Światłoterapia (fototerapia) czyli leczenie światłem

2015-08-17 13:31 Anna Jarosz - artykuł pochodzi z miesięcznika "Zdrowie"

Od dawna wiadomo, że światłem można leczyć. Promienie słoneczne zapobiegają przecież krzywicy, poprawiają nastrój i leczą niektóre schorzenia skóry. Współczesna światłoterapia wykorzystuje barwne filtry do leczenia wielu chorób, między innymi nadciśnienia, depresji, cukrzycy, dolegliwości żołądka i wątroby.

Światłoterapia (fototerapia czyli leczenie światłem) wpływa na prawidłowe funkcjonowanie całego organizmu budzi naturalne procesy regeneracyjne, stymuluje przemianę materii, wzmacnia układ immunologiczny, poprawia krążenie krwi. Jeżeli fala promieni systematycznie dociera poprzez oczy do kory mózgowej, uruchamia mechanizmy obronne organizmu, np. pobudza wydzielanie hormonów czy enzymów. Tak można przyspieszyć przepływ krwi w naczyniach wieńcowych, uregulować sen, układ nerwowy, poziom cukru czy zachęcić organizm do zrzucenia nadwagi.

Koloroterapia - leczenie kolorowym światłem

- Leczenie światłem kolorowym to działanie na podwzgórze, ten niezwykle skomplikowany ludzki komputer pokładowy - mówi dr Leszek  Marek Krześniak. - W klasycznej koloroterapii ciało człowieka lub jego fragment naświetla się stałym światłem jednej barwy. Ja wykorzystuję w leczeniu światło pulsujące. Opieram się na odkryciach uczonych z rosyjskich laboratoriów kosmicznych, którzy udowodnili, że światło o określonej długości fali, a więc w określonym kolorze, może np. obniżyć ciśnienie. Chce pani sprawdzić? - pyta mnie nieoczekiwanie doktor.

Fototerapia wykorzystuje naturalne źródła światła (helioterapia) oraz źródła sztuczne (aktynoterapia), wśród których źródłem światła podczerwonego są lampy sollux, natomiast ultrafioletu – lampy kwarcowe.

Zgadzam się na mały eksperyment. Przed seansem miałam dość wysokie ciśnienie krwi - 140/100. Po wysłuchaniu zwięzłej charakterystyki moich dolegliwości dr Krześniak programuje w niewielkim aparacie rodzaj światła, które ma docierać do moich oczu.
Urządzenie do terapii światłem przypomina pudełko wielkości kasety wideo. Przewody łączą je z okularami wyglądającymi jak spawalnicze. Zabudowane boki gwarantują całkowitą ciemność i skupienie. Okulary zakrywają mi oczy. Mam patrzeć prosto w pulsujące żółte światło. Raz widzę je jednym, raz drugim okiem.  Po 8 minutach światło gaśnie. Zamykam oczy i odpoczywam. Podczas następnej sesji widzę barwę zielonożółtą. Po 8 minutach kolejny odpoczynek. Mierzymy ciśnienie. Mam 120/80. Na tym poziomie utrzymywało się ponad tydzień.

- Światłem można leczyć nawet duże nadciśnienie - twierdzi dr Krześniak. - Osobę chorą poddaje się działaniu impulsów świetlnych o jasnozielonej barwie przez 10 dni 2 razy dziennie po 8 minut. Po tym czasie ciśnienie na tyle spada, że można zmniejszyć dawkę leków lub w ogóle z nich zrezygnować. Barwą czerwoną podnosi się ciśnienie krwi. Metoda ta jest szczególnie przydatna w leczeniu osób cierpiących na liczne schorzenia, które przyjmują wiele leków. Lecząc światłem chronimy ich przewód pokarmowy przed kolejną dawką proszków.

Ważne

Kiedy sprawdza się fototerapia?

  • w chorobach oczu (zaćmie, jaskrze, chorobach rogówki, zezie, krótkowzroczności, dalekowzroczności, niedowidzeniu, chorobach siatkówki i nerwu wzrokowego, przewlekłym zmęczeniu oczu)
  • w schorzeniach układu krążenia (nadciśnieniu tętniczym, chorobie wieńcowej, niedociśnieniu)
  • w chorobach układu nerwowego (nerwicach, bólach i zawrotach głowy, niektórych zaburzeniach psychicznych, a także zaburzeniach czynnościowych)
  • w schorzeniach dermatologicznych
  • w otyłości i cukrzycy
  • przy schorzeniach narządów moczowo-płciowych

Leczenie światłem a choroby oczu, depresja, cukrzyca

Badania nad właściwościami fal świetlnych, prowadzone przez naukowców z Centrum Badań Kosmicznych w Rosji, dowodzą, że określona długość fali świetlnej może wywierać wpływ na pracę organów wewnętrznych.

W zależności od długości fali rozróżnia się promieniowanie widzialne, promieniowanie podczerwone (ang. infra-red: IR) i promieniowanie nadfioletowe (ang. ultra-violet UV).

Zarówno światło naturalne, jak i sztuczne dostaje się do naszego organizmu. Przenika przez skórę, wiadomo jednak, że najskuteczniejsze są fale świetlne dostarczane przez oczy. Nie wszystkie widzimy. W zależności od długości dzielą się na widzialne i niewidzialne dla ludzkiego oka. Mają różne działanie biologiczne i w różnym stopniu bywają wykorzystywane w medycynie. Dla dobrego samopoczucia człowiek potrzebuje energii w postaci tzw. promieniowania widzialnego o długości fali od 380 do 770 nm (nanometrów). W pochmurny dzień docierają do nas fale najkrótsze. Czujemy się ospali, ociężali i znużeni. Im fale są dłuższe, tym więcej światła wchłania nasz organizm. Jesteśmy wtedy weselsi, silniejsi, chętni do pracy, bardziej odporni na choroby, a więc czujemy się lepiej, zdrowiej.

Bardzo dobre wyniki osiąga światłoterapia w leczeniu chorób oczu, zwłaszcza zeza oraz krótkowzroczności. W ponad 70 proc. przypadków poprawia akomodację oka, a zastosowana po operacjach zaćmy zmniejsza krótkowzroczność o blisko 60 procent. Po zapoznaniu się z przebiegiem leczenia chorego dr Krześniak dobiera barwę światła, kolejność oraz częstotliwość impulsów.

- Światło może odprężać, służyć odzyskaniu sił - wyjaśnia. - Trzeba wiedzieć, jakiej barwy użyć przy danym schorzeniu, ponieważ każda tkanka inaczej reaguje na kolor. Depresję leczy się falami o długości dającej odcienie światła żółtego. Przy cukrzycy korzystam z trzech barw: żółtej, niebieskiej i zielonej, czerwone światło dobrze leczy niskie ciśnienie. Natężenie i kolor światła oraz częstotliwość impulsów są dobrane do schorzenia. Działa się  jednym kolorem na oboje oczu lub różnymi na każde z nich.

Dzięki światłoterapii organizm odzyskuje równowagę na dłuższy czas, niekiedy na stałe. Pozwala to zmniejszyć dawki leków lub z nich zrezygnować. Jeśli ktoś poczuje się gorzej, wraca na kolejne naświetlania. Najczęściej wystarczy wziąć dziesięć kolejnych naświetlań.

Ważne

  • Widzialne światło spolaryzowane jest bezpieczne.
  • Przeciwwskazaniem do jego stosowania są jedynie schorzenia siatkówki i przyjmowanie leków reagujących na światło. Dlatego na wszelki wypadek warto przed podjęciem decyzji o takim leczeniu skonsptować się z lekarzem, szczególnie, gdy mamy lampę emitującą 10 tys. i więcej luksów.
  • Przed lampą emitującą 2,5 tys. luksów można siedzieć i 2 godziny dziennie. Przed mocniejszą, od 10 tys. luksów pół godziny.
  • Lecznicze właściwości światła

    Na własnej skórze odczuwamy wpływ światła na nasze samopoczucie. Zimą większość z nas ogarnia chandra, zniechęcenie i senność. Lekarze mówią, że to tzw. depresja sezonowa, nierozerwalnie związana z szerokością geograficzną i krótkim dniem. To naturalna reakcja ludzkiego organizmu na brak światła. Czy można je zastąpić sztucznym? Można, ale musi być odpowiednio dobrane. Do leczenia tzw. depresji sezonowych wykorzystuje się lampy fluoroscencyjne, które emitują światło zbliżone do dziennego. Podczas 2-3-godzinnej terapii w promieniach takiej lampy można robić wszystko, co nie wymaga zmiany miejsca.

    W tradycyjnym lecznictwie, w gabinetach odnowy biologicznej i kosmetycznych dość powszechnie wykorzystuje się światło specjalnych lamp emitujących tzw. światło spolaryzowane (fale poruszają się w jednej płaszczyźnie). Działa ono stymulująco i regenerująco na komórki, wzmacnia układ odpornościowy i zapobiega procesom zapalnym. Przyspiesza gojenie ran, odleżyn, łagodzi objawy trądziku zwyczajnego, uspokaja i niekiedy uśmierza ból.

    Lampy solux, tzw. ciepłe żarówki, najczęściej stosuje się przy bólach mięśniowych, pourazowych, gośćcowych i zwyrodnieniach kręgosłupa. Przed naświetlaniem skórę trzeba starannie oczyścić, a spoconą wytrzeć do sucha, ponieważ krople załamują promienie i przez to powierzchnia skóry nie będzie jednakowo nagrzewana. Może także dojść do niewielkich, miejscowych poparzeń. Lampa powinna być tak ustawiona, by promienie padały prostopadle na ciało. Odległość ciała od źródła światła nie może być mniejsza niż 30 centymetrów, a czas naświetlań 10-30 minut. Zabieg daje najwięcej korzyści, jeśli odczuwamy przyjemne ciepło, a nie gorąco.

    W soluksie można założyć kolorowe filtry. Czerwony sprawia, że fale świetlne przeniką w głąb organizmu, przyspieszając ruch krwi i limfy, dzięki czemu w tkankach szybciej przebiegają procesy utleniania. To likwiduje wysięki, stany zapalne i rozluźnienie zrostów pourazowych. Naświetlanie czerwonym światłem wspomaga osłabioną lub nieprawidłową pracę naszych gruczołów płciowych. Światło żółte działa kojąco na osoby nadpobudliwe. Leczy też zapalenia spojówek. Niebieskie i fioletowe likwiduje nerwobóle i dolegliwości przeciążonych mięśni, a także łagodzi świąd. W dermatologii stosuje się niebieskie lampy do leczenia trądziku i łuszczycy.

    To ci się przyda

    Domowe leczenie światłem

    Barwne filtry (kolorowe folie, klosze) nałożone na zwykłe lampy można wykorzystywać do łagodzenia wielu dolegliwości:

    • czerwony dodaje energii i wzmacnia organizm, korzystnie wpływa na aktywność umysłową. Naświetlania łagodzą infekcje dróg oddechowych i objawy przeziębienia, są pomocne przy bólach reumatycznych i anemii;
    • pomarańczowy łagodniej niż czerwony pobudza energię życiową, ożywia i regeneruje organizm. Naświetlania likwidują skurcze mięśni, wspomagają trawienie i leczenie reumatyzmu;
    • żółty ożywia umysł, pobudza, ale nie drażni. Korzystnie wpływa na system nerwowy, poprawia nastrój. Naświetlania pomagają w leczeniu alergii, niektórych chorób skóry, cukrzycy, dolegliwości żołądka, wątroby, niedomagań okresu menopauzy;
    • zielony przywraca równowagę psychiczną, odpręża, uspokaja. Naświetlania ułatwiają leczenie dolegliwości sercowych, grypy, bólów głowy. Mogą likwidować napięcie psychiczne;
    • niebieski uspokaja, ułatwia koncentrację. Naświetlania zmniejszają stany zapalne, łagodzą objawy choroby pęcherza i podrażnienia słoneczne (niebieski to kolor zimny);
    • fioletowy koi nerwy, odpręża i uśmierza ból. Naświetlania wspomagają terapie odwykowe i leczenie nerwic.
    miesięcznik "Zdrowie"
    Czy artykuł był przydatny?
    Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

    NOWY NUMER

    W numerze 12/2019 "Zdrowia" wszystko o fizjoterapii, operacja "przez dziurkę", leczenie raka trzustki, kim jest asystent zdrowienia, zielone biuro, antyrakowe menu, idealna koloryzacja. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

    Dowiedz się więcej
    Miesięcznik Zdrowie 12/2019
    KOMENTARZE
    MonikaJawor
    |

    Moja znajoma od paru miesięcy korzysta z naświetlania lampą LED . Wcześniej zmagała się z sezonową depresją - grudzień i listopad były dla niej najcięższe do przejścia. Wiem, że fototerapia jest bardzo pomogła.

    leemo
    |

    Długość promieniowania odpowiadająca kolorowi niebieskiemu nie jest zbyt transparentna dla skóry, toteż bez bardzo wysokich natężeń takie światło nie jest w stanie ,,przejść" przez warstwę skóry lub przechodzi w pomijalnie małym stopniu.

    Matylda
    |

    Też polecam słuchawki o których piszecie. Największą ich zaletą są szybkie efekty, a to chyba najważniejsze.

    Oliwia
    |

    Słuchawki do światłoterapii są praktyczne, bo można iść z nimi na spacer albo używać ich w drodze do pracy. Mając do wyboru lampy albo takie słuchawki wybrałabym te drugie.

    Agnieszka
    |

    Światłoterapia pomaga w walce z depresją i bezsennością. Polecam - przekonałam się na sobie - na prawde warto

    Magda
    |

    Światłoterapia jest u nas jeszcze mało popularna i raczej podchodzi się do niej z przymrużeniem oka. Coś tam ktoś tam słyszał, ale to nie dla niego. Ja też nie była przekonana dopóki sam nie spróbowałam. Używam aparatu, który emituje światło czerwone i bliska podczerwień. Stosuje go na różnego rodzaju bóle oraz na podniesienie odporności organizmu. Wystarczy parę minut dziennie a nasze samopoczucie oraz zdrowie na pewno znacznie się poprawi. Wiem, bo wypróbowałam na sobie i swoich bliskich. Warto zapoznawać się z nowymi formami leczenia niż ciągle faszerować się chemią, która i tak w obecnych czasach otacza nas ze wszystkich stron. Polecam, naprawdę warto:)

    toja
    |

    genialne,proste,łatwe. Czemu tak trudno znaleźć lekarza znającego nowinki bez aptecznej trucizny? Mój znajomy lekarz uratował nogi, a może i życie pacjentowi pijawkami. I co? Dyrektor zwolnił lekarza z pracy!
    pozdrawiam

    frau
    |

    Autor pisze o różnych działania biologicznych światła i dlatego można tu także wspomnieć symulatorach świtu. Urządzenia te mogą pomóc w regulacji rytmu dobowego organizmu, w problemach z późnym zasypianiem lub zbyt wczesnym budzeniem, bezsennością, oraz w zaburzeniach związanych z wykonywaną pracą nocną lub zmianową a także nagłymi zmianami stref czasowych w wyniku podróży lotniczych (tzw. "jet lag"). Poza tym budzik z lampą - symulator świtu, dzięki symulacji wschodu słońca, pozwala na łagodne bezstresowe budzenie. Lampa symulatora świtu zaczyna się powoli rozjaśniać na 30, 60 lub 90 minut przed sygnałem dźwiękowym, który można wyłączyć, gdyż do skutecznej pobudki może wystarczyć rozjaśniające się światło lampy.

    frau
    |

    Lampy do fototerapii w depresji sezonowej świecącą białym światłem o dużym natężeniu oświetlenia i przeznaczone są do stosowania zapobiegawczo i leczniczo, w placówkach medycznych oraz w domu. Lampy te nie emitują szkodliwych zakresów promieniowania ultrafioletowego i są bezpieczne i łatwe w stosowaniu. Zalecany czas trwania sesji światłoterapii wynosi 30-120 minut. Sesje te należy powtarzać według wskazań indywidualnych, także według własnych obserwacji. Badania naukowe wskazują na dużą skuteczność fototerapii jasnym światłem w zapobieganiu i leczeniu depresji sezonowej. Finlandia jest jednym z wiodących krajów świata w zakresie badań nad fototerapią światłoterapia w depresji sezonowej gdyż w tym kraju ze względu na położenie geograficzne, sezonowe zmiany braki światła dziennego są szczególnie intensywne i dotkliwe.Te specjalne lampy stają się popularne także w Polsce.

    frau
    |

    Niebieskie światło wnika przez skórę do bakterii i niszczy te bakterie. Czerwone światło redukuje stan zapalny skóry, relaksuje ją oraz przyśpiesza jej regenerację. Równoczesne stosowanie obu tych barw światła pozwala na uzyskanie korzystnych efektów w leczeniu trądziku. Są na rynku lampy do stosowania w domu , oferujące obie te barwy światła.