Czy dziadkowie muszą płacić alimenty na wnuka? [Porada eksperta]

Problem polega na tym, że mój 33 letni "synuś" został porzucony przez żonę. Mało tego, on wręcz uwielbia swojego syna, który ma 10 lat. Oczywiście to uwielbienie ogranicza się do kontaktów, a nie do odpowiedzialności za niego. Otóż mój 33 letni "synuś" nie pracuje i wiecznie szuka pracy (prawie jak drugi Ferdek Kiepski - z jego wykształceniem w tym kraju nie ma pracy), mało tego, ma ogromne długi i unika legalnej pracy, by komornicy nie mogli ściągnąć zaległości. Ostatnio moja ekssynowa wystąpiła przeciwko mnie o alimenty na wnuka. Z tego co wiem, to mój "synuś" płaci jej do rąk i nie bierze żadnego pokwitowania, bo ona go szantażuje, że pozbawi go praw rodzicielskich. Pytam, jaki ja mam wpływ na to, co robi mój dorosły, ale tylko z nazwy "synuś". Nie wiem, co mam robić, bo w świetle naszego prawa jestem bezradna, czegokolwiek bym nie zrobiła, jestem na przegranej pozycji. Co za kuriozum prawne, że rodzice muszą odpowiadać za swoje pełnoletnie dzieci. Jak rozmawiam, z "synusiem", kiedy podejmie pracę, twierdzi, że to jego sprawa, a mnie nic do tego. Co mogę zrobić w takiej sytuacji, skoro w Polsce nie ma obowiązku pracy, a jest obowiązek płacenia alimentów za dorosłe dzieci. Czy w tym kraju naprawdę obowiązują tak kretyńskie przepisy?

Porada prawnika
Autor: Getty Images

W Polsce istnieje prawo, aby w tak zwanym zastępstwie syna jego matka, czyli babcia dziecka była zmuszona do zapłaty alimentów. Generalnie wynika to z art. 129 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Obowiązek alimentacyjny obciąża zstępnych przed wstępnymi, a wstępnych przed rodzeństwem; jeżeli jest kilku zstępnych lub wstępnych - obciąża bliższych stopniem przed dalszymi. Krewnych w tym samym stopniu obciąża obowiązek alimentacyjny w częściach odpowiadających ich możliwościom zarobkowym i majątkowym.

Obowiązek utrzymania i wychowania dzieci ciąży przede wszystkim na jego rodzicach. Oznacza to, że jeżeli jedno z rodziców nie żyje, obowiązek ponoszenia w całości ciężarów związanych z utrzymaniem i wychowaniem dziecka spoczywa w zasadzie na drugim z rodziców. Dopiero gdy zostanie ustalone, że pozostałe przy życiu jedno z rodziców nie jest w stanie w całości lub w części sprostać swoim obowiązkom względem dziecka i z tego powodu dziecko mogłoby znaleźć się w niedostatku - w grę wchodzi subsydiarny obowiązek dalszych krewnych.

W przypadku, gdy dłużnik alimentacyjny nie może wywiązać się ze swych zobowiązań z powodu braku zatrudnienia, gmina, na terenie której on zamieszkuje, zobowiązuje dłużnika do zarejestrowania się w powiatowym urzędzie pracy jako osoby bezrobotnej albo poszukującej pracy, a także informuje ten urząd o potrzebie aktywizacji zawodowej dłużnika.

Podstawa prawna: Ustawa kodeks rodzinny i opiekuńczy ( Dz. U. z 2012 poz. 788 ze zm.)

Pamiętaj, że odpowiedź naszego eksperta ma charakter informacyjny i nie zastąpi wizyty u lekarza.

Inne porady tego eksperta