Pielęgnacja włosów zimą - włosy pod czapką

2016-12-29 12:22 M.Engelmayer

Zima to trudny czas dla włosów. Mroźne powietrze, częste zmiany temperatury i wiatr sprawiają, że włosy stają się matowe, łamliwe i niezdyscyplinowane. Wielu z nas unika czapek, które rujnują ułożone wcześniej fryzury. To błąd, bo nakrycia głowy chronią włosy przed niską temperaturą. Czapka rzeczywiście oznacza również problemy, takie jak elektryzowanie się włosów czy ich oklapnięcie. Jak sobie z nimi radzić?

Wbrew temu, co może nam się wydawać, nakrycie głowy jest zimą niezbędne. Choć jest powodem naszych frustracji, związanych z elektryzowaniem i oklapnięciem włosów, w żadnym wypadku nie powinniśmy z niej rezygnować. Niska temperatura uszkadza strukturę włosa i pogarsza krążenie krwi w skórze głowy, przez co włosy są gorzej odżywiane. Skóra głowy jest również narażona na przemrożenia, które mogą skutkować nadmiernym wypadaniem włosów. Ponadto silny i zimny wiatr ma wpływ porównywalny z efektem działania suszarki, z tą jednak różnicą, że włosy poddawane są oddziaływaniu zimnego powietrza.

Wady noszenia czapki zimą

Czapka ochraniająca włosy jest więc obowiązkowa. Wiadomo jednak, że to rozwiązanie nie jest wolne od wad. Włosy ukryte pod czapką, beretem lub kapeluszem tracą swoją puszystość i elastyczność, przylegają bezładnie do głowy. Dodatkowo czapka oznacza dla nas nadmierne elektryzowanie się włosów i wzmożone przetłuszczanie się skóry głowy. Wydzielany łój zatyka mieszki włosowe, przez co źle odżywione włosy tracą połysk i sprężystość, często nadmiernie wypadają. Jak poradzić sobie z tymi problemami?

Jak dobrać czapkę na zimę?

Czapka powinna być dosyć luźna i przewiewna. Najlepszym materiałem będzie dzianina – wełna może „gryźć” i podrażniać skórę, a zbyt gruba lub syntetyczna tkanina może utrudniać dostęp powietrza i w efekcie prowadzić do nadmiernej potliwości i zwiększonej produkcji łoju. Dobre będą również inne szlachetne materiały, takie jak kaszmir czy jedwab.

Jeśli wybierzemy tkaninę o luźnym splocie, włosy nie będą przyciśnięte do skóry i będą mogły swobodnie oddychać. Możemy również otulić głowę szalem lub kominem. Dobrym rozwiązaniem jest też kaptur, pod warunkiem że nie jest on wykonany z elektryzującego polaru czy ortalionu.

Co robić, by włosy się nie elektryzowały?

Po zdjęciu czapki włosy często się elektryzują. Żeby temu zapobiec, przede wszystkim wybierajmy nakrycia głowy wykonane z naturalnych włókien. Pamiętajmy również, by po każdym praniu płukać czapkę w płynie do płukania. Same włosy możemy po zdjęciu nakrycia głowy delikatnie spryskać wodą w sprayu lub delikatnym, nawilżającym lakierem. Pamiętajmy również o stosowaniu szczotki do włosów z naturalnego włosia i nakładaniu odżywek lub balsamów, które wygładzają powierzchnię włosów i pośrednio zapobiegają ich elektryzowaniu się.

Fryzura pod czapkę

Zimą warto również pomyśleć o zmianie fryzury na taką, której czapka nie zaszkodzi. Jest to ważne szczególnie przy krótkich włosach. Sprawdzą się więc naturalne fryzury, które nawet po zdjęciu nakrycia głowy będą się układać – naturalne pofalowania, wicherki i załamania. Jeśli mamy długie włosy, możemy związać je w luźny kok na czubku głowy. Po zdjęciu czapki możemy rozpuścić włosy.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE
tosziba
|

No własnie zaraz zacznie się sezon czapkowy i przetłuszczające włosy z łupieżem wrócą, mnie pomaga pokrzywa, szampony z jej dodatkiem nie używam odżywek i oczywiście codziennie myję :)

Piotr Gąsiorowski THE POINT
|

Zimą na pewno warto raz w tygodniu stosować maski do włosów. Maski do włosów w przeciwieństwie do odżywek, mają w swoim składzie bardziej skoncentrowane składniki, dzięki czemu bardzo głęboko wnikają w strukturę włosa.
Pamiętajcie także, aby nie wychodzić z domu z wilgotnymi włosami, nawet jeśli starannie schowałyście je wszystkie pod czapką. Włosy należy zawsze bardzo dokładnie wysuszyć, ponieważ temperatury poniżej zera zamrażają wodę we włosach, przez co stają się one łamliwe i osłabione. Co więcej zamarzająca woda rozszerzając swoją objętość niszczy strukturę włosów.

Stylista fryzur Piotr Gąsiorowski, twórca marki THE POINT w Warszawie

mia
|

ja też tak jak koleżanka wyżej stosowałam i nizoral i floslek i moim zdaniem szampon drugiej firmy bije nizoral na głowę! natomiast na puszenie się włosów używam płynu do prostowania Sessio Chantala (chociaż włosków nie prostuje ale płyn działa rewelacyjnie wygładzająco i "anty-elektryzująco")

mery
|

Jeżeli chodzi o łupież to żadne tam nizorale nie działają. Trzeba zakupić porządny, apteczny szampon. Ja mam zimą straszny łupież i używam szamponu na łupież pstry od Flosleku. Linia nazywa się elestabion. A jeżeli chodzi o puszenie się włosów - warto inwestować w kosmetyki z olejkami. Mam na to sposób - psikam je na sucho raz odżywką z biovaxu (właśnie 3x oleje) i od razu są gładkie :))