Żylaki a kuracja hormonalna [Porada eksperta]

2012-12-29 12:13 Krystyna Knypl

Ostatnio zauważyłam, że pojawiło sie na moich nogach bardzo dużo widocznych żył. Od września zeszłego roku biorę leki hormonalne (Bromergon i Spiranol), ponieważ miałam zbyt wysoki poziom testosteronu i prolaktyny. Czy to ma ze sobą związek? Jak pozbyć się żylaków? Chciałam też zapytać o jakieś preparaty, które mniejszą obrzęk nóg.

Witam, Nie widząc stopnia nasilenia rozszerzeń żylnych, trudno jest ustalić, jaki rodzaj leczenia powinna Pani zastosować. Dlatego też najlepszym rozwiązaniem będzie, jeśli zapyta Pani o to lekarza prowadzącego kurację hormonalną. Stan hormonalny organizmu i stosowane leczenie mogą wpływać na układ żylny. Poza sprawami hormonalnymi także takie czynniki, jak siedzący tryb życia oraz nadwaga mogą sprzyjać zmianom w układzie żylnym. Pierwsze stadium niewydolności układu żylnego objawia się rozszerzeniami drobnych żyłek widocznych pod powierzchnią skóry - w tym okresie ważne jest uprawianie gimnastyki, dbanie o prawidłową wagę ciała, aby zapobiec dalszemu rozwojowi niewydolności. Niekiedy we wstępnych stadiach niewydolności układu żylnego stosowane są preparaty zawierające wyciąg z kasztanowca – są one dostępne w aptekach bez recepty. Ze względu na fakt, iż stosuje Pani leki hormonalne, należy jednak zapytać lekarza, czy można dodać do stosowanych leków ewentualnie wyciąg z kasztanowca. Pozdrawiam Dr n. med. Krystyna Knypl

Pamiętaj, że odpowiedź naszego eksperta ma charakter informacyjny i nie zastąpi wizyty u lekarza.

Krystyna Knypl

Internista, hipertensjolog, redaktor naczelna "Gazety dla Lekarzy".

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 12/2019 "Zdrowia" wszystko o fizjoterapii, operacja "przez dziurkę", leczenie raka trzustki, kim jest asystent zdrowienia, zielone biuro, antyrakowe menu, idealna koloryzacja. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 12/2019

Materiał partnerski

KOMENTARZE