawodzi. Jedynie dotyk się nie starzeje. Jeżeli okażemy trochę serca naszym zmysłom, dłużej będą nam służyły.