Wakacje i problemy kobiece? Nie, dziękujemy!

2021-05-20 13:03 Materiał sponsorowany

Wakacje, ciepło i słońce to jest to, za czym tęsknimy przez cały rok. Plażowanie, kąpiele morskie, korzystanie z basenów i saun, wędrówki górskimi szlakami, długie wyprawy rowerowe, zwiedzanie pięknych miast. Latem jest tyle możliwości! Niestety zdarza się, że radość z wakacji psują problemy intymne. Sprzyjają im wysoka temperatura powietrza, większa potliwość, intensywne uprawianie sportu, a także... zmiana diety. Jak zapobiec kłopotom i zadbać o swój komfort intymny w czasie urlopu?

Aktywne lato

W czasie wakacji dużo się ruszamy. Spacerujemy, jeździmy na rowerze, wędrujemy po górach, wspinamy się na skałki, gramy w piłkę. To wspaniale, bo aktywność fizyczna zapewnia sprawność, poprawia kondycję, pomaga zachować szczupłą sylwetkę, zwiększa odporność organizmu, a w dodatku doskonale wpływa na nastrój.

Jednak intensywny ruch, zwłaszcza w upalne dni, może też przyczyniać się do podrażnienia okolic intymnych. Dzieje się tak dlatego, że w czasie ćwiczeń rośnie temperatura ciała, a organizm stara się ją obniżyć. W efekcie zaczynamy się mocno pocić, także w miejscach intymnych. Niestety łatwo wtedy o otarcia i mikrourazy w tej delikatnej okolicy. Pojawiają się świąd, pieczenie oraz ból, które mogą zepsuć nawet najlepszy urlop.

Jeśli chcesz aktywnie spędzać czas i uprawiać sport, pamiętaj o odpowiednim stroju. Nie tylko ubranie, ale także bielizna, powinny być lekkie, dobrze dopasowane i uszyte z delikatnych, oddychających materiałów. Przy intensywnym wysiłku najlepiej sprawdzą się figi lub bokserki z funkcyjnej tkaniny, która nie tylko pozwala skórze oddychać, lecz także odprowadza pot na zewnątrz.

Słońce, woda, plaża

W słoneczne ciepłe dni lubimy plażować, pluskać się w morzu czy jeziorze, pływać w basenie. Chętnie korzystamy też z sauny czy jacuzzi. Wszystko to jest przyjemne i odprężające. Warto jednak pamiętać, że gorąco oraz wilgoć sprzyjają infekcjom intymnym.

Po pierwsze woda, w której się kąpiemy nie jest krystalicznie czysta (nawet jeśli tak wygląda!) i bywa źródłem zakażeń. Dotyczy to zarówno naturalnych akwenów, jak i basenów. Stosowany w tych ostatnich chlor wprawdzie niszczy bakterie, ale zarazem zaburza naturalną ochronną mikroflorę pochwy oraz wysusza błony śluzowe. To zaś może zwiększać podatność na infekcje grzybicze, które powodują przykry świąd i pieczenie.

Po drugie, mokry kostium kąpielowy, wilgotny, zapiaszczony ręcznik oraz wszechobecne na plaży drobinki piasku działają podrażniająco. W takiej sytuacji łatwo o bolesne otarcie wyjątkowo wrażliwych okolic intymnych.

Podczas urlopu szczególnie dbaj o higienę okolic intymnych. Po powrocie z plaży czy basenu zawsze bierz prysznic i dokładnie się podmywaj. Pamiętaj, by po kąpieli osuszyć dokładnie całe ciało.

Wakacyjne smaki

Nie wszyscy wiedzą, że źródłem problemów może być także wakacyjna dieta. W czasie urlopu łatwiej ulegamy pokusom. Zajadamy się lodami, goframi, drożdżówkami, chipsami. Częściej też sięgamy po jedzenie typu fast food. W naszym menu niemal codziennie goszczą frytki, pizza, burgery.

Wszystkie te produkty są bogate w węglowodany proste. Gdy we krwi jest tych składników dużo, działają niekorzystnie na wydzielinę z pochwy. Stwarzają środowisko sprzyjające rozwojowi drożdżaków, które odpowiadają za infekcje grzybicze. Są one bardzo dokuczliwe. Obfitym, białawym upławom towarzyszy pieczenie i uporczywy świąd miejsc intymnych, ból przy oddawaniu moczu oraz dyskomfort w czasie stosunku.

Staraj się w czasie urlopu dbać o zdrową dietę. Podstawę twojego jadłospisu powinny stanowić warzywa, pełnoziarniste produkty zbożowe, mleko i produkty mleczne, jajka, ryby oraz chude mięso. Zamiast po słodycze, sięgaj po owoce, które latem są wyjątkowo smaczne.

Wsparcie z podróżnej apteczki

W przeciwdziałaniu problemom kobiecym podczas wakacji może pomóc także odpowiednie wyposażenie podróżnej apteczki. Powinien się w niej znaleźć preparat łagodzący objawy infekcji intymnych, np. Trivagin żel (wyrób medyczny). Produkt ten przynosi natychmiastową ulgę w świądzie i pieczeniu okolic intymnych*. Ponadto chroni, przywracając naturalną barierę ochronną okolic intymnych, przed rozwojem flory patogennej. Utrzymuje właściwe pH wspomagając odbudowę flory bakteryjnej sromu oraz krocza. Nawilża - dzięki czemu eliminuje suchość skóry i błon śluzowych. Przyniesie więc ulgę jeszcze przed wizytą u lekarza.

Trivagin żel można też stosować profilaktycznie, gdy utrzymanie prawidłowej higieny nie jest takie proste np. w podróży, na biwaku, przy korzystaniu z basenu czy sauny. Preparat jest dostępny bez recepty.

*Wyniki badania aplikacyjnego przeprowadzonego na grupie 30 kobiet. Preparat zmniejszył lub usunął uczucie świądu natychmiast lub niedługo po aplikacji.

Trivagin żel
Autor: materiały prasowe/Trivagin Link: Dowiedz się więcej
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.