Zaawansowany rak piersi – wywiad z ekspertem

2021-07-15 0:46 Materiał partnerski

W ciągu ostatnich 20-25 lat diametralnie zmieniło się podejście do leczenia zaawansowanego raka piersi. Przede wszystkim dokonał się ogromny postęp w naszej wiedzy na temat biologii raka piersi. Dzięki temu doszło do indywidualizacji postępowania w stosunku do chorych – mówi dr n. med. Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld.

1. Co oznacza pojęcia „zaawansowany rak piersi” oraz „przerzutowy rak piersi”?

Przerzutowy rak piersi oznacza takie stadium zaawansowania tej choroby, w którym obecne są przerzuty odległe do różnych narządów (np. płuc, kości, wątroby, mózgu). Zaawansowany rak piersi jest pojęciem nieco szerszym, obejmuje grupę pacjentek z przerzutowym rakiem piersi oraz sytuacje, gdy co prawda nie obserwuje się przerzutów do odległych narządów, ale rak jest bardzo zaawansowany miejscowo, np. doszło do powstania owrzodzenia piersi, pojawiły się masywne przerzuty do regionalnych (czyli pachowych) węzłów chłonnych. To określenie dotyczy także chorych z  tzw. rakiem zapalnym, kiedy to właściwie jedynym objawem raka piersi jest zaczerwienienie i pogrubienie skóry piersi, przez co sprawia ona wrażenie, że jest objęta procesem zapalnym, a nie nowotworem.

2. Jak epidemia wpłynęła na diagnostykę raka piersi krótkofalowo? Jak może wpłynąć długofalowo?

Pandemia niestety niekorzystnie wpłynęła na diagnostykę raka piersi. Widzimy, że wiele kobiet zgłasza się obecnie w bardziej zaawansowanych stadiach choroby niż przed pandemią. Wynika to z wielu powodów. Jednym jest obawa przed narażaniem się na wizytę w palcówkach medycznych, gdzie można się spodziewać licznych kontaktów z osobami potencjalnie zarażonymi wirusem. Kolejnym obiektywnie trudności z wykonaniem badań diagnostycznych. Wreszcie jest jeszcze lęk przed podjęciem leczenia onkologicznego w dobie pandemii. Pacjenci obawiają się, że np. po otrzymaniu chemioterapii mogą łatwiej zarazić się Covid-19, albo znacznie poważniej przechodzić zakażenie.

3. Co zmieniło się w leczeniu zaawansowanego raka piersi na przestrzeni lat? 

W ciągu ostatnich 20-25 lat diametralnie zmieniło się podejście do leczenia zaawansowanego rak piersi. Przede wszystkim dokonał się ogromny postęp w naszej wiedzy na temat biologii raka piersi. Dzięki temu doszło do indywidualizacji postępowania w stosunku do chorych. Pojawiły się możliwości leczenia celowanego wśród chorych na raki HER2 dodatnie, co pozwoliło na znaczne wydłużenie przeżycia w tej grupie pacjentów. Poprawiły się także znacząco wyniki terapii chorych na raki hormonozależne. Dysponujemy tu szerokimi możliwościami zastosowania hormonoterapii oraz hormonoterapii w połączeniu z lekami celowanymi molekularnie. Wreszcie w grupie chorych na raki trójujemne możemy zastosować immunoterapię.

Poza tym zmieniła się cała filozofia podejścia do pacjenta z zaawansowanym rakiem piersi. Wykorzystuje się obecnie terapie, które od dawna były znane, ale stosowano je w postaci wielolekowych, toksycznych schematów. Teraz staramy się tak leczyć pacjentów, aby leczenie było dobrze tolerowane, czyli dajemy leki w małych, metronomicznych dawkach. Potwierdzono, ze takie podejście jest równie skuteczne, a znacznie bezpieczniejsze dla chorego. Wykorzystuje się też w znacznie większym stopniu możliwości leczenia miejscowego (chirurgii i radioterapii), szczególnie w grupie pacjentów z tzw. chorobą oligometastatyczną – to pacjenci, którzy, co prawda mają przerzuty odległe, ale są one nieliczne, a ich dynamika niewielka.

4. Dlaczego pacjentka powinna mieć określony podtyp biologiczny nowotworu?

Nie wyobrażam sobie zupełnie, jak można by współcześnie leczyć raka piersi bez posiadania wiedzy na temat podtypu biologicznego raka piersi. Dysponujemy sporym asortymentem leków, które są skuteczne tylko w określonym podtypie biologicznym tego nowotworu i z kolei całkowicie nieprzydatne w innych przypadkach. A więc wdrożenie jakiejkolwiek terapii systemowej bez posiadania wiedzy o tym, z jakim rakiem piersi mamy do czynienia, jest obecnie niewybaczalnym błędem.

5. Czy terapia onkologiczna jest bolesna?

Skąd ten pomysł! Terapie onkologiczne oczywiście mają swoje działania uboczne, jak i wszystkie leki, ale nie są bolesne. W leczeniu przerzutowego raka piersi mamy możliwość w wielu przypadkach zastosowania leków podawanych doustnie w postaci tabletek lub kapsułek. Inne leki są podawane dożylnie w postaci wlewów dożylnych (kroplówek). Mamy też leki podawane w postaci zastrzyków podskórnych (które pacjent może przyjmować samodzielnie) lub domięśniowych.

6. Jakie placówki ochrony zdrowia zapewniają optymalny standard opieki? Na co pacjent powinien zwrócić uwagę przy wyborze ośrodka?

Przed wieloma laty udowodniono, że w przypadku chorób, w których dysponujemy wieloma możliwościami terapii, a jednocześnie wiedza o ich leczeniu bardzo dynamicznie się rozwija, znacznie lepsze wyniki osiąga się w ośrodkach dedykowanych, które specjalizują się w leczeniu konkretnej choroby. Jednocześnie taka placówka musi dysponować pełnym (lub prawie pełnym) asortymentem terapeutycznym możliwym do wykorzystania w danej chorobie. Taką rolę w przypadku raka piersi pełnią placówki posiadające certyfikat tzw. Breast Cancer Unit. Nie trzeba mieć specjalistycznej wiedzy, żaby zrozumieć, że właśnie takie ośrodki oferują najwyższy standard leczenia raka piersi. Ważne jest, żeby pacjenci podejmując decyzję o leczeniu trafiali właśnie do takich ośrodków, których w Polsce systematycznie przybywa.

7. Jaki wpływ ma pacjentka na dobór metody leczenia? Jakie informacje powinna przekazać lekarzowi, by ten mógł dopasować schemat leczenia do jej potrzeb?

Pacjent powinien być partnerem w decyzjach dotyczących terapii. Powinien przedstawić lekarzowi prowadzącemu swoje preferencje dotyczące terapii, a także podać informacje na temat chorób towarzyszących, przyjmowanych leków itp. Oczywiście czasami jest tak, że nie jest możliwe zaspokojenie wszystkich oczekiwań chorego dotyczących terapii, ale warto przedyskutować swoje oczekiwania i skonfrontować je z rzeczywistymi możliwościami.

8. Czy przy zaawansowanym raku piersi można zachować aktywność społeczną, fizyczną, zawodową?

W większości przypadków – tak. Wiele pacjentek chorujących na przerzutowego rak piersi pracuje zawodowo, uprawia aktywność fizyczną i spełnia swoje role społeczne, do czego zresztą je bardzo zachęcamy. Pozostanie w domu z chorobą , rezygnacja z kontaktów społecznych zwykle ma bardzo negatywny wpływ na stan psychiczny pacjentów, pogłębia depresję i w rezultacie pogarsza też wyniki leczenia choroby nowotworowej. Oczywiście nie można ukrywać, że jest pewna grupa pacjentów,  którzy muszą wprowadzić w swoim życiu pewne ograniczenia wynikające z choroby nowotworowej (np. w zawodach związanych z pracą fizyczną, uprawienie ekstremalnych sportów, liczne wyjazdy służbowe itp.), ale nie ma sensu rezygnowanie z atrakcji życia tylko dlatego, że choruje się na nowotwór.

Wywiadu udzieliła dr n. med. Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld, onkolog kliniczny.

O kampanii Zaawansowany rak piersi. Wiem więcej

Kampania edukacyjna „Zaawansowany Rak Piersi. Wiem Więcej!” jest skierowana zarówno do kobiet, u których rozpoznano zaawansowanego raka piersi, jak i ich najbliższych: rodziny, przyjaciół, znajomych. Inicjatorem i organizatorem kampanii jest Novartis we współpracy z partnerami społecznymi: Federacją Stowarzyszeń „Amazonki”, Polskimi Amazonkami Ruch Społeczny, Fundacją Onkocafe-Razem Lepiej, Fundacją Rak’n’Roll Wygraj Życie i Fundacją OmeaLife Rak piersi nie ogranicza.

Jeśli zmagasz się z zaawansowanym rakiem piersi lub choroba dotknęła bliską ci osobę, wejdź na stronę: www.zaawansowanyrakpiersi.pl

Zobacz też:

Podstawowe informacje o zaawansowanym raku piersi

Leczenie zaawansowanego raka piersi

Mapę ośrodków leczących w Polsce

Materiał opracowano we współpracy z Novartis

PL2107075909

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.