Floating: na czym polega ta forma relaksu?

2016-06-20 15:11 Anna Sierant

Floating to po polsku płynący, unoszący się. Osoba, która uczestniczy w sesji floatingowej kładzie się na wodzie i cały czas utrzymuje na jej powierzchni. Nic nie widzi, nic nie słyszy, nie czuje działania siły grawitacji, a to pozytywnie działa na jej organizm. Przeczytaj, czym jest floating i czego możesz się spodziewać, decydując się z niego skorzystać!

Floating to inaczej Terapia Ograniczonej Stymulacji Środowiskowej. Technikę tę nazywa się również terapią R.E.S.T. czy po prostu unoszeniem na wodzie w specjalnej kabinie deprywacyjnej. Pod tą nazwą nie kryje się nic innego niż przypominająca wannę, ale zamykana od góry, kapsuła, wypełniona do 24 cm głębokości wodą, w której rozpuszczone zostało 500 kg soli Epsom (siarczanu magnezu). Wysokie stężenie roztworu sprawia, że osoba uczestnicząca w sesji floatingu utrzymuje się na powierzchni wody i nie działa na nią siła przyciągania ziemskiego. Co więcej, w kapsule ograniczone zostaje działanie aż 90 procent bodźców zewnętrznych na kogoś, kto się w niej znajduje. Osoba ta nic nie widzi (kiedy wchodzi do kabiny, delikatnie działa oświetlenie LED, którego nie trzeba wyłączać, jeśli ktoś nie czuje się pewnie w ciemności) ani nic nie słyszy, ponieważ kapsuła jest dźwiękoszczelna. Jedynie na początku z głośników wydobywa się delikatna muzyka, mająca wprowadzić w stan relaksu. Woda ma temperaturę około 35 stopni Celsjusza, czyli zbliżoną do temperatury ciała człowieka, która średnio wynosi 36,6 stopnia Celsjusza. Dzięki temu, uczestnicząc w sesji floatingu, dana osoba ma uczucie "rozpływania się w wodzie". Nie czuje ciężaru swojego ciała i powoli się odpręża, zmierzając ku stanowi deprywacji sensorycznej.

Floating: deprywacja sensoryczna

Deprywacja sensoryczna to ograniczenie dopływu do danej osoby możliwie jak największej ilości bodźców z zewnątrz. Jaki jest cel tego działania? Na to pytanie odpowiedział twórca metody floatingu, John C. Lilly, neurolog i psychoanalityk. W 1954 roku zbudował on specjalną kabinę, przypominającą te, z których dzisiaj korzysta się podczas sesji floatingu, by zbadać , jak zachowuje się ludzki mózg, gdy działają na niego ograniczone bodźce z zewnątrz. Z badania, które przeprowadził wynikło, że dźwięk, światło, siła grawitacji stanowią aż 90 procent obciążenia naszego układu nerwowego. Natomiast ograniczenie tych bodźców działa na umysł kojąco. Podczas floatingu mózg ze stanu beta, czyli czuwania, przechodzi do stanu alpha – rozluźnienia, by pod koniec sesji uzyskać postać podobną tej, w jakiej znajduje się umysł podczas medytacji. Pierwsze efekty – uczucie rozluźnienia, harmonii - mają być widoczne już po jednej sesji floatingu, jednak, by utrzymać je dłużej, trzeba korzystać z tej metody systematycznie. W Polsce można zapisać się na sesje floatingu w każdym dużym mieście, 60-minutowy pobyt w kabinie deprywacyjnej kosztuje około 100-160 zł.

Floating: relaks dla umysłu

Nie bez przyczyny osobom żyjącym w dużym stresie lub po prostu zmęczonym zaleca się ciepłą kąpiel. Przebywanie w wodzie o temperaturze zbliżonej do tej, jaką ma nasze ciało, w wyciszonym i ciemnym miejscu powoduje rozluźnienie mięśni i uwolnienie do krwiobiegu endorfin, nazywanych hormonami szczęścia oraz zmniejszenie w organizmie hormonu stresu – kortyzolu. Osoba korzystająca z floatingu początkowo może nie potrafić skoncentrować swoich myśli, później jednak polepsza się jej zdolność skupienia na konkretnym zadaniu. Wszystko dzięki synchronizacji półkul mózgowych. Osoby korzystające z sesji floatingu mają również mniejsze problemy ze snem.

Floating: poprawa koncentracji

Peter Suedfeld to profesor psychologii z Uniwersytetu Princeton, który poświęcił część swojej pracy na badanie izolacji sensorycznej, jakiej jest poddawana osoba podczas sesji floatingu. Według uzyskanych przez niego wyników floating poprawia koncentrację, sprawia, że człowiek uważniej obserwuje rzeczywistość. Towarzyszy mu tzw. "głód stymulacji", większa kreatywność i łatwość rozwiązywania problemów.

Floating: regeneracja

To, że podczas floatingu z mózgu uwalniają się endorfiny, wpływa również na zmniejszenie odczuwanego przez nas bólu. Podczas unoszenia się na wodzie nie ruszamy się, nie obciążamy mięśni, a wysokie stężenie soli Epsom oczyszcza organizm z toksyn i przyspiesza gojenie ran. Poprawia się także kondycja stawów, zmniejszają obrzęki i zastoje w tkankach. Floating usprawnia więc regenerację organizmu, dlatego polecany jest szczególnie po intensywnym wysiłku fizycznym. Z sesji floatingu mogą korzystać również kobiety w ciąży – zwłaszcza ze względu na redukcję bólów pleców – jednak zawsze decyzję o zapisaniu się na zabieg należy skonsultować z lekarzem prowadzącym ciążę.

Floating: wzmocnienie organizmu

Sesje w zamkniętej kabinie wypełnionej wodą z rozpuszczoną solą angielską (tak również nazywa się sól Epsom) wzmacniają układ oddechowy, układ odpornościowy, a także układ krążenia – serce lepiej funkcjonuje, obniża się ciśnienie krwi. Podczas sesji uzupełniony zostaje poziom magnezu w organizmie, kąpiel w solance zwiększa też poziom energii. Sesja floatingu zwiększa przepływ tlenu, przez co dana osoba zaczyna lepiej przyswajać substancje odżywcze. Te z kolei ulepszają tworzenie tkanki mózgowej, przez co umysł sprawniej funkcjonuje. Floating pozytywnie działa również na gospodarkę elektrolitami i funkcjonowanie układu nerwowego. Długotrwałe korzystanie z floatingu może wspomóc walkę z migreną.

Floating: działanie

Floating działa nie tylko na wnętrze, ale i urodę. Przebywanie w wodzie powoduje zmiękczanie i złuszczanie naskórka. Dzięki sesjom floatingowym siniaki i obrzęki na ciele stają się mniej widoczne. Wzmocnieniu ulegają paznokcie i włosy – te ostatnie stają się również bardziej nawilżone, co objawia się ich większym blaskiem. Po floatingu skóra jest oczyszczona. Jak stwierdził dr George Murphy – dermatolog z Uniwersytetu w Pensylwanii, stres powoduje aktywację komórek tucznych umiejscowionych pod skórą, co skutkuje zmniejszeniem jej elastyczności. Floating redukuje stres, zapobiegając utracie jędrności i pogłębianiu się zmarszczek mimicznych.

Warto wiedzieć

Sól Epsom wzięła swoją nazwę od miasta w Anglii, skąd początkowo ją wydobywano. Jest bezzapachowa i ma pH obojętne dla skóry. Sól Epsom stanowi cenne źródło magnezu – pierwiastka obecnego we wszystkich komórkach organizmu – i siarki. Wyglądem przypomina sól kuchenną, a dla dobra organizmu można ją wykorzystywać na wiele sposobów: przygotowywać płukanki do nóg, maseczki do twarzy, kompresy, a także stosować jako środek przeczyszczający.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 11/2019 "Zdrowia": padaczka odczarowana, dla kogo przeszczep nerki, e-papieros - nowa plaga, cera wolna od przebarwień, porażka źródłem sukcesu, lunchbox wegetarianina. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 11/2019
KOMENTARZE
Anka P
|

pamiętam tylko pierwszy kwadrans, potem odleciałam :) mega relaks! :)