KONSERWANTY w kosmetykach - co powinno się o nich wiedzieć?

2016-01-19 13:44 opracowanie AM

Firmy kosmetyczne prześcigają się w wymyślaniu coraz to nowych substancji, mających zapewnić piękny i zdrowy wygląd. A jednocześnie kremy i balsamy kosmetyczne zachowują coraz dłużej swoją świeżość. Jak to jest możliwe? Jakie środki konserwujące zawierają kosmetyki, które kupujesz w sklepie, a jakie mają w sobie preparaty apteczne?

Głównym składnikiem każdego kosmetyku jest woda. Dobroczynna dla skóry, jest jednocześnie idealnym podłożem do rozwoju wszelkiego rodzaju grzybów, bakterii i innych drobnoustrojów. Służy skórze z jednej strony, z drugiej przyczynia się do obniżenia jakości kosmetyku (zmiana konsystencji, zmiana barwy, nieprzyjemny zapach, wytrącanie się osadu, rozdzielenie faz) lub utraty jego właściwości leczniczo-pielęgnacyjnych.

Woda możne być podłożem do rozwoju np. w tuszu do rzęs – bakterii z rodzaju Pseudomonas aeruginosa, wywołującej infekcję oka, z kolei Klebsiella pneumoniae, która lubi żerować w kremach, może wywołać zapalenie skóry. Największe zaś zagrożenie stanowi dla nas Staphylococcus aureus, który wnikając przez mikrouszkodzenia skórne do wnętrza organizmu może wywołać zespół wstrząsu toksycznego (TTS) lub zespół oparzonej skóry noworodków. To niebezpieczeństwo sprawia, że mimo rozwoju technologii, do produkcji kosmetyków używa się substancji zwanych konserwantami.

Konserwant - czym jest?

Podstawowym zadaniem środka konserwującego jest utrzymanie kosmetyku – i podczas magazynowania i w czasie używania – w takiej czystości mikrobiologicznej, w jakiej został wyprodukowany. Konserwanty dzieli się na 2 podstawowe grupy:

  • substancje dodawane w celu uzyskania odpowiedniej czystości mikrobiologicznej;
  • substancje, które oprócz właściwości pielęgnacyjnych wykazują w pewnym stopniu działania zapobiegające rozwojowi drobnoustrojów.

Czy konserwanty są bezpieczne?

Środki konserwujące zajmują drugie miejsce (po środkach zapachowych), pod względem częstości wywoływania alergii. Ostatnie doniesienia naukowe pokazują, że powszechnie stosowane konserwanty mogą być jedną z przyczyn takich schorzeń dermatologicznych: alergiczne kontaktowe zapalenie skóry, kontaktowe zapalenie skóry z podrażnienia, pokrzywka.

Najwięcej chorób wywołują:

    Co ważne, przy zawartości formaldehydu w kosmetyku przekraczającej 500 ppm na etykiecie preparatu powinno się pojawić ostrzeżenie: zawiera formaldehyd. W Unii Europejskiej dopuszczony jest on do preparatów kosmetycznych w ilości o,2 proc. (w przeliczeniu na wolny związek), w produktach do higieny jamy ustnej można go używać w stężeniu 0,1 proc., zaś w utwardzaczach do paznokci 5 proc. Formaldehyd nie jest dopuszczony do stosowania w aerozolach. Wprowadzenie substancji, które stopniowo uwalniają ten konserwant ma na celu zmniejszenie jest drażniącego działania na skórę.

    Podrażnienia skóry wywoływane przez konserwanty

    • Najczęstszym typem alergii wywoływanym przez formaldehyd i jego pochodne jest alergiczne, kontaktowe zapalenie skóry. Objawia się ono przesuszeniem skóry, złuszczaniem naskórka, zaczerwienieniem, pieczeniem lub świądem, pęknięciami, sączeniem, strupkami, niewielkimi krwawieniami z pęknięć skóry lub pokrzywką (pęcherzykami wypełnionymi płynem). Formaldehyd działa też trądzikotwórczo.
    • Parabeny znajdziemy w kremach nawilżających, kosmetykach do demakijażu, pielęgnacji włosów. Co ciekawe, wiele danych naukowych wskazuje, że alergiczne, kontaktowe zapalenie skóry pojawia się zazwyczaj po drugiej aplikacji preparatu z parabenem na uszkodzonej skórze. Pojawiają się wówczas na niej drobnoustroje odporne na ten rodzaj środka septycznego, które hydrolizując konserwant tworzą substancje szkodliwe dla skóry. Parabeny łatwo wchłaniają się przez skórę do limfy, przez co mogą również wywoływać ogólnoustrojowe działania niepożądane. Szczególnie łatwo wchłaniają się w pachwinach, klatce piersiowej, szyi oraz okolicach narządów płciowych.
    • Thiomersal, który głównie dodawany jest w kosmetykach do pielęgnacji okolic oczu, nie został jeszcze dokładnie zbadany pod kątem wywoływania alergii kontaktowych. Na thiomersal należy zwrócić uwagę, gdyż w skład jego cząsteczki wchodzi rtęć – pierwiastek powszechnie uznany za toksyczny, który po dostaniu się do wnętrza organizmu destrukcyjnie wpływa na układ nerwowy.
    Ważne

    Jak sprawdzić, czy jesteśmy uczuleni na któryś ze składników w nieznanym kosmetyku?

    Najlepiej zrobić próbę na fragmencie skóry - nanieść preparat na wewnętrzną część przedramienia i zostawić go na 12 godzin. Jeśli po tym czasie skóra nie zareaguje alergicznie (wysypką, zaczerwienieniem, pokrzywką lub inaczej), można uznać, że kosmetyk jest dla nas bezpieczny. Ważna jest zasada - im bardziej wrażliwa skóra, tym preparat przeznaczony do jej pielęgnacji powinien mieć delikatniejszy skład.

    Można również zgłosić się do lekarza alergologa, który zleci wykonanie specjalistycznych testów. Ich wyniki wskażą dokładnie, na jakie składniki kosmetyczne jesteśmy uczuleni.

    Idealny konserwant - jakie powinien spełniać warunki?

    Według kosmetologów powinien spełniać kilka wymogów:

    • być nietoksyczny;
    • nie wywoływać podrażnień i alergii skórnych;
    • mieć szerokie spektrum działania antydrobnoustrojowego;
    • działać w niskich stężeniach;
    • rozpuszczać się w wodzie;
    • być bezbarwny, bezzapachowy i bezwonny;
    • nie powinien również wchodzić w interakcje z innymi składnikami kosmetyku.

    Alternatywa dla syntetycznych konserwantów

    Najnowszym hitem na rynku kosmetycznym są biokosmetyki lub kosmetyki naturalne. Oczywiście, nie ma co ukrywać, i one muszą spełniać przepisy dotyczące kontroli mikrobiologicznej. W tym celu wykorzystywane są głównie, znane od wieków, właściwości olejków eterycznych zawierających dużo związków fenolowych takich jak tymol, eugenol czy cyneol. Należą do nich ekstrakty z drzewa herbacianego, manuka, rozmarynowego, lawendowego, tymiankowego, goździkowego, szałwii muszkatołowej bądź oczaru wirginijskiego.

    Co prawda, nie wzbudzają one tyle kontrowersji, co sztuczne konserwanty, jednak i tu należy zachować ostrożność w stosowaniu tego typu preparatów, gdyż nie są one całkowicie obojętne, a idąc dalej: bezpieczne dla naszej skóry. Za przykład niech posłuży olejek rozmarynowy i tymiankowy, które oprócz właściwości antyseptycznych wpływają drażniące na skórę wywołując silne zaczerwienienia, stany zapalne, a nawet pęcherzyki. Olejek z drzewa herbacianego nie powinien być stosowany doustnie. A jest często składnikiem płynów do płukania ust, pamiętajmy, by nie połykać płynu, a stosować go zgodnie z przeznaczaniem – do wypłukania jamy ustnej i wyplucia go.

    Pełne nazwy konserwantów w kosmetykach

    Pochodne formaliny ukrywają się pod następującymi nazwami:

    • benzylhemiformal,
    • 2-bromo-2-nitropropane-1,3-diol = Bronopol,
    • 5-bromo-5-nitro-1,3-dioxane = Bronidax,
    • Diazolidinyl Urea,
    • Imidazolidynyl Urea,
    • Quanternium-15,
    • DMDM Hydantoin,
    • MDM Hydantoin,
    • Sodium Hydroxymenthyl Glycinate,
    • Methenamine,
    • Glutaral,
    • Glyoxal,
    • Hexetidine,
    • Iodopropynyl Butylcarbamate.

    Parabeny:

    • Methylparaben,
    • Ethylparaben,
    • Isopropylparaben,
    • Propylparaben,
    • Butylparaben,
    • Benzylparaben,
    • Glutaraldehyde,
    • Hexamidine-Diisethionate,
    • Phenol,
    • Phenyl Mercuric Acetate,
    • Phenyl Mercuric Borate,
    • Benzetonium Chloride.

    Jakie kosmetyki uczulają?

     

     

    Źródło: Newseria.pl

    Konserwanty w kosmetykach dostępnych w Polsce

    Najczęściej stosowaną grupą konserwantów są tzw. parabeny (estry kwasu p-hydroksybenzoesowego). W tej grupie wyróżnia się: paraben M (ester metylowy), paraben A (ester etylowy) oraz paraben P (ester propylowy). Współkonserwantem dodawanym do parabenów jest fenoksyetanol, wykazujący dużą aktywność przeciwbakteryjną i przeciwgrzybiczą. Kolejnym chętnie stosowanym konserwantem jest formaldehyd. W kosmetyce formaldehyd stosowany jest w preparatach spłukiwanych oraz lakierach do paznokci. Na liście konserwantów znajdują się ponadto: thiomersal i sole fenylortęciowe, hibitan (chlorheksydyna), kwas salicylowy i jego sole oraz kwas benzoesowy wraz ze swoimi solami.

    Czy artykuł był przydatny?
    Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

    NOWY NUMER

    Czytaj e-wydanie cenie 1,00 zł i zyskaj dostęp do numerów archiwalnych! W nr 6/2020 "Zdrowia" m.in.: jak działają jelita, 10 pytań o wazektomię, uzależnienia a płeć, dłonie pod ochroną, ćwiczenia na smukłe nogi. "Zdrowie" to 76 stron rzetelnej wiedzy!

    Dowiedz się więcej
    Miesięcznik Zdrowie  6/2020
    KOMENTARZE
    Renatqa
    |

    Szkoda, że tak naprawdę jedyne kosmetyki nei zawierajace konserwantow maja po max 3 miesiace przydatnosci - wiec raczej nie uswiadczymy ich w drogeriach i perfumeriach.

    student
    |

    Parabeny są to estry kwasu p-hydroksybenzoesowego, a nie p-benzoesowego.